Mała ojczyzna w Szkocji

Balmalcolm to maleńka miejscowość leżąca w połowie drogi pomiędzy Edynburgiem, a Dudundee. To tu Polacy znaleźli pracę, a firme traktują jak małą ojczyznę.

*Balmalcolm to maleńka miejscowość leżąca w połowie drogi pomiędzy Edynburgiem, a Dudundee. To tutaj mieści się główna siedziba oraz jeden z dwóch oddziałów Kettle Produce Ltd, czyli „Kej Pi”, jak wszyscy ją tutaj nazywają. Powstała ona w 1976 r. i odtąd nieprzerwanie zajmuje się sortowaniem i pakowaniem świeżych warzyw dla wielu brytyjskich sieci handlowych. Przez ręce ok. 1000 pracowników codziennie przechodzi tysiące paczek marchwi, kalafiorów, brokułów, itp. *

Firma ma dwa oddziały: Balmalcolm Farm i Orkie Farm. Balmalcolm Farm – znajdująca się w miejscowości o tej samej nazwie – zajmuje się głównie obsługą sektora detalicznego. Zaopatruje takie sieci handlowe jak: Tesco, Sunisbury, Mark & Spencer, Somerfield. Znajduje się tutaj kilka oddziałów przygotowujących i pakujących warzywa. Orkie Farm leżąca opodal niewielkiej miejscowości Fruchiee – przy drodze prowadzącej z Glenrothes do Perth – przygotowuje produkt wyjściowy. Tutaj myje się i przebiera marchew, pietruszkę, itp. Tutaj także pakuje się hurtowe ilości warzyw.

W obydwu oddziałach obowiązuje podwyższony rygor bezpieczeństwa sanitarnego. No cóż, czystość warzyw decyduje o być albo nie być firmy na rynku. Dodatkowo w niektórych wydziałach Balmalcolm Farm panuje obniżona do 3-4°C temperatura. Jest to konieczne ponieważ marchew, czy inne warzywa wychodzi stąd w formie rozdrobnionej (słupki czy plasterki) i musi świeża dotrzeć do sieci handlowych. Firma zatrudnia wielu ludzi z krajów Unii Europejskiej – szczególnie Polaków, Litwinów, Łotyszy i Estończyków. Pomaga przy stawianiu pierwszych kroków na gościnnej szkockiej ziemi. W Human Resource, czyli w dziale kadr, zatrudniona jest na stałe Polka. Więc osoby nie znające języka w dostatecznym stopniu nie będą się tutaj czuły osamotnione. Kettle Produce pomaga także w znalezieniu pierwszego mieszkania na Wyspach, oraz w uzyskaniu numeru National Insurance czy założeniu konta bankowego.

Pracuję wraz z żoną w KP od prawie 10-ciu miesięcy i nie mam powodu do niezadowolenia. Ona z resztą też. Od połowy kwietnia obydwoje pracujemy na stałych etatach. Zarobki także nie należą do najniższych. Za godzinę pracy otrzymujemy 5,52 Ł, a za nadgodziny – 8,49. Są to oczywiście stawki brutto. Pozwala nam to godnie żyć i utrzymać tutaj naszą 11-letnią córkę.
Z resztą żyje się tutaj coraz lepiej. Jest nas (Polaków) coraz więcej. Wg ostatnich informacji w Glenrothes, Kirkcaldy, Dunfermline i innych zdominowanych przez naszych rodaków miastach pracuje ok. 30-tu polskich lekarzy i dentystów. Polską żywność można nabyć w wielu sklepach, nie tylko małych, ale także w niektórych sieciach handlowych. Miejscowy, czyli z Glenrothes, proboszcz zaczął się uczyć języka polskiego. Dotychczas dostawaliśmy tłumaczenia wybranych fragmentów mszy. Niewykluczone, że niedługo będą odprawiane nabożeństwa po polsku.
Andrzej Jędras
(Szkocja)

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE