Trwa ładowanie...

Koniec serii wzrostów S&P 500 i średniej Dowa

Poniedziałkowe notowania na Wall Street miały bardzo spokojny przebieg. Po serii trzech wzrostowych sesji w poniedziałek główne indeksy nieznacznie zniżkowały. S&P 500 spadł o 0,2 proc. do poziomu 1335 punktów, taką samą procentową stratę zanotował Dow Jones Industrial Average.
Share
Koniec serii wzrostów S&P 500 i średniej Dowa
Źródło: TMS
dnbc4wt

Obroty były jednak bardzo skromne - w przypadku spółek tworzących indeks S&P 500 najniższe od początku roku. Średnia giełdowa Dowa zakończyła sesję na poziomie 12480 punktów. Akcje 18 na 30 spółek wchodzących w skład indeksu amerykańskich blue chipów były pod kreską. Indeks spółek rynku technologicznego Nasdaq 100 wzrósł z kolei po raz czwarty z rzędu i zakończył dzień na poziomie 2384 punktów. Wszystkie trzy indeksy znajdują się nieznacznie poniżej rekordów hossy. W przypadku S&P 500, który wielokrotnie w ostatnich tygodniach zbliżał się do szczytów z lutego, wyjście ponad poziom 1345 punktów należy rozpatrywać jako sygnał do wzrostów. Na wykresie tego indeksu tworzy się bowiem formacja odwróconej głowy z ramionami, a wyjście na nowe szczyty będzie się równało przebiciu linii szyi. Dla branży technologicznej kluczowe będą wyniki spółki Microsoft . Jeśli okażą się bardzo dobre i podobnie jak wyniki innego potentata - firmy Intel przewyższą wygórowane oczekiwania uczestników rynku, będą potwierdzeniem dobrej
kondycji sektora. W najbliższych dniach w centrum uwagi będą również wyniki spółki Exxon Mobil, a już dziś rynek zaleje fala raportów ważnych firm. Wypracowanymi wynikami pochwalą się m.in. Coca – Cola, MMM, Ford, Valero, Lockheed Martin, czy U.S. Airways.

Jednak w tym tygodniu oprócz publikacji kwartalnych sprawozdań kluczowe będzie zaplanowane na dziś i jutro posiedzenie Fed. Oprócz decyzji w sprawie kosztu pieniądza – nie należy spodziewać się podwyżki stóp, poznamy opinię Fed na temat stanu największej światowej gospodarki i prognozy jej perspektyw. Na konferencji prasowej wieńczącej posiedzenie (pierwszej tego typu w historii Fed) z ust Bena Bernanke mogą paść dające wskazówkę odnośnie do losów programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej, który planowo dobiega końca w czerwcu. Na rynkach azjatyckich przeważali sprzedający. We wtorek po raz trzeci z rzędu spadały indeksy w Tokio i Szanghaju, pod kreską zakończył notowania także Hang Seng. Japońskim eksporterom zaszkodziło umocnienie jena (kurs USD/JPY spadł poniżej 82,0 i jest na poziomie najniższym od końca marca), a największym chińskim bankom szkodzi kontynuacja zacieśnienia polityki pieniężnej.

Na Starym Kontynencie indeksy rozpoczęły dzień od umiarkowanych spadków. Minimalnie nad kreską kilkanaście minut po rozpoczęciu notowań były jedynie główne indeksy w Londynie, Zurychu i Mediolanie. Warszawski WIG 20 tracił 0,1 proc. i oscylował w kluczowych okolicach 2900 punktów.

Sporządził: Bartosz Sawicki Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

dnbc4wt

Podziel się opinią

Share
dnbc4wt
dnbc4wt