Miasta przyszłością dla dyskontów

Największy potencjał dla rozwoju dyskontów jest w dużych miastach. Biedronka korzystając z tej perspektywy zamierza w ciągu dwóch lat osiągnąć liczbę 3 tys sklepów - informuje Portal Spożywczy.

Obraz
Biedronka, materiały prasowe

Jak wynika z raportu "Geograficzna bliskość sieci", przygotowanego przez Market Side rynek sklepów dyskontowych wzrósł w 2011 roku aż o 13 proc. W tym samym czasie sieci hipermarketów osiągnęły raptem 3-procentową dynamikę.

Trend pod tym względem wyznaczała Biedronka. W zeszłym roku urosła o 14 proc. otwierając 224 nowe markety. Obecnie sieć ta ma 74-procentowy udział w polskim rynku dyskontów. Mniejsza sieć Netto zanotowała podobny wzrost.

- Jeżeli Biedronka utrzyma tempo zwiększania sieci o kilkanaście procent rocznie, nie powinna mieć problemu z realizacją planu 3000 sklepów do 2015 roku - mówi Maciej Bartmiński z Market Side.

Jak pokazuje raport, największy potencjał dla wzrostu sieci sklepów dyskontowych znajduje się w dużych miastach - o liczbie mieszkańców od 500 tys. w górę. W mniejszych miejscowościach rynek zaczyna odczuwać nasycenie.

W Warszawie na jeden dyskont przypada 27,3 tys. mieszkańców. W Krakowie jest to równo 27 tys, W Łodzi 21 tys. a w Białymstoku i Częstochowie po ok 17 tys.

Poza Biedronką do największych dyskontów należy Lidl (438 sklepów), Netto (241 sklepów) oraz Aldi (58 sklepów).

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY