Trwa ładowanie...
d1l86ej
d1l86ej

Bierecki złożył poprawkę podnoszącą kwotę wolną od podatku do 6,6 tys. zł (opis)

Senator Grzegorz Bierecki (PiS) złożył podczas poniedziałkowego posiedzenia Senatu poprawkę podnoszącą kwotę wolną od podatku dla najmniej zarabiających do 6,6 tys. zł. Zdaniem resortu finansów zmiana może kosztować budżet około miliarda złotych.
Share
d1l86ej

Bierecki argumentował, że to poprawka, o której wszyscy wiedzą, która jest dobrze zapowiedziana i została szczegółowo omówiona. Jak mówił, to element "sprzątania" po latach rządów PO-PSL, kiedy kwota wolna nie była podwyższana. Wskazał, że efektem tego był ubiegłoroczny wyrok TK, który uznał - jak mówił senator - te lata rządów PO-PSL na naruszenie praw obywatelskich i wielokrotne naruszenie konstytucji.

Bierecki wyjaśnił, że w poprawce chodzi o to, aby ludzie, którzy korzystają z pomocy społecznej, nie musieli płacić podatku dochodowego. "Bieda w Polsce była mrożona, była kultywowana" - ocenił Bierecki. "Teraz zmiany następują tak szybko, na ile pozwala sytuacja finansowa państwa" - mówił.

"Uważamy, że ci, którym więcej jest dane, powinni także więcej od siebie dawać. W związku z tym kończymy z tym degresywnym podatkiem. Ta logika korelowania kwoty wolnej z poziomem dochodów (...) jest zgodna z wyrokiem TK, jest zgodna z elementarnym poczuciem sprawiedliwości" - podkreślił.

d1l86ej

Wyjaśnił, że mamy do czynienia z czterema elementami podatku: przychodem, kosztami, stawkami podatkowymi i kwotą wolną. Dodał, że te składowe muszą być spójne. Przekonywał, że w składanej przez niego poprawce te elementy są "zborne, logiczne i sprawiedliwe". "Nieprawdą jest, że wszyscy powinni mieć taką samą kwotę wolną" - dodał.

Wyjaśnił, że dojście do rozwiązania docelowego, o którym była mowa w kampanii wyborczej, musi być rozłożone w czasie, jest bowiem zależne od innych działań podejmowanych przez rząd: uszczelnienia systemu podatkowego, likwidacji dziury w VAT i naprawy finansów publicznych.

Poinformował, że wskutek zmiany osoby, które zarabiają np. 1000 zł miesięcznie, w rozliczeniu za 2017 r. zyskają 265 zł. Natomiast osoby, które otrzymują rentę socjalną w kwocie 840 zł miesięcznie - zapłacą mniej o 132 zł. "To są istotne kwoty dla milionów Polaków" - podkreślił. Jego zdaniem na zmianie zyska większość podatników w Polsce.

W przypadku dochodów od 6600 zł do 11 tys. zł kwota wolna będzie się zmniejszać, a dla dochodów od 11 tys. zł do 85 tys. 528 zł rocznie wyniesie tyle, co obecnie, czyli 3091 zł. Powyżej dochodu 85 tys. 528 zł rocznie kwota wolna będzie ulegać stopniowemu zmniejszeniu, zaś podatnicy zarabiający więcej niż 127 tys. zł nie będą mieli kwoty wolnej.

d1l86ej

Wiceminister finansów Paweł Gruza podał podczas dyskusji: "Oceniamy jej skutki dla budżetu na wartość ok. miliarda zł, co mimo wszystko uznajemy za akceptowalną zmianę. Stąd nie wyrażamy stanowiska negatywnego. Jesteśmy w stanie ten koszt ponieść". Według niego na zmianie skorzysta 3,5 mln podatników, 19 mln osób jej nie odczuje, a pół miliona straci. Dodał, że likwidacja kwoty wolnej dotknie 250 tys. osób.

"Ta propozycja wyczerpuje wymogi TK stawiane w zeszłorocznym wyroku" - ocenił Gruza.

Leszek Czarnobaj (PO) mówił, że są kraje w Europie, np. Holandia, czy Czechy, które nie mają kwoty wolnej od podatku, ale bardzo dobrze regulują cały system dotyczący równoważenia dochodów obywateli.

