WAŻNE
TERAZ

Prezes Zondy budował neobank na Łotwie. Chciał pożyczek na kuriozalnych warunkach

Miłe złego początki

Europejscy politycy zrobili przez weekend wiele by uspokoić rynki, ale im się to nie udało. Początkowy optymizm okazał się, tak samo jak jego wcześniejsze przejawy, wyjątkowo kruchy i nietrwały.

Łukasz Bugaj, analityk Xelion. Doradcy Finansowi
Źródło zdjęć: © Xelion. Doradcy Finansowi

O poranku inwestorzy dzień rozpoczęli z umiarkowanym optymizmem sygnalizowanym przez wzrosty na głównych europejskich parkietach. Była to reakcja na oficjalne przyjęcie programu pomocy dla Irlandii ze znaną wcześniej kwotą 85 mld euro. Podtrzymująca na duchu była informacja o tym, że pakiety pomocowe przyznawane po 2013 roku nie będą automatycznie oznaczały strat dla posiadaczy obligacji, co wcześniej chciała przeforsować Angela Merkel.

Niezłe nastroje szybko jednak zniknęły wraz ze wzrostem kosztu ubezpieczenia długu Hiszpanii i Portugalii, który popołudniu osiągnął nowe rekordy. Serwisy podawały jeszcze informację o źle przyjętej wypowiedzi Glenna Stevensa z banku centralnego Australii o potrzebie schładzania australijskiej gospodarki. Niedługo po 10:00 rozpoczęła się kaskada wyprzedaży, którą w naszym przypadku wspierała artykuł ministra finansów Jacka Rostowskiego opublikowany w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”, gdzie zapowiada on, iż nowy podatek bankowy przyniesie do przyszłorocznego budżetu około 1 mld zł.

Na pocieszenie pozostały dzisiejsze prognozy Komisji Europejskiej dla Polski, która podniosła oczekiwany w przyszłym roku wzrost PKB z 3,3 proc. do 3,9 proc. Dla inwestorów okazało się to jednak nieistotne, podobnie jak informacje o świątecznej sprzedaży w USA. Co prawda czarny piątek ze zwyżką o 0,3 proc. mógł rozczarować, ale cały weekend zamknął się rocznym wzrostem o 6,4 proc., co wartością złą z pewnością nie jest. Indeks największych polskich spółek zmierzał jednak ku wsparciu na poziomie 2600 punktów i dzień zamknął spadkiem o 1 proc. przy niskiej aktywności. Jesteśmy więc w ważnym miejscu, gdzie rozegrać się powinna walka podaży z popytem.

Na rynku walutowym reakcja zgodnie z ostatnio panująca tendencją była niezwykle silna. Euro wyraźnie się osłabiło, co negatywnie odbiło się na złotym, który kolejny dzień wyraźnie się osłabił. Nasza waluta była słabsza nawet od forinta węgierskiego, któremu w żaden sposób nie pomogła nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych. Widać, że na kurs wymiany poziom stóp wcale nie ma tak dużego wpływu jak się uważa. Wciąż dominującym czynnikiem pozostają przepływy kapitału portfelowego, które dzisiaj dla naszego regionu były wyjątkowo niekorzystne.

Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
Złoto, ETF-y czy mieszkania? Ekspert tłumaczy, w co inwestować
Złoto, ETF-y czy mieszkania? Ekspert tłumaczy, w co inwestować
"Skandaliczna cena". Truskawki tak drogie, że nawet Niemcy narzekają
"Skandaliczna cena". Truskawki tak drogie, że nawet Niemcy narzekają
Inne godziny otwarcia sklepów. Tak będzie działało Dino
Inne godziny otwarcia sklepów. Tak będzie działało Dino
To znajdują celnicy u przemytników. Przyprawia o zawrót głowy
To znajdują celnicy u przemytników. Przyprawia o zawrót głowy
Ostatni dzień na rozliczenie PIT. Takie kary grożą za spóźnienie
Ostatni dzień na rozliczenie PIT. Takie kary grożą za spóźnienie
Elektryczne busy wracają na trasę do Morskiego Oka. Oto ceny biletów
Elektryczne busy wracają na trasę do Morskiego Oka. Oto ceny biletów
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE