Trwa ładowanie...
d16r5f6
d16r5f6
Dom Maklerski BZ WBK
Gospodarka

Niedźwiedzie przegrały piątkowy pojedynek

Podobnie jak dzień wcześniej, początek piątkowych notowań upłynął pod znakiem odreagowania wzrostowego. Strona popytowa miała jednak wyraźny problem ze sforsowaniem poziomu: 2285 pkt, czyli minimum sesyjnego z 7 maja (wskazany poziom funkcjonował obecnie jako zapora podażowa, gdyż jak pamiętamy w czwartek został przełamany).
Share
d16r5f6

Podobnie jak dzień wcześniej, początek piątkowych notowań upłynął pod znakiem odreagowania wzrostowego. Strona popytowa miała jednak wyraźny problem ze sforsowaniem poziomu: 2285 pkt, czyli minimum sesyjnego z 7 maja (wskazany poziom funkcjonował obecnie jako zapora podażowa, gdyż jak pamiętamy w czwartek został przełamany).

Ostatecznie działania podjęte przez kupujących w przedpołudniowej fazie notowań nie doprowadziły do powrotu kontraktów ponad w/w poziom cenowy. Niedźwiedzie wykorzystały następnie – jak to często bywa w takich sytuacjach – brak zdecydowania popytu. Odzwierciedleniem tego był silny ruch cenowy, który w szybkim tempie dotarł do eksponowanej przeze mnie bariery popytowej: 2251 – 2258 pkt.

Niestety działania obronne jakie zostały tutaj wdrożone nie powstrzymały fali przeceny. Sytuacja techniczna wykresu pogarszała się zatem z każdą chwilą i coraz bardziej realnym wariantem wydawał się test kolejnej strefy wsparcia Fibonacciego: 2217 – 2222 pkt (zbudowanej na bazie zniesienia 88.6%).

d16r5f6

Jak wiadomo do takiej konfrontacji ostatecznie doszło (minimum wypadło bowiem na poziomie: 2225 pkt), po czym do akcji wkroczyli kupujący. Trzeba obiektywnie przyznać, że determinacja z jaką udało im się zainicjować ruch kontrujący musiała zrobić piorunujące wrażenie na niedźwiedziach. Ostatecznie byki zdołały bowiem powrócić ponad przełamany wcześniej zakres Fibonacciego: 2251 – 2258 pkt, co niejako automatycznie wygenerowały niezwykle silny, intradayowy sygnał techniczny.

 (fot. DM BZ WBK)
Źródło: (fot. DM BZ WBK)

Warto nadmienić, że konsekwencją zaistniałego wyłamania był ruch cenowy, który dotarł niemalże do poziomu: 2300 pkt. Zamknięcie FW20M10 uplasowało się na poziomie: 2290 pkt. Stanowiło to wzrost wartości kontraktu w stosunku do czwartkowej ceny odniesienia wynoszący 1.1%. Ciekawostką jest na pewno to, że jeszcze dwie godziny wcześniej kontrakty traciły na wartości prawie 1.8%.

Z punktu widzenia techniki piątkowy atak popytu nie powinien jednak stanowić zaskoczenia. Już wielokrotnie rozgrywały się bowiem na naszym rynku sekwencje zdarzeń związane z naruszeniami ważnych stref cenowych Fibonacciego. Jeśli w takiej sytuacji kontrakty dochodziły do kolejnej zapory popytowej (najczęściej zbudowanej na bazie zniesienia wewnętrznego 88.6%), po czym rynek odbijał się od skonstruowanego w ten sposób wsparcia i powracał ponad przełamany wcześniej zakres cenowy (w naszym przypadku był to przedział: 2251 – 2258 pkt), to niezwykle często mieliśmy wówczas do czynienia z silnymi ruchami cenowymi. Dlatego w swoich piątkowych komentarzach uwzględniałem możliwość urzeczywistnienia się w/w scenariusza i wskazywałem na konsekwencje jakie mogą się z tym wiązać. Obecnie wymieniony już zakres: 2251 – 2258 pkt nadal traktowałbym jako istotną zaporę popytową, oczekując tutaj sporej presji ze strony kupujących.

d16r5f6

Wiarygodną zaporą podażową jest natomiast obszar cenowy: 2319 – 2324 pkt. Nie ukrywam, że w przypadku zanegowania w/w strefy zamknąłbym przynajmniej część krótkich pozycji (inwestorzy realizujący bardzo agresywne strategie transakcyjne mogliby również pokusić się wówczas o otwarcie pozycji długich). Taka okoliczność (w powiązaniu z piątkowymi wydarzeniami) wskazywałaby bowiem na umacnianie się strony popytowej, i co się z tym wiąże, możliwość wejścia rynku w kolejną fazę odreagowania wzrostowego. Osobiście nie mam jednak pewności, czy kupujący są obecnie na tyle silni, by pokonać tutaj podaż. Niemniej w piątek rozegrały się na naszym rynku dość symptomatyczne wydarzenia, dlatego w jakimś stopniu uwzględniałbym obecnie wariant kontynuacji ruchu wzrostowego. O tym jednak, czy kupujący są w stanie przejąć inicjatywę na nieco dłużej zadecyduje wynik konfrontacji w rejonie: 2319 – 2324 pkt (choć początek notowań – chociażby z racji tracących obecnie na wartości kontraktów na amerykańskie indeksy – może upłynąć
pod znakiem ruchu korekcyjnego).

W przypadku kontynuacji ruchu spadkowego i przełamania strefy: 2251 – 2258 pkt ponownie zwróciłbym wówczas uwagę na znany nam już przedział wsparcia: 2217 – 2222 pkt. Ponieważ wskazany zakres okazał się nieprzypadkowym rejonem cenowym można wysnuć wiosek, że jego przełamanie stanowiłoby zapowiedź testu lutowego dołka (poziom: 2173 pkt). Pierwszym sygnałem wskazującym jednak na narastające problemy w obozie popytowym (i tym samym możliwość dotarcia kontraktów do lutowych minimów cenowych) będzie ponowne naruszenie przedziału wsparcia: 2251 – 2258 pkt.

: Paweł Danielewicz
Analityk Techniczny

| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |

d16r5f6

Podziel się opinią

Share
d16r5f6
d16r5f6