"Zbyt duża rozpiętość dochodów jest źródłem napięć" - ocenił. Zwrócił uwagę, że z analiz różnych autorytetów podatkowych wynika, że polski system podatkowy, jeśli chodzi o wysokość płacenia podatków, nie jest zbyt agresywny i nie jest progresywny.

d1l86ej

"Ale również mówi się to, że polski system podatkowy jest jednym z najbardziej skomplikowanych systemów podatkowych w Europie. I to, co państwo tutaj proponujecie, jest kolejnym zagmatwaniem tego systemu" - ocenił. Pytał, dlaczego to nie polski rząd przygotowuje takie zmiany, a posłowie albo senatorowie.

"Rola polskiego rządu sprowadza się do kibicowania polskim parlamentarzystom" - mówił Czarnobaj. Jego zdaniem kwota wolna od podatku powinna być generalnie albo równa dla wszystkich, albo powinno nie być jej w ogóle. Natomiast, jak wskazał, progresja systemu podatkowego powinna być realizowana poprzez wysokość podatków.

Senator podkreślił, że wśród obietnic wyborczych PiS wymieniano podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. Wskazał, że od 2004 r. wydano 200 tys. indywidualnych interpretacji podatkowych, które - jego zdaniem - wskutek nowelizacji zostaną przekreślone.

"W imieniu senatora Kleiny (Kazimierza - PAP) i własnym składamy poprawki. Po pierwsze, abyście państwo mogli wyjść z twarzą bez hipokryzji i zrealizować postulat z kampanii wyborczej, jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku na poziomie 8 tys zł. Oraz drugą poprawkę, aby jednoznacznie interpretować przepisy prawa podatkowego zawarte w tej ustawie" - poinformował.

d1l86ej

Natomiast Piotr Florek (PO) złożył poprawkę, w której zaproponował - jak wyjaśnił - podniesienie kwoty wolnej do 6,6 tys. zł dla wszystkich podatników. Z kolei poprawka Jana Rulewskiego (PO) zmierza do zwolnienia z podatku osób, które osiągają dochody w wysokości nieprzekraczającej dwunastokrotności zasiłku dla bezrobotnych, czyli ok. 7 tys. 800 zł.

Podczas dyskusji okazało się, że regulamin Senatu nie jest dostosowany do sytuacji, w której senatorowie chcą pytać resort finansów o powszechnie zapowiadaną zmianę przed złożeniem jej w formie poprawki w Senacie (podniesienie kwoty wolnej od podatku do 6,6 tys. zł dla najmniej zarabiających zapowiedział w ubiegły czwartek w rozmowie z PAP wicepremier Mateusz Morawiecki). Bierecki mógł ją bowiem złożyć dopiero w trakcie debaty, co następuje po pytaniach do resortu finansów.

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) protestował przeciw trybowi prac nad ustawą. "Wielu sytuacji byłem świadkiem w Senacie, ale jeszcze w takiej sytuacji to ja nie uczestniczyłem. Jest przedłożenie, które przychodzi z Sejmu, jest sprawozdanie senatora i nagle rozpoczyna się dyskusja nad zmianą, o której wiedzą dziennikarze, ale senatorowie nie są poinformowani" - powiedział.

Przekonywał, że Bierecki powinien zgłosić swoją poprawkę na ostatnim posiedzeniu komisji finansów.

d1l86ej

"Bo jaka jest sytuacja - jest zgłoszona poprawka, która zmienia w ogóle tę propozycję, która wpłynęła do Senatu. I nie będziemy już dyskutować nad tą zmianą zasadniczą na posiedzeniu Senatu - będzie można dyskutować tylko na posiedzeniu komisji. Stosując ten zabieg, uniemożliwia się dyskutowanie na posiedzeniu plenarnym, zadawanie pytań na ten temat senatorowi sprawozdawcy, ministrowi - to jest złamanie regulaminu, poważne złamanie regulaminu (...)" - mówił Borusewicz.

Wicemarszałek Grzegorz Czelej (PiS) odpowiedział mu, że zgłoszenie poprawki podczas debaty w Senacie nie jest złamaniem regulaminu izby.

d1l86ej

Podziel się opinią

Share
d1l86ej
d1l86ej