Trwa ładowanie...
d2d5rm1

Musi zapłacić prawie 750 zł kary. "Wprowadzili mnie w błąd"

Nasz czytelnik odezwał się do nas z prośbą o pomoc jego tacie, który "walczy" z siecią T-Mobile oraz Vectrą. Stawka jest niemała, bo pan Tadeusz ma do zapłaty ponad 700 zł kary, a tak naprawdę czuje się oszukany i nie wyobraża sobie ponosić takich kosztów finansowych. "Wojna" trwa nadal, ale jej końca nie widać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pan Tadeusz musi zapłacić krocie swojemu operatorowi. Jak twierdzi, nie czuje się winny
Pan Tadeusz musi zapłacić krocie swojemu operatorowi. Jak twierdzi, nie czuje się winny (money.pl)
d2d5rm1

Pan Tadeusz chciał zrezygnować z usług operatora T-Mobile i podpisać umowę z Vectrą. Udał się więc do salonu Vectry i poprosił konsultanta o sprawdzenie, czy może zrezygnować z usług poprzedniego operatora. Uzyskał informację, że nic nie stoi na przeszkodzie i wysłano do niego umowę do podpisania. Po jakimś czasie okazało się, że T-Mobile naliczyło panu Tadeuszowi karę finansową za to, że umowa została wypowiedziana przed końcem jej trwania, o czym nasz czytelnik nie wiedział.

- Nikt nie powiedział, że przejść można, ale umowa zostanie wypowiedziana wcześniej i T-Mobile naliczy karę wg ogólnych zasad. Vectra, pomimo że mój tata ma już u nich usługi, oszukała go, a teraz nikt nie chce się przyznać do błędu – mówi nasz czytelnik, syn pana Tadeusza.

Kwota, jaką ma zapłacić pan Tadeusz firmie T-Mobile, to 748 zł i 29 gr. Nasz czytelnik podkreśla, że jest emerytem i są to dla niego ogromne pieniądze. - Jako 77-letni emeryt pisałem prośbę u umorzenie kary, ale nic nie udało się zdziałać. Wysłali karę, potem ponaglenie do zapłaty – opowiada pan Tadeusz.

  WP
(WP)

Panowie próbowali sami załatwić tę sprawę, kontaktując się zarówno z T-Mobile, jak i Vectrą. Okazuje się, że operator, który naliczył karę, jest w stanie przyjąć pana Tadeusza z powrotem i karę anulować, ale Vectra informuje, że uwolni numer dopiero po opłaceniu kary u nich. Czyli każdy ruch i tak wiąże się zapłaceniem niemałej sumy pieniędzy.

d2d5rm1

- Sądzę, że Vectra otrzymała informację o karze umownej od razu, ale zataiła, aby klient nie zrezygnował z przejścia do nich, a później to już problem klienta, a nie ich – komentuje syn poszkodowanego.

T-Mobile proponuje rozwiązanie

Wysłaliśmy zapytania do obu operatorów. - W dniu 10.02.2020 r. wpłynął do nas wniosek o przeniesienie numeru tego Klienta. We wniosku jako tryb przeniesienia Operator Vectra wskazał END (z zachowaniem okresu wypowiedzenia). Zgodnie z tym trybem została wyznaczona data 28.03.2020 r. (30 dni od dnia wpłynięcia wniosku + dni do końca cyklu rozliczeniowego). W związku z faktem, że umowa abonenta nadal obowiązywała, została naliczona opłata 748,29 zł – komentuje biuro prasowe T-Mobile.

Operator dodaje, że aby nie zostały naliczone żadne dodatkowe opłaty, to klient powinien wybrać tryb przeniesienia EOP, czyli z końcem umowy terminowej. Taki wniosek nie może zostać złożony wcześniej niż 120 dni przed końcem trwania umowy.

d2d5rm1

- Rozwiązanie, które możemy zaproponować, to anulowanie kary umownej przy wznowieniu usług T-Mobile dla tej umowy. Gdyby drugi operator nie wyraził zgody na rozwiązanie umowy bezroszczeniowo, możemy wznowić usługi na innym numerze telefonu. Wtedy klient będzie mógł skorzystać z tych usług (przy opłacaniu dotychczasowego abonamentu) do końca trwania umowy – informuje biuro prasowe T-Mobile.

