Kolejny żołnierz wyklęty na monecie NBP. Srebrny Henryk Glapiński ps. "Klinga"

Do obiegu trafi we wtorek 5 grudnia nowa 10-złotowa moneta kolekcjonerska z serii "Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni". Bohaterem już piątej tegorocznej odsłony jest kapitan Wojska Polskiego Henryk Glapiński ps. "Klinga". NBP wypuści na rynek 15 tys. sztuk. Cena jednej to 120 zł.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nowa moneta kolekcjonerska NBP – Henryk Glapiński ps. "Klinga"
Nowa moneta kolekcjonerska NBP – Henryk Glapiński ps. "Klinga" (NBP, Fot: NBP)

Żołnierze wyklęci stali się jednymi z głównych bohaterów tegorocznych monet kolekcjonerskich wypuszczanych przez Narodowy Bank Polski. Seria została zainaugurowana 27 lutego dwiema monetami. Jedna upamiętniała ogółem żołnierzy niezłomnych, a druga "Inkę", czyli Danutę Siedzikównę. Kolejni byli: rotmistrz Witold Pilecki i Feliks Selmanowicz "Zagończyk".

Najnowsza moneta uczci kapitana Wojska Polskiego Henryka Glapińskiego, znanego pod pseudonimem "Klinga". Podobnie jak poprzednie monety w serii ta również jest ze srebra próby 925/1000. Ma także 3,2 cm średnicy i waży 14,14 gram.

Do obrotu trafi 15 tys. nowych monet. Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę dostępnych egzemplarzy, monety sprzedawane będą po cenie 12-krotnie wyższej, niż wynosi nominał. Za 10-złotówkę trzeba będzie zapłacić 120 zł. Zakupu można dokonać w oddziałach okręgowych NBP w całej Polsce lub w sklepie internetowym.

Warto podkreślić, że wszystkie monety i banknoty emitowane przez NBP - w tym kolekcjonerskie - są prawnym środkiem płatniczym w Polsce. Można więc nimi bez problemu płacić w sklepach. Oczywiście według ich wartości nominalnej, co w tym przypadku jest zupełnie nieopłacalne.

Rosjanie znaleźli XVII-wieczne hiszpańskie monety na budowie mostu na Krym

Tak jak przy poprzednich monetach serii o żołnierzach wyklętych zachowana została taka sama stylistyka. Z lewej strony rewersu mamy wizerunek popiersia Henryka Glapińskiego w mundurze, a z prawej strony wizerunek orła wojskowego. Półkolem, u góry widnieje napis: "Henryk Glapiński / "Klinga" 1915-1947". W prawej dolnej części znajduje się biało-czerwona flaga z umieszczoną na niej kotwicą, symbolem Polski Walczącej, a powyżej flagi napis: "Zachowali się jak trzeba".

Awers przedstawia centralnie wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej. U góry półkolem widnieje napis: "Rzeczpospolita Polska". W dolnej części widać rozerwane kraty więzienne. Pod orłem, po prawej stronie, znak mennicy.

Postać Henryka Glapińskiego "Klingi" przybliża folder emisyjny NBP i specjalnie stworzony z tej okazji materiał wideo:

W folderze emisyjnym przeczytamy, że urodził się on 28 grudnia 1915 roku w Częstochowie. Na przełomie 1941/42 wstąpił do Armii Krajowej i został dowódcą plutonu. Aresztowany przez gestapo w lipcu 1944 roku został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Nie uznał sowieckiej okupacji Polski za wyzwolenie. W lutym 1946 wstąpił do jednej z największych antykomunistycznych organizacji - Konspiracyjnego Wojska Polskiego (kryptonim "Lasy", "Bory") i przyjął pseudonim "Klinga".

Był ścigany m.in. przez komunistycznych siepaczy. Został zatrzymany wskutek użycia podstępu. Podający się za łącznika gen. Władysława Andersa agent UB zaproponował Glapińskiemu pomoc w ewakuacji na zachód. 31 sierpnia 1946 roku został aresztowany w Warszawie przez komunistyczny kontrwywiad wojskowy i przekazany do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi. 17 grudnia 1946 roku wyrokiem nielegalnego, okupacyjnego trybunału został skazany na karę śmierci. Zamordowany według oficjalnych danych 19 lutego 1947 roku. W październiku 1992 roku wyrok został unieważniony. Szczątki Henryka Glapińskiego "Klingi" do dziś nie zostały odnalezione.