Trwa ładowanie...
d1hmizr

Fiasko negocjacji ws. budżetu UE na 2011 r. (synteza)

16.11. Warszawa (PAP) - Po fiasku negocjacji w sprawie unijnego budżetu na 2011 r. wydatki UE będą opierać się na prowizorium. Opinie polityków i specjalistów co do tego, czy...

d1hmizr
d1hmizr

16.11. Warszawa (PAP) - Po fiasku negocjacji w sprawie unijnego budżetu na 2011 r. wydatki UE będą opierać się na prowizorium. Opinie polityków i specjalistów co do tego, czy zagrozi to inwestycjom współfinansowanym z UE, są podzielone.

Zgodnie z Traktatem UE, od stycznia 2011 roku unijne instytucje będą pracować na podstawie systemu prowizorycznych dwunastek. Każda polityka będzie finansowana miesięcznie w wysokości maksymalnie jednej dwunastej budżetu na 2010 r. Tak będzie, dopóki PE i Rada ministrów finansów nie porozumieją się w sprawie nowej propozycji budżetu.

Za porażkę negocjacji między PE a rządami UE dyplomaci obarczali winą grupę płatników netto do unijnej kasy: Wielką Brytanię, Holandię, Szwecję i Danię, które nie zgodziły się na instytucjonalno-polityczne postulaty eurodeputowanych, argumentując, że kwestie takie jak europodatek należą do wyłącznych kompetencji państw członkowskich. "Żałuję, że mała grupa państw nie była przygotowana do negocjacji w duchu europejskim. (...) Można było osiągnąć wczorajszej nocy porozumienie" - oświadczył we wtorek szef KE Jose Barroso.

Barroso poprosił komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego, by jak najszybciej przygotował nowy projekt budżetu na 2011 rok. Ten zapowiedział już, że przyjęcie budżetu 2011 potrwa zapewne "kilka miesięcy".

d1hmizr

Parlament Europejski wydał komunikat, w którym wzywa, by najbliższy szczyt UE zajął się przełamaniem oporu grupy płatników netto wobec zabiegów PE o silniejszą pozycję w rozmowach o ramach finansowych UE po 2013 r. Szefowie państw i rządów spotkają się w Brukseli na szczycie 16-17 grudnia.

Premier Donald Tusk zapewnił, że jeśli będzie taka potrzeba, to polski rząd w kwestii budżetu UE na 2011 r. będzie stosował narzędzia, jakie daje Traktat Lizboński. W to, że negocjacje jeszcze uda się zakończyć sukcesem, wierzy marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.

"Rozmawiałem wczoraj z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem, on był bardzo umiarkowanym optymistą, ale wierzę w jego zdolności negocjacyjne, wierzę w Janusza Lewandowskiego, szefa komisji budżetu, wierzę, że nastąpi powrót do rozmów i dobry finał" - powiedział Schetyna.

Zdania polityków i specjalistów, co do tego, czy prowizorium budżetowe zagrozi polskim inwestycjom współfinansowanym z UE, są podzielone. Zdania, że porażka w negocjacjach ws. budżetu UE na przyszły rok może wywoływać trudności w realizacji projektów europejskich jest wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Zastrzegł on jednak, że nie należy z tego powodu spodziewać się zmian w polskim budżecie na 2011 rok.

d1hmizr

Wiceminister rozwoju regionalnego Jarosław Pawłowski powiedział PAP, że pieniądze na inwestycje współfinansowane z funduszy unijnych nie są zagrożone, ponieważ środki na ten cel są zarezerwowane w projekcie budżetu krajowego na 2011 r.

"To, co jest ważne dla beneficjentów środków unijnych, (...) to są pieniądze zarezerwowane na ten cel w budżecie krajowym. W projekcie budżetu na 2011 r. mamy 64 mld zł zapisane na inwestycje współfinansowane z pieniędzy unijnych. Więc wiemy, ile jest pieniędzy na 2011 r. i możemy spokojnie podpisywać umowy" - powiedział wiceminister. Podkreślił, że na lata 2007-2013 Polska ma do dyspozycji 67 mld euro i to się nie zmienia.

Prezes Fundacji demosEUROPA Paweł Świeboda ocenił w rozmowie z PAP, że główny spór dotyczy sposobu ponownego rozdzielenia 5 mld euro niewykorzystanych funduszy. Niektóre państwa, jak Wlk. Brytania czy Holandia, nie zgadzają się, by były dzielone tak, jak chce Parlament Europejski. Zdaniem eksperta, fundusze spójności i strukturalne, z których Polska korzysta najczęściej, nie są zagrożone, a jeśli pojawią się problemy, to techniczne.

d1hmizr

Sekretarz stanu w MSZ ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz pytany przez PAP o zagrożenie dla realizacji dużych projektów infrastrukturalnych współfinansowanych ze środków UE, odparł, że "mogą być problemy z tego typu projektami".

Nie chciał jednak wymieniać projektów, z którymi mogą być problemy. Dodał, że sytuacja zależy od tego, ile czasu potrwają negocjacje lub ich blokada. (PAP)

her/ mki/ jra/ asa/

d1hmizr
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1hmizr