Trwa ładowanie...
d1ugj2b
Deutsche Welle
wakacje polska

Niemiecki urlopowicz wybiera głównie Bałtyk i Mazury

Polska stała się dla Niemców atrakcyjnym krajem i jadą tam nie tylko w ramach weekendowego wypadu, lecz na urlop trwający minimum siedem dni.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Niemieccy kibice w Gdańsku w czasie Euro 2012
Niemieccy kibice w Gdańsku w czasie Euro 2012 (East News, Fot: Marek Michalak/ East News)
d1ugj2b

Jeszcze kilka lat temu o niemieckim urlopowiczu mówiło się przede wszystkim w kontekście turystyki sanatoryjnej i korzystali z niej głównie mieszkańcy Niemiec Wschodnich. Według zapewnień fachowców, obecnie zmienia się nie tylko profil zainteresowań, ale Polskę odkrywają na coraz większą skalę również mieszkańcy zachodnich landów.

Jak zapewnia Iwona Kuchcińska, właścicielka biura podróży Polen-Billig z Fryburga, specjalizującego się w konkurencyjnych ofertach wyjazdowych do Polski, „nasz kraj przestał być celem jedynie weekendowego wypadu. Coraz więcej Niemców decyduje się na pobyt przez minimum siedem dni”. Potwierdza to również Polska Organizacja Turystyczna POT z Berlina. Z danych POT wynika, że w pierwszym półroczu 2017 roku liczba niemieckich turystów wzrosła o około 3,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2016 r., co w skali roku oznacza wzrost do 6,5 mln osób.

Duże miasta tracą na nocnej sprzedaży alkoholu

Polskie wybrzeże

d1ugj2b

Według analiz niemieckiej Fundacji Badań nad Przyszłością (Stiftung für Zukunftsfragen) w 2017 roku urlop w Polscespędziło 1,6 proc. Niemców. Tymczasem analiza zespołu badawczego Urlaub und Reisen przewiduje, że w 2018 r. Polska może przesunąć się z dotychczasowego 9. na 7. miejsce wśród krajów, w których Niemcy spędzają urlop, wyprzedzając w tym rankingu kraje Beneluxu i Francję. Z sondażu przeprowadzonego przez największy niemiecki automobilklub ADAC na reprezentatywnej grupie 3201 członków od 18 roku życia wynika, że urlop powyżej pięciu dni w Polsce w 2018 r. zaplanowało 1,1 proc Niemców.

Zdaniem Iwony Kuchcińskiej z biura podróży Polen-Billig, Polska jest krajem drogim i krąży nawet o niej dowcip „że nad polskim morzem obowiązują niemieckie ceny przy angielskiej pogodzie”. Polskie hotele są droższe od hiszpańskich czy greckich, przy jednocześnie dużej rotacji personelu i wciąż utrzymującym się braku znajomości języka niemieckiego. Jednocześnie hotele z nowoczesnymi bazami zabiegowymi odpowiadają najwyższym standardom europejskim. Obecnie pobyt nad Bałtykiem nie ogranicza się wyłącznie do kąpieli w morzu i plażowania. Niemiecki wczasowicz ma do dyspozycji w hotelu także bogaty wachlarz usług odnowy biologicznej SPA&Wellness. Wg zapewnień fundacji Kołobrzeg SPA usługi tego typu na polskim wybrzeżu są dużo tańsze niż w Niemczech czy w innych krajach Europy.

Od Świnoujścia po Gdańsk

Do ulubionych miejscowości nadmorskich, w których chętnie przebywa niemiecki wczasowicz należą: Świnoujście słynące z szerokich i ciągnących się kilometrami plaż, Międzyzdroje z najdłuższym molem (prawie 400 m), Kołobrzeg mający najwięcej dni słonecznych w roku oraz Gdańsk z niepowtarzalną starówką. Potwierdziły to także w rozmowie z DW jedne największych niemieckich biur podróży: TUI i Neckermann. Stefanie Holweg z TUI podkreśliła, że „zainteresowanie pobytem na polskim wybrzeżu z roku na rok stale rośnie. Przede wszystkim rodziny z dziećmi wybierają latem miejscowości nad Bałtykiem”. W tegorocznej ofercie TUI cena tygodniowego pobytu w czterogwiazdkowym hotelu Sand w Kołobrzegu wynosi 366 euro. By zachęcić Niemców do wyjazdu na polskie wybrzeże TUI wprowadziła na wszystkie oferty nadbałtyckie w okresie od 10 lipca do 30 sierpnia rabat w wysokości 50 euro na każdą.

d1ugj2b

Wyjazdy nad Bałtyk dla rodzin z dziećmi proponują także wielkie niemieckie sieci dyskontowe Aldi i Lidl. W ofercie można znaleźć obok wspomnianych wyżej miejscowości także Sarbinowo, Dźwirzynę, Niechorze oraz Ustronie Morskie.
Warmia i Mazury

W przypadku pobytów długoterminowych niemieccy turyści jadą chętnie także na Warmię i Mazury. W opinii Polskiej Organizacji Turystycznej z Berlina od kilku lat rośnie zainteresowanie Niemców urlopem na tzw. houseboat'ach czyli łodziach mieszkalnych. Można je czarterować bez patentu. Oferty w obu językach można znaleźć bez problemu w Internecie. Proponują je zarówno niemieckie jak i polskie portale specjalizujące się w tego typu usługach oraz osoby prywatne. Cena za tydzień wynosi zazwyczaj około 900 euro za łódź czteroosobową. Warmia i Mazury to również raj dla turystyki rowerowej. Biuro Partner-Reisen–Grund Touristik GmbH z Lehrte współpracuje od lat z Natur Travel z Białegostoku organizując tygodniowe i dłuższe wyprawy rowerowe nie tylko na Mazurach, lecz także na Warmii, sąsiedzkiej Białorusi, Litwie czy Łotwie. Wyprawy te nie należą do tanich. Ośmodniowa podróż po Mazurach kosztuje od 700 euro, dziesięciodniowa wzdłuż polskiego wybrzeża od Świnoujścia do Gdańska około 1000 euro. Chętnych jednak, jak zapewnia Natur Travel, nie brakuje.

Niemcy najważniejszym klientem

Jak podkreśla Polska Organizacja Turystyczna (POT) niemieccy turyści są wciąż najważniejszym klientem. Rynek niemiecki odpowiada za około 35 proc. wszystkich przyjazdów turystów zagranicznych do Polski. Polska jest bardzo dobrze rozpoznawalna w Niemczech i postrzegana jako