Żywe karpie znikają z kolejnych sieci supermarketów. Ale Kaufland i Carrefour mówią "nie" ekologom

Największe sieci handlowe rezygnują ze sprzedaży żywych karpi. - Nasza wieloletnia praca przynosi efekty - triumfują ekolodzy. Jednak zaznaczają, że nie wszystkie sieci chcą się dostosować - i wskazują palcem na firmy Carrefour oraz Kaufland.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Coraz więcej sieci rezygnuje z sprzedaży żywych ryb. Ale ekolodzy mówią, że walka o humanitarne traktowanie karpia nie jest skończona
Coraz więcej sieci rezygnuje z sprzedaży żywych ryb. Ale ekolodzy mówią, że walka o humanitarne traktowanie karpia nie jest skończona (East News, Fot: WOJTEK LASKI)
WP

Żywego karpia nie znajdziemy w największych sieciach dyskontowych, a więc w Lidlu oraz w Biedronce. - My też nie mamy żywego karpia w asortymencie - mówi WP Mariola Skolimowska z Netto Polska.

Auchan z kolei nie wycofał się ze sprzedaży żywych karpi, ale mocno ją ograniczył. - Auchan w 2018 roku będzie prowadziło sprzedaż żywego karpia jedynie w 12 hipermarketach na 110 punktów sprzedaży. Zdecydowaliśmy o sprzedaży żywego karpia jedynie w tych regionach, gdzie nadal bardzo silna jest tradycja i klienci zdecydowanie wyróżniają ten sposób sprzedaży i go oczekują - brzmi oświadczenie sieci Auchan Retail Polska. Według firmy, taka "silna tradycja" jest m.in. na Śląsku oraz w Wielkopolsce.

Carrefour oraz Kaufland - tam ciągle będzie można kupić żywego karpia

WP

Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! z jednej strony się cieszy, że coraz więcej sklepów wycofuje się z handlu żywymi rybami, z drugiej jednak zauważa, że wciąż jest sporo do zrobienia. Wskazuje na przykład na sieć Kaufland. - Żywe karpie będą u nas dostępne od 6 grudnia - potwierdza w rozmowie z WP dział PR Kaufland.

Czytaj też: Jak odróżnić polskiego karpia od chińskiego? Jest tylko jeden sposób

Kaufland nie jest jedyny. - Carrefour też stawia na karpie, choć zapewnia, iż będą one trzymane w „specjalnych torbach, z wodą”. Na dłuższą metę upieranie się przy takiej formie handlu nie ma sensu, ponieważ nie da się go realizować zachowując jednocześnie dobrostan ryb - uważa Wyszyński.

- Przed podjęciem decyzji o sprzedaży żywych karpi w tym roku, przeprowadziliśmy badania opinii wśród naszych klientów. Wynika z nich, że nadal znaczna część klientów naszej sieci oczekuje sprzedaży żywego karpia prosto z wody przed Świętami. W związku z tym podjęliśmy decyzję o kontynuacji sprzedaży żywego karpia, ale jednocześnie zachęcamy naszych klientów do wybierania karpi patroszonych, tuszy, dzwonka i filetów - słyszymy w biurze prasowym Carrefour Polska.

WP

Na karpia Polacy wydadzą 200 mln zł. Zobacz wideo:

WP

Wyszyński nie ukrywa, że jego rozmowy z przedstawicielami sieci handlowych są trudne. Sieci mówią, że sprzedają karpie, bo tego chcą klienci, ale z drugiej klienci mówią, że kupują, bo takie ryby są w ofercie. - I koło się zamyka - mówi Cezary Wyszyński.

Jednak od razu dodaje, że świadomość Polaków jest tu coraz większa. - Karpie mają mózgi i układy nerwowe i doskonale czują ból. Owszem, karpie nie wydają słyszalnego dla nas dźwięku, ale to nie znaczy, że nie czują - zaznacza. Dodaje, że z badań CBOS wynika, że 86 proc. Polaków jest za zakazem transportu żywych ryb bez dostatecznej ilości wody, która pozwoli im na oddychanie.

To, że hipermarkety wycofują się ze sprzedawania żywego karpia, nie znaczy oczywiście, że w ogóle rezygnują z tej ryby. Można ją będzie znaleźć w innych formach, na przykład na tackach. - Promujemy przede wszystkim sprzedaż karpia przetworzonego w formie ryby patroszonej, tuszki, płatów, steków i filetów. Ta forma sprzedaży jest dominująca w naszej strategii - słyszymy od sieci Auchan.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
Polub WP Finanse
WP
WP