Przedstawiliśmy to rozwiązanie naszemu czytelnikowi i jego tacie. - Jest to jakieś rozwiązanie, ale niestety nadal kumuluje koszty. Mój tata poprosił, aby Vectra ustaliła, czy może bez kar finansowych przejść i już. Ale Vectra nie powiedziała, że wywoła to koszty - no bo po co? – komentuje pan Paweł.

Nasz czytelnik zwraca uwagę na to, że większość klientów nie ma pojęcia o takich terminach jak END czy EOP. - Klient nie używa takich skrótów, tylko mówi, że chce przejść, ale bez żadnych konsekwencji finansowych. Vectra to wysłuchuje i wybiera wersję z karą dla klienta, czyli już w momencie zawarcia umowy działa na jego szkodę zatajając istotne fakty z umowy – komentuje nasz czytelnik.

Vectra pozostaje nieugięta

d2d5rm1

Udaje nam się również skontaktować z operatorem Vectra. Dostajemy informację, że konsultantka skontaktowała się z panem Tadeuszem, aby wyjaśnić z nim zaistniałą sytuację. Szczegóły rozmowy nie mogą zostać nam ujawnione. - Vectra, podobnie jak pozostali operatorzy, nie ma i nie może mieć wglądu do umów wiążących Klienta z innym operatorem. Oznacza to, że jedynie zainteresowany ofertą klient może ocenić czy posiada zobowiązania wobec innego operatora i jakie zapisy obowiązują go w umowie – komentuje biuro prasowe.

Vectra informuje, że nie ma wpływu na zobowiązania klienta u innego dostawcy, ale operator dba o to, aby wniosek i przeniesienie zawierał informację o ewentualnych konsekwencjach wynikających z dokonywanej zmiany.

Po otrzymaniu odpowiedzi od Vectry ponownie kontaktuję się z panem Tadeuszem i jego synem Pawłem.

d2d5rm1

- Gdy poruszyłem kwestię wprowadzenia w błąd, uznali, że klient podpisał, więc jest świadomy kar finansowych, a oni nie muszą niczego sprawdzać. Gdy zapytałem, dlaczego uważają, że nie wprowadzają w błąd, a wybrali tryb rozwiązania umowy END (z zachowaniem okresu wypowiedzenia) zamiast EOP (z końcem umowy terminowej), nie otrzymałem 3 razy odpowiedzi – komentuje zdenerwowany mężczyzna.

Pan Paweł nie rozumie, dlaczego Vectra, widząc że klient nie wie, kiedy kończy mu się umowa i prosi o sprawdzenie, nie otrzymuje informacji takiej jak teraz, tj. że oni nie mogą tego zweryfikować. - W zamian za to klient otrzymuje pod nos umowę do podpisu ze sztuczną obietnicą, że to sprawdzą, a tak naprawdę chodziło o podpis i tyle – komentuje mężczyzna.

Pan Tadeusz twierdzi, że nikt nie poinformował go na miejscu w salonie Vectry, że nie mogą sprawdzić stanu umowy u innego operatora. Nasz czytelnik twierdzi, że gdyby tak powiedzieli, to miałby sprawę jasną i niczego by nie podpisywał. - Umowa została obarczona błędem z zatajeniem istotnych informacji, czego nie chcą ujawnić w Vectrze, bo musieliby unieważnić umowę, a tego nie chcą – komentuje syn pana Tadeusza.

Zarówno T-Mobile, jak i Vectra nie anulowały lub nie pomogły anulować kary finansowej nałożonej na pana Tadeusza. Panowie jednak cały czas "walczą" i mają nadzieję na pozytywne rozwiązanie sprawy. Mówią, że czują się złapani w pułapkę, z której ciężko jest się wydostać.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2d5rm1

Podziel się opinią

Share
d2d5rm1
d2d5rm1