Trwa ładowanie...

Koszyk Jarosława Kaczyńskiego. Porównaliśmy ceny z 2011 i 2019 roku

Tańsze jabłka przez zawirowania na światowych rynkach. Blisko o połowę tańszy cukier i nieco niższa cena piersi z kurczaka. Za to droższy chleb i droższe jajka. Do tego droższe przez suszę i nieurodzaj polskie ziemniaki - tak wygląda porównanie koszyka Jarosława Kaczyńskiego z 2011 i 2019 roku.

Share
Koszyk Jarosława Kaczyńskiego. Porównaliśmy ceny z 2011 i 2019 roku
Źródło: East News, Fot: Blawicki Piotr
d1t2c5b

Wojna na ceny to chwyt każdej kampanii wyborczej. Z tej sztuczki korzystali również prezes Jarosław Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość.

Sklep, który był politycznym polem bitwy niestety już nie istnieje. Postanowiliśmy jednak sprawdzić, jak zmieniły się ceny produktów z tzw. koszyka Kaczyńskiego w ciągu ostatniej dekady. Produktów - warto dodać - wybranych własnoręcznie przez szefa PiS. A zmieniły się dość znacznie.

d1t2c5b

Wnioski z analiz? Dziś prezes PiS musiałby wyciągnąć z kieszeni nieco mniej pieniędzy, choć wielkich oszczędności akurat nie widać - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski i WP Finanse przez ankieterów firmy badawczej ABR SESTA. Jednocześnie widać jak na dłoni, że w kampanii chodzi się do… najdroższych sklepów.

Zobacz także: Zapowiedzi polityków i ceny energii martwią przedsiębiorców. "Trochę czarnych chmur się zbiera"

Pomiędzy 28 sierpnia a 9 września ankieterzy odwiedzili blisko 79 warszawskich sklepów. Spisywali ceny kilku popularnych produktów, porównywali gramaturę oraz metki najdroższych i najtańszych w jednej kategorii. I na tej podstawie porównali ceny produktów Jarosława Kaczyńskiego z dwóch odległych okresów.

d1t2c5b

Wojna na koszyk

Skąd porównanie właśnie z dziś i sprzed ośmiu lat? W 2011 roku w niewielkim osiedlowym sklepie w Warszawie pojawili się: tłum reporterów, prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes partii Beata Szydło. I wspólnie robili zakupy. Całość nadzorował ówczesny rzecznik partii Adam Hofman. Z oddali zerkał też Mariusz Błaszczak.

Do koszyka Kaczyńskiego wędrują produkty, o ceny których pytał Donald Tusk w słynnej już debacie z 2007 roku. To właśnie tym jednym pytaniem Tusk miał wygrać pojedynek z szefem Prawa i Sprawiedliwości. Udowodnił, że ten drugi o spożywce i życiu Polaków niewiele wie. Cztery lata później Kaczyński chciał się odgryźć.

Zakupy z 2011 roku miały pokazać, jak gigantyczna drożyzna panuje za rządów Donalda Tuska. W 2007 roku było tanio, po waszej wygranej jest dwa razy drożej - taki był wydźwięk słów Kaczyńskiego. Prezes zresztą jednym wystąpieniem na długo zapisał się w pamięci Polaków. Wypalił przy kamerach, że "Biedronka to sklep dla najbiedniejszych". Dzisiejsza pozycja sieci pokazuje, jak bardzo się mylił.

d1t2c5b

Rachunek Jarosława Kaczyńskiego? W sumie prezes PiS w sklepie zostawił 55 zł 60 groszy. Politycy PiS do koszyka zapakowali 2,5 kilograma ziemniaków, za które zapłacili 5 zł, 1 kilogram jabłek za 4 zł, dwa opakowania cukru za 13 zł 20 groszy oraz pierś z kurczaka wartą aż 20 zł i 60 groszy. Do tego dołożyli chleb za 2 zł 80 groszy, opakowanie 10 jaj za 7 zł 10 groszy oraz kilogramowe opakowanie mąki. Ostatni produkt kosztował 2 zł 90 groszy. W sumie 7 produktów.

Gdyby prezes PiS wybrał się jeszcze raz na zakupy, to… zostawiłby w sklepie odrobinę mniej pieniędzy. Część produktów - w porównaniu do cen prezesa - zdecydowanie potaniała, część podrożała.

Co taniej, co drożej?

Co podrożało? Głównie ziemniaki. W 2011 roku Jarosław Kaczyński za 2,5 kilograma zapłacił dokładnie 5 zł. Teraz musiałby wyłożyć - za dokładnie taką samą ilość ziemniaków - ponad 8 zł. Średnia z 79 warszawskich sklepów wynosi dokładnie 8 zł 10 groszy. Wzrost wynosi aż 62 proc.

Więcej przyszłoby również wydać za opakowanie jaj. Po ośmiu latach akurat ten produkt jest o 78 groszy droższy. Dziś 10 jaj kosztuje 7 zł 88 groszy, osiem lat temu było to 7 zł 10 groszy. Różnica wynosi więc 11 proc.

d1t2c5b

Droższy jest w tej chwili również chleb. Prezes Jarosław Kaczyński za mniej więcej półkilogramowy bochenek płacił 2 zł 80 groszy. Dziś zostawił by już 3 zł 28 groszy. I podwyżka wynosi 17 proc. Pozostałe cztery produkty byłyby za to tańsze.

I tak Jarosław Kaczyński mniej musiałby wykładać za jabłka. Kilogram tych owoców wart jest dziś 3 zł 60 groszy. Z kolei prezes PiS płacił dokładnie 4 zł. Zdecydowanie mniej musiałby wyłożyć na cukier. Osiem lat temu - w samym środku wojny spekulacyjnej na polskim cukrze - dwa kilogramowe worki kosztowały aż 13 zł 20 groszy. W tej chwili to średnio 6 zł i 1 grosz. Wyraźnie tańsza byłaby za to pierś z kurczaka.

Mięso z kurczaka w sklepie Jarosława Kaczyńskiego warte był 20 zł 60 groszy. Dziś kilogramowa pierś z kurczaka jest do kupienia w Warszawie za 16 zł 31 groszy. Trzeba jednak pamiętać, że do dziś waga mięsa kupionego przez prezesa jest tajemnicą. Dla wyliczeń przyjęliśmy jednak, że skusił się wtedy na kilogram.

d1t2c5b

Łatwo w 2019 roku znaleźć też tańszą mąkę. Prezes PiS płacił w 2011 roku za kilogram 2 zł 90 groszy. Teraz w stolicy wyłożyłby średnio 2 zł 75 groszy.

W tym momencie porównanie cen z tym konkretnym sklepem jest już niemożliwe. Powód? Prozaiczny. Nie ma już sklepu na rogu ulic Żwirki i Wigury oraz Astronautów w Warszawie, w którym gościł prezes.

Dane nie zostawiają złudzeń

Można za to zerknąć w dane Głównego Urzędu Statystycznego, który dla PiS już tak łaskawy nie będzie. W całym 2015 roku ceny spadły (w porównaniu z rokiem 2014) o 0,9 proc. W 2016 roku spadek wyniósł 0,6 proc. W 2017 roku już tak dobrze nie było. Inflacja wyniosła 2 proc. i średni poziom cen przebił ten z początku kadencji w 2015 roku. W 2018 roku również ceny poszły w górę - o 1,6 proc.

I podobne wyniki będą w tym roku. W sierpniu ceny były średnio o 2 proc. wyższe niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

d1t2c5b

Lekko powyżej średniej rosną w tym roku ceny żywności. Tu też mamy do czynienia z największymi różnicami w poszczególnych produktach. Ciągle uwagę przyciągają na przykład jaja, które w porównaniu z sierpniem 2017 podrożały o 23,8 proc. Niecałe 10 proc. więcej płacimy za masło i o 8,6 proc. więcej za warzywa.

W przeciwieństwie do warzyw, tańsze są owoce. Średnio płacimy mniej o 5,3 proc. Tańsze jest też mięso wieprzowe - o 4,8 proc., ale prawdziwe obniżki są w przypadku cukru, którego cena spadła o prawie jedną trzecią.

Odczuwalne są podwyżki cen pieczywa (4,6 proc.) i drobiu (5,2 proc.). Woda podrożała o 2,2 proc., ryż o 2 proc., wędliny o 1,3 proc. i mleko o 1 proc.

I to doskonale pokazuje, że poziom cen z koszyka Jarosława Kaczyńskiego z 2011 roku był wyjątkowo wysoki. Dzięki temu łatwo dziś mówić, że jest taniej. Dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń, że dziś jest drożej niż w 2015 i 2011 roku.

d1t2c5b

Podziel się opinią

Share
d1t2c5b
d1t2c5b