Trwa ładowanie...
d1s4jmg

BM BNP Paribas: Inwestujmy w energetykę, IT, nowe- i biotechnologię w tym roku

Warszawa, 18.02.2015 (ISBnews) - Biuro Maklerskie BNP Paribas zaleca w 2015 r. inwestycje w fundusze akcyjne i powolne wychodzenie z instrumentów dłużnych, poinformował agencję ISBnews analityk Kamil Hajdamowicz. W jego ocenie, poprawa sytuacji gospodarczej skłoni firmy w USA oraz Europie do zwiększenia inwestycji oraz akwizycji. Najbardziej perspektywiczne będą fundusze inwestujące w spółki z sektorów energetycznego, IT, nowych technologii oraz biotechnologiczne.

Share
d1s4jmg

"Przewidywania inwestycyjne BM BNP Paribas można podzielić na 2 grupy: defensywne, przeznaczone na potrzeby inwestorów oczekujących stałego zwrotu bez dużego ryzyka w obecnym środowisku niskich stóp procentowych oraz bardziej ofensywnie, dla inwestorów skłonnych do większego ryzyka" - powiedział Hajdamowicz w rozmowie z ISBnews.

W jego ocenie, w połowie 2015 r. powinny nastąpić pierwsze podwyżki stóp procentowych w USA Przemawiają za tym nie tylko wypowiedzi ekspertów, ale także dane z gospodarki, m. in. niska stopa bezrobocia na poziomie 5,7%.

"Jednak jednocześnie mamy nadal niski, bo 1,1-proc. wskaźnik inflacji co może ograniczać pole manewru i odsunąć nieco w czasie decyzje Fed-u. To zaś oznacza, że amerykański bank centralny nie musi się spieszyć i to otwiera kolejny rok szans dla rynku akcji" - wyjaśnił analityk. Ponadto, początek wzrostu stóp w Stanach nie oznacza końca hossy na tamtejszym rynku, dopóki stopa procentowa jest poniżej poziomu neutralnego dla gospodarki.

d1s4jmg

W tej sytuacji BM BNP Paribas widzi dla grupy inwestorów konserwatywnych okazje na rynku długu lub w aktywa gwarantujące stały dochód. Nie będą to jednak fundusze papierów skarbowych, ponieważ ceny aktywów są już bardzo wysokie i silniejsza korekta jest coraz bardziej prawdopodobna.

"Preferujemy więc obligacje korporacyjne. Dywersyfikacja powinna następować na podstawie stanu i perspektyw spółek oraz rodzaju emitowanych papierów, bez wskazywania konkretnych sektorów gospodarki. W dalszym ciągu pozostają atrakcyjne obligacje zamienne na akcje, przy obecnych wycenach rynkowych oraz silnemu powiązaniu z zachowaniem się rynków instrumentów udziałowych" - wskazał Hajdamowicz.

Ekspert dodał, że równie ciekawą alternatywą dla ostrożnych inwestorów są spółki dywidendowe, zapewniające nie tylko stały zwrot, ale i większe bezpieczeństwo zainwestowanych środków. Silne fundamentalnie podmioty są bowiem znacznie mniej narażone na wahania giełdowe.

"Unikałbym natomiast funduszy z związane z rynkiem ropy naftowej, ale w pozostałych doradzamy zajmowanie raczej krótkich pozycji, o mniejszej wrażliwości na zmiany stóp procentowych" - zaznaczył ekspert DM BNP Paribas.

d1s4jmg

Hajdamowicz uważa także, że jest nadal duża szansa na wzrost wartości dolara, co może dodatkowo wesprzeć import do USA z Europy i Japonii. Wzmocni i tak szybko rosnącą gospodarkę amerykańską, poprzez obniżenie kosztów importu, a podmioty zza oceanu będą bardziej skłonne do wydawania pieniędzy na inwestycje. Wzrost eksportu w oczywisty sposób wzmocni też gospodarki Starego Kontynentu i Kraju Kwitnącej Wiśni. Przedsiębiorstwa z tych krajów funkcjonują globalnie i będą korzystać na poprawie wzrostu gospodarczego w różnych częściach świata.

"Amerykańskie przedsiębiorstwa mają 800 mld USD zgromadzonych środków i w obliczu poprawy koniunktury mogą być bardziej skłonne, by je wydawać. Dotyczy to nie tylko rynku wewnętrznego, ale również fuzji i przejęć np. w Europie, z uwagi na osłabienie euro. Spodziewamy się, że inwesttycje nastąpią głównie w sektory przemysłowy, nowych technologii, IT oraz energetykę" - wskazał analityk.

Dzięki temu, ale także wartemu ponad 300 mld euro programowi inwestycyjnemu opracowanemu przez Jean-Claude Junckera, dobre perspektywy rysują się również przed Europą. Dodatkowym paliwem dla naszego regionu będzie polityka monetarna, czyli wsparcie płynnościowe zapowiedziane przez EBC oraz kontynuacja restrukturyzacji fiskalnej krajów strefy euro.

"Szansą na wzrost wartości aktywów jest także tendencja demograficzna związana ze starzeniem się społeczeństw, a więc wzmożona aktywność funduszy emerytalnych, szczególnie bardzo zasobnego japońskiego. Natomiast sektory gospodarki, które najmocniej odczują napływ kapitału będą podobne jak w USA. A więc nowe technologie, IT, energetyka oraz dodatkowo spółki biotechnologiczne" - wyliczył Hajdamowicz.

d1s4jmg

Naturalną konsekwencją odbicia w USA oraz Europie będzie poprawa sytuacji w naszym kraju. Jako pierwszy tradycyjnie odczują to eksporterzy, a za nimi podążą szybko kolejne sektory gospodarki.

"Pośrednio, dzięki wsparciu monetarnemu ze strony EBC oczekujemy napływu kapitału na rynek polski, ale nie tylko do dużych, ale także średnich oraz atrakcyjnych małych firm. Wpłynie na to ogólna poprawa sentymentu i duża nadpłynność na rynku. Wycena polskich spółek do ich wartości księgowych jest dużo poniżej historycznych maksimów, więc zagraniczny kapitał na pewno zechce to wykorzystać " - zapewnił analityk BNP Paribas.

Według niego, zagrożeniem dla powyższego scenariusza może być zbyt restrykcyjna polityka monetarna w USA. Drugim, równie istotnym może być kontynuacja trendu obniżek cen surowców, co możne doprowadzić do bankructw spółek z sektora wydobywczego i w konsekwencji wywołać panikę na rynkach.

"Natomiast w Polsce poza ryzykami globalnymi i geopolitycznymi raczej nie widać zagrożeń. Kolejna obniżka stóp procentowych może uderzyć w wyniki banków, ale nie powinno wpłynąć na prowadzone przez nie akcje kredytowe. Akcje są niedowartościowane, więc z racjonalnego punktu widzenia powinien nastąpić wzrost ich wartości. Nie widać także na dziś zagrożeń ze strony polityki fiskalnej, ponieważ znacznie mniejsza od oczekiwań dziura budżetowa w 2014 r. odsuwa obawy o zacieśnienie polityki fiskalnej" - podsumował Hajdamowicz.

Lesław Kretowicz

(ISBnews)

d1s4jmg

Podziel się opinią

Share
d1s4jmg
d1s4jmg