Chaos wokół Polskiego Ładu. Kowalczyk kapituluje: system jest skomplikowany

- Rząd chciał wprowadzić ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie dostali pieniądze, nawet kosztem pewnych komplikacji na początku roku - mówił w piątek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, odnosząc się do rozwiązań Polskiego Ładu.

84. posiedzenie Sejmu VIII kadencji17.07.2019 Warszawa 84. posiedzenie Sejmu VIII kadencji Fot Tomasz Jastrzebowski/REPORTER n/z Mateusz Morawiecki, Henryk KowalczykTomasz Jastrzebowski/REPORTERUlga dla klasy średniej jest skomplikowana i pewnie wymaga czasu - przyznał Henryk Kowalczyk
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
oprac.  KKG

Kowalczyk pytany w piątek w TVN 24 o zamieszanie wokół Polskiego Ładu stwierdził, że odpowiedzialność rozkłada się na wiele czynników.

- Począwszy od niekompletnej może informacji, która wypłynęła ze stron rządowych, Ministerstwa Finansów, ale też jest tak, że to służby finansowe różnych zakładów pracy, budżetówki też odkładają czasami różne elementy na koniec, zamiast przygotować się dwa, trzy miesiące przed - wymienia szef resortu rolnictwa.

Polski Ład w ogniu krytyki. Poseł PiS: Niestety wkradły się tam błędy

Kowalczyk przypomniał, że "ustawa była przyjęta w październiku, więc już od tego czasu można się było przygotować".

- Oczywiście ona nie była jeszcze podpisana przez prezydenta w październiku, ale w listopadzie - dodał.

Bałagan podatkowy. Kowalczyk: mieliśmy czekać rok?

Na stwierdzenie, że można było przyjąć dłuższe vacatio legis, żeby te zmiany podatkowe weszły w życie od 2023 r., wiceminister odpowiedział:

- Można było podjąć taką decyzję, tylko że Polski Ład (...) pozostawia w kieszeniach podatników ponad 17 mld zł. Mieliśmy czekać rok?

- Chcieliśmy wprowadzić tę ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie jak najszybciej dostali pieniądze - powiedział. - Tu nie chodzi o to, żeby obiecywane efekty były za kilka lat, tylko żeby efekty były już i teraz. Nawet jeśli jest to kosztem pewnych komplikacji na początku roku, które na pewno zostaną wyprostowane, już zostały wyprostowane - zapewnił.

Kowalczyk przyznał, że "system jest skomplikowany".

- Ulga dla klasy średniej jest skomplikowana i pewnie wymaga czasu, żeby się z nią dobrze zapoznać - powiedział.

Jak zaznaczył wicepremier, celem Polskiego Ładu było obniżenie podatków.

- Ten cel został osiągnięty, nawet jeśli nie wszyscy zobaczyli namacalnie, bo jeszcze nie wszyscy dostali pierwszą wypłatę. Może nawet się zdarzyć tak, że pierwszą wypłatę na koniec stycznia też ktoś dostanie z błędami - mówił.

Kowalczyk uważa, że jeśli w skali roku - "a tak to będzie na 100 proc." - zarabiający poniżej 12 tys. "dostaną albo dużo więcej do kieszeni, ale na pewno nie stracą, to na pewno będzie to dobre".

- Komplikacja jest pewnym kosztem, i trzeba się z tym pogodzić, ale na pewno, jeśli ocenią to wszyscy w skali roku, to na pewno będą zadowoleni, usatysfakcjonowani, że mają kwotę wolną od podatku nie 3 tys., a 30 tys. - zaznaczył.

Niższe wypłaty Polaków. Kiedy zwroty?

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł.

Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł.

Na początku stycznia media informowały jednak o szeregu grup zawodowych i społecznych, które po 1 stycznia otrzymały wyraźnie niższe wypłaty (m.in. niektórzy nauczyciele, funkcjonariusze służb mundurowych, emeryci).

Przedstawiciele rządu zapowiedzieli zmiany, które mają - według nich - naprawić skutki wejścia w życie Polskiego Ładu. Minister finansów podpisał m.in. rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy.

Zwrot nadpłaconych zaliczek

Według resortu finansów dzięki tym przepisom osoby, które otrzymały mniejszą pensję w styczniu, dostaną jak najszybciej wyrównanie wypłaty pensji. Chodzi - jak wskazano - m.in. o nauczycieli i służby mundurowe.

Zaznaczono, że rozporządzenie wprowadza też rozwiązanie, które spowoduje, że nauczyciele akademiccy, których obowiązują inne zasady naliczania kosztów uzyskania przychodów, a zarabiający do 12 800 zł brutto, również otrzymają zwrot nadpłaconych zaliczek.

Odnosząc się w piątkowej audycji do rosnących cen energii Kowalczyk stwierdził, że UE tak ukształtowała politykę gazową i politykę klimatyczną, która ma wpływ na ceny energii elektrycznej, że koszty przedsiębiorców "rosną dramatycznie". Dodał, że "za rządów PO dopuszczono do handlu emisjami CO2 instytucje finansowe i od tego czasu zaczęły się spekulacje".

Pytany co się stało z 20 mld zł, które Polska zarobiła w zeszłym roku na emisjach, Kowalczyk odpowiedział: "te pieniądze idą na energię odnawialną" - m.in. farmy wiatrakowe, dopłaty do fotowoltaiki, przygotowywanie energetyki jądrowej.

- Są wykorzystywane też jako pieniądze, które pomagają rodzinom w tarczy inflacyjnej, np. zwrot części kosztów energii, to jest ok. 1,5 tys. zł rocznie na rodzinę mniej zamożną - powiedział Kowalczyk.

Wybrane dla Ciebie
Dziedziczenie. Tych pieniędzy możesz nie dostać. Oto co mówią przepisy
Dziedziczenie. Tych pieniędzy możesz nie dostać. Oto co mówią przepisy
Właściciel Lidla kupi dużą sieć handlową? Chce zdominować rynek
Właściciel Lidla kupi dużą sieć handlową? Chce zdominować rynek
Monstrualna inwestycja. To jedyny tego typu obiekt na świecie
Monstrualna inwestycja. To jedyny tego typu obiekt na świecie
To jedno z najmniejszych lotnisk w Polsce. Wyda na promocje miliony
To jedno z najmniejszych lotnisk w Polsce. Wyda na promocje miliony
Kupił auto z salonu. Było używane. Teraz mówi o przestępstwie
Kupił auto z salonu. Było używane. Teraz mówi o przestępstwie
Parkował pod McDonald's. Po pół roku przyszło pismo. Oto rachunek
Parkował pod McDonald's. Po pół roku przyszło pismo. Oto rachunek
Ma pensjonat na Podhalu, nawet się nie otworzył. "Jest załamany"
Ma pensjonat na Podhalu, nawet się nie otworzył. "Jest załamany"
Masowe zwolnienia w znanym dyskoncie. Setki osób bez pracy w Niemczech
Masowe zwolnienia w znanym dyskoncie. Setki osób bez pracy w Niemczech
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Pierwsza taka niedziela w tym roku
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Pierwsza taka niedziela w tym roku
Polacy dostają pisma od ZUS. Część osób musi oddać pieniądze
Polacy dostają pisma od ZUS. Część osób musi oddać pieniądze
Zarobki pracowników warsztatów. Oto ile dostają "na rękę"
Zarobki pracowników warsztatów. Oto ile dostają "na rękę"
Gigant ogłasza zwolnienia grupowe w Polsce. Pracę straci 105 osób
Gigant ogłasza zwolnienia grupowe w Polsce. Pracę straci 105 osób
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