Program został przygotowany w odpowiedzi na apel związkowców i pracodawców. Ma być formą pomocy dla przedsiębiorców, którzy w wyniku kryzysu popadli w przejściowe tarapaty. Mają np. mniejsze zamówienia, konieczne są przestoje w produkcji, ale perspektywy na tyle dobre, że za jakiś czas sytuacja najprawdopodobniej się poprawi - wyjaśnia gazeta.
Program ma być finansowany z funduszy unijnych, z programu "Kapitał Ludzki", a wsparcie dla jednej firmy może sięgnąć nawet 500 tysięcy euro. Przedsiębiorstwa mają być też zwolnione z tak zwanego "wkładu własnego", co jest obowiązkowe przy innych formach unijnych dotacji - podkreśla "Rzeczpospolita". Program musi zostać wysłany do Brukseli do końca lipca.