Trwa ładowanie...
d19g7ax
Parkiet
Gospodarka

Deweloperzy sięgają po kapitał

W 2010 roku na warszawskim parkiecie powinno się pojawić co najmniej sześciu deweloperów. Czy na GPW wraca moda na inwestowanie w „producentów” mieszkań, galerii i biur?
Share
Deweloperzy sięgają po kapitał
Źródło: Jupiterimages
d19g7ax

Deweloperzy wracają na GPW po ponad dwóch latach posuchy. Ostatnią firmą z branży, która weszła na giełdę przeprowadzając ofertę publiczną, był zajmujący się również wykonawstwem Unibep, który zadebiutował w kwietniu 2008 r. Pogorszenie koniunktury na giełdzie i rynku nieruchomości sprawiło, że szereg innych firm deweloperskich szykujących się do IPO zdecydowało się zrezygnować ze swoich planów lub wejść na GPW bez oferty, tak jak Marvipol.

*Rank Progress przetarł drogę *

2010 rok powinien być zdecydowanie lepszy pod względem liczby deweloperskich debiutów. W przyszłym tygodniu do notowań na GPW trafią akcje legnickiej spółki Rank Progress. Deweloper specjalizujący się w projektach handlowych sprzedał w czerwcu wszystkie akcje nowej emisji (12,5 proc. kapitału), pozyskując 50 mln zł.

d19g7ax

*Pięć ofert w drugim półroczu *

Śladem Rank Progressu chcą podążyć kolejne firmy z branży. Kapitał z rynku próbuje pozyskać Interbud-Lublin. Budowlano-deweloperska spółka zamierza sprzedać do 2 mln walorów po cenie z przedziału 15 – 17,5 zł. Dziś poznamy ostateczną cenę emisyjną. Na tym nie koniec. Jak ustaliliśmy, w trzecim kwartale na GPW trafić ma Robyg, znany m.in. z inwestycji w warszawskim Wilanowie. Spółka ma spory apetyty na kapitał.

Jak mówi Oskar Kazanelson, szef nadzoru i jeden z udziałowców Robygu, wartość oferty może sięgnąć 100 mln zł (rozmowa poniżej). W trzecim kwartale do obrotu na GPW trafić mogą również akcje bułgarskiej firmy Intercapital Property Development (ICPD). W tym roku na GPW chciałby zadebiutować także As-Bau, który oprócz budowy mieszkań i domów zajmuje się m.in. prowadzeniem ośrodka narciarskiego w Czarnej Górze na Dolnym Śląsku. Do wejścia na GPW przygotowuje się Murapol, działająca głównie na południu kraju firma mieszkaniowa.

Czy warto inwestować w akcje deweloperów-debiutantów? Analitycy przekonują, że wszystko jest kwestią ich wyceny. Przypominają, że znakomita większość obecnych już na GPW firm z branży notowana jest poniżej wartości księgowej, co ma też wpływ na wyceny wybierających się na parkiet deweloperów.

d19g7ax

*Wysyp obligacji deweloperów *

Wybierający się na GPW deweloperzy nie powinni się za to obawiać konkurencji ze strony ofert wtórnych notowanych już na warszawskim parkiecie firm z branży. Z zamiarem przeprowadzenia takiej nosi się jedynie Alterco (dawny Śrubex). Inni deweloperzy stawiają na pozyskiwanie pieniędzy ze sprzedaży obligacji. Wczoraj o dopięciu emisji papierów niezabezpieczonych wartych 80 mln zł poinformował Dom Development.

Tydzień temu 130 mln zł z emisji obligacji pozyskało J.W. Construction. Obligacjami posiłkują się też Gant, Echo Investment czy Polnord. Skąd tak duże zainteresowanie? Choć pozyskanie środków z emisji obligacji jest droższe niż kredyt, kapitał tak zdobyty jest traktowany przez banki jako wkład własny przy udzielaniu finansowania (w przeciwieństwie do środków z kredytów).

| Akcje o podwyższonej zmienności Notowania deweloperów są wyjątkowo zmienne na tle całego rynku akcji. Najpierw było to widać w czasie ostatniej bessy w latach 2007 – 2008, kiedy ich walory traciły na wartości wyjątkowo szybko (co wynikało z ich wcześniejszego mocnego przewartościowania). Wyjątkowo gwałtowne było również późniejsze odbicie kursów, trwające od wiosny do jesieni 2009 roku. W tym roku akcje deweloperów nie przynoszą już jednak zysków. |
| --- |

d19g7ax

| *Jan Mroczka - prezes Rank Progress * Objęcie przez inwestorów wszystkich naszych akcji w okresie, gdy uwaga rynku koncentrowała się na Tauronie, uważam za spory sukces. Inwestorów przekonały nasze atuty, takie jak mocna pozycja rynkowa i dobre prognozy wyników. Powodzenie oferty potwierdza słuszność naszej koncepcji biznesu. Kilka lat temu nikt nie wierzył, że budowa galerii poza metropoliami może być opłacalna. My pokazaliśmy, że inwestycje w miastach średniej wielkości to dobry interes.Od pewnego czasu sytuacja na rynku nieruchomości zmienia się na naszą korzyść. Banki oferują deweloperom bardziej atrakcyjne warunki kredytowania. Widzę też ożywienie wśród funduszy inwestycyjnych zainteresowanych zarówno kupnem obiektów, jak i współfinansowaniem inwestycji. |
| --- |

| Andrzej Pawłowski - Członek zarządu Skarbca TFI Wiele czynników ryzyka należy brać pod uwagę, inwestując w akcje deweloperów. Wśród nich tempo i skalę odbudowywania się rynku. Jednak w niektórych wypadkach giełdowe wyceny wydają się atrakcyjne. Wielu przedstawicieli branży wstrzymało realizację części projektów lub posiada aktywa nabyte w czasie hossy, a zatem drogo. Dlatego ostrożnie podchodzimy do akcji spółek deweloperskich i analizujemy, czy sygnały poprawy trendu są dostatecznie mocne i trwałe. Podobnie jest z obligacjami. Przedsiębiorstwa mają obecnie większe problemy z pozyskaniem finansowania, więc emitując papiery dłużne, muszą oferować wyższe marże. Papiery te, podobnie jak akcje, są jednak obarczone sporym ryzykiem. |
| --- |

| ŁukaszHejak - Zarządzający DWS TFI Generalnie pozytywnie patrzymy na deweloperów mieszkaniowych. Zauważamy rosnące zainteresowanie klientów nowymi mieszkaniami, dlatego w kolejnych kwartałach spodziewamy się ożywienia na tym rynku. Pozytywnie na perspektywy branży działa też coraz mniej restrykcyjna polityka kredytowa banków. Ten czynnik w ostatnich kilkunastu miesiącach hamował rozwój. Jeśli kredyty staną się bardziej dostępne, to poprawić powinny się również wyniki sprzedażowe deweloperów. Jednocześnie same spółki mają coraz łatwiejszy dostęp do finansowania, co umożliwi realizację nowych projektów. Oczywiście podejmując decyzje inwestycyjne, analizujemy poszczególne spółki i ich projekty. Trudno zatem o jakiekolwiek uogólnienia. Perspektywy branży deweloperskiej oceniamy jednak pozytywnie. |
| --- |

PARKIET
Anna Koper , Błażej Dowgielski

d19g7ax

Podziel się opinią

Share
d19g7ax
d19g7ax