WAŻNE
TERAZ

Polski atom: UE daje zielone światło

Coraz gorsze perspektywy dla GPW, WIG20 najniżej od 3 lat

Warszawa, 09.07.2015 (ISBNews/ TFI PZU) - Warszawski parkiet kolejny dzień nie daje inwestorom zbyt wielu powodów do zadowolenia. I choć wczorajsze notowania zakończyły się co prawda na niewielkim minusie (WIG20 spadł na koniec dnia o -0,10 proc.), to większa przecena wydaje się tylko kwestią czasu. Jej "przedsmak" mieliśmy wczoraj przed południem, kiedy podaż - na szczęście nieskutecznie - próbowała sforsować poziom wsparcia przy 2200 punktach dla indeksu największych spółek. To najniżej od trzech lat. Niestety, do końca tygodnia może ponownie zobaczyć wspomniane minima - ich ewentualne pokonanie to prosta droga do dalszej "zagłady" akcjonariuszy.

Od połowy maja GPW znajduje się w prostym trendzie spadkowym - WIG20 z poziomu 2550 punktów zanurkował do 2216 punktów (na środowym zamknięciu). Presję na nasz parkiet wywierają zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne.

Do tych pierwszych, oprócz Grecji, należy również dodać sytuację w Chinach - gdzie spowolnienie gospodarcze staje się coraz bardziej widoczne. Coraz częściej mówi się, że kraj ten zamiast tzw. "soft landing" czeka tzw. "hard landing". Reakcja inwestorów jest w takim przypadku łatwa do przewidzenia - indeks giełdy w Szanghaju spadł od połowy czerwca o ponad 25 proc. W efekcie tak silnej przeceny, chiński rząd zdecydował nawet o wprowadzeniu czasowego zakazu sprzedaży akcji tamtejszych spółek przez ich głównych udziałowców. Dzisiaj rano indeks SSE Composite "odrobił" część strat.

Spowolnienie w Chinach przekłada się bezpośrednio na wycenę surowców, w tym miedzi. Z kolei spadek jej kursu to gorsza wycena np. KGHM. To jednak nie jedyne zmartwienie dla naszych akcjonariuszy. Oprócz sytuacji w górnictwie, na kondycji GPW znacząco ciąży możliwość wprowadzenia (po jesiennych wyborach) dodatkowego opodatkowania banków i sklepów wielko-powierzchniowych. Udział sektora bankowego w indeksie WIG20 to ponad 30 proc. Nic zatem dziwnego, że "blue-chipy" znalazły się pod taką presją. Pokonanie przez podaż wspomnianego wcześniej poziomu 2200 punktów mogłoby się zakończyć spadkiem do 2180 a nawet 2090 punktów. W przypadku mobilizacji "byków", ewentualna zwyżka może napotkać na opór przy 2230 i 2250 punktów.

Piotr Krawczyński

TFI PZU

(ISBNews/ TFI PZU)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Amerykanie włożą w zakład 7 mld zł. Oto co powstanie pod Opolem
Amerykanie włożą w zakład 7 mld zł. Oto co powstanie pod Opolem
3,7 tys. zł za święta w górach. Podwyżki aż o 100 proc.
3,7 tys. zł za święta w górach. Podwyżki aż o 100 proc.
Wygrywają i nie odbierają. Miliony czekają na Polaków
Wygrywają i nie odbierają. Miliony czekają na Polaków
Ceny u Magdy Gessler na jarmarku w Warszawie. Tyle kosztują pierogi
Ceny u Magdy Gessler na jarmarku w Warszawie. Tyle kosztują pierogi
Wpłacili zaliczki, mieszkań nie ma.  Kilkadziesiąt osób oszukanych
Wpłacili zaliczki, mieszkań nie ma. Kilkadziesiąt osób oszukanych
Gigant spożywczy przejmuje producenta Pringlesów. Oto szczegóły
Gigant spożywczy przejmuje producenta Pringlesów. Oto szczegóły
Wypłacają 1721 zł przez trzy miesiące. Oto szczegóły
Wypłacają 1721 zł przez trzy miesiące. Oto szczegóły
Bmw i Audi. Oto jakie samochody tracą pijani kierowcy
Bmw i Audi. Oto jakie samochody tracą pijani kierowcy
Polski astronauta odpowiada Kanałowi Zero. Poszło o pensje za wykłady
Polski astronauta odpowiada Kanałowi Zero. Poszło o pensje za wykłady
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Dostał mandat, bo przyjechał spoza miasta? Poszło o parkowanie
Dostał mandat, bo przyjechał spoza miasta? Poszło o parkowanie
Firmy w Niemczech masowo upadają. Tak źle nie było od ponad dekady
Firmy w Niemczech masowo upadają. Tak źle nie było od ponad dekady
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