Trwa ładowanie...
d2y6yyr
d2y6yyr
Dom Maklerski BZ WBK

Futures - niewielka przewaga popytu

Otwarcie kontraktów uplasowało się w piątek aż 21 punktów ponad czwartkową ceną odniesienia. Strona popytowa, podbudowana pozytywnym przebiegiem sesji za oceanem, z ogromnym impetem przystąpiła do niwelowania skali czwartkowego ruchu spadkowego.
Share
d2y6yyr

Otwarcie kontraktów uplasowało się w piątek aż 21 punktów ponad czwartkową ceną odniesienia. Strona popytowa, podbudowana pozytywnym przebiegiem sesji za oceanem, z ogromnym impetem przystąpiła do niwelowania skali czwartkowego ruchu spadkowego. Wydawało się, że byki bez problemu uporają się z intradayowym obszarem oporu: 2220 - 2225 pkt, gdzie przebiegała również median line (odwołuję się tutaj do wykresu sporządzonego w skali 60 - minutowej i analizowanego w piątkowych komentarzach online).

 Wykres FW20H10 - skala dzienna
Źródło: Wykres FW20H10 - skala dzienna

Pewnie tak by się stało, gdyby nie pogarszająca się z minuty na minutę atmosfera zewnętrzna. Inicjatywa byków „nie skorelowała się” zatem zupełnie z kierunkiem, w jakim zaczęły podążać indeksu europejskie (włącznie z kontraktami na amerykańskie indeksy). Tym samym impet przedpołudniowej fali hossy wyczerpał się dokładnie w wymienionym już obszarze cenowym Fibonacciego: 2220 - 2225 pkt.

d2y6yyr

Kolejne fazy notowań przebiegły zatem pod dyktando sprzedających, choć trzeba obiektywnie przyznać, że indeks WIG 20 zachowywał się zdecydowanie silniej w stosunku do benchmarków europejskich. Myślę, że istotną rolę odgrywała tutaj cały czas zapora popytowa Fibonacciego: 2200 - 2210 pkt, która stabilizowała sytuację na parkiecie (choć również należy obiektywnie nadmienić, że wymieniony zakres był już wielokrotnie naruszany).

Ostatecznie zamknięcie kontraktów wypadło na poziomie: 2209 pkt. Stanowiło to ponad jednoprocentowy wzrost wartości FW20H10 w stosunku do czwartkowej ceny odniesienia.

Po dziewięciu sesjach bykom udało się wreszcie „wyrysować” na wykresie biały korpus. Co prawda jego zakres jest raczej symboliczny, niemniej odzwierciedla przewagę jaką w piątek strona popytowa miała na warszawskim parkiecie.

Pomimo ofensywnego nastawienia kupujących, nie zmienił się jednak bieżący układ techniczny wykresu. Nadal bowiem notowania kontraktów przebiegają w stosunkowo wąskim zakresie cenowym, ograniczonym z góry strefą Fibonacciego: 2229 - 2235 pkt. Z dołu z kolei ważną rolę odgrywa przedział wsparcia: 2168 - 2175 pkt. Handel w całym minionym tygodniu koncentrował się w tym właśnie obszarze cenowym.

d2y6yyr

Niezmiennie zatem obserwowałbym w/w rejony cenowe, po przełamaniu których powinno dojść do wykrystalizowania się silnego ruchu cenowego. Biorąc pod uwagę wyczerpującą się obecnie presję podażową (w piątek działania podejmowane przez sprzedających odznaczały się ogromną biernością) w dalszym ciągu nie wykluczałbym podjęcia przez kupujących kolejnej próby zanegowania strefy: 2229 - 2235 pkt. Jak wiadomo zeszłotygodniowe działania zmierzające do osiągnięcia tego celu zakończyły się jednak przegraną byków. Tak więc intradayowy sygnał kupna (jak został wówczas wygenerowany) przemienił się w niewielką stratę. Dlatego obecnie skupiłbym się głównie na obserwacji zakresu: 2255 - 2259 pkt (widać go na załączonym wykresie) i dopiero w przypadku jego anulowania rozważył ponownie kwestię otwarcia długich pozycji (przy założeniu oczywiście, że moim podstawowym horyzontem transakcyjnym byłaby skala intradayowa). Inwestorzy nie akceptujący agresywnych strategii transakcyjnych powinni bowiem nadal utrzymywać pozycje krótkie,
zwracając w tym kontekście uwagę na przedział cenowy: 2296 - 2301 pkt (zbudowany na bazie zniesienia wewnętrznego 38.2% całego bieżącego impulsu spadkowego).

Wracając jeszcze do strefy: 2255 - 2259 pkt warto przypomnieć, że między innymi koncentrują się tutaj również projekcje niewielkiej formacji ABCD, spełniającej zależność: AB = CD (zdecydowanie lepiej widać ja na wykresie w skali intradayowej - o czym wielokrotnie wspominałem w swoich piątkowych komentarzach online). Dlatego można by również rozważyć zamknięcie części krótkich pozycji z chwilą przełamania wskazanej strefy, gdyż taka okoliczność powinna ostatecznie doprowadzić do uformowania się na wykresie nieco silniejszego ruchu wzrostowego (włącznie wówczas z możliwością przetestowania wymienionej już strefy: 2296 - 2301 pkt).

Główną przeszkodą dla scenariusza wzrostowego jest jednak bardzo kiepska kondycja byków na rynkach Eurolandu (głównie w Niemczech). To właśnie ten czynnik uniemożliwił bykom w piątek realizację ich planów na GPW. W tym kontekście zwróciłbym uwagę na ważną zaporę popytową: 5470 - 5495 pkt (indeks DAX). Jej przełamanie bowiem sugerowałoby możliwość wykrystalizowania się kolejnej fali spadkowej, co w jakimś stopniu zdeterminowałoby z pewnością przebieg sesji na GPW. Te ważne zagadnienia będę jednak omawiał na bieżącą w swoich komentarzach online. Warto jedynie podkreślić tutaj znaczenie strefy wsparcia na FW20H10: 2168 - 2176 pkt. Obawiam się, że jej zanegowanie wygenerowałoby dość silny i wiarygodny sygnał techniczny.

Paweł Danielewicz
analityk techniczny
DM BZ WBK

d2y6yyr

| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |

d2y6yyr

Podziel się opinią

Share
d2y6yyr
d2y6yyr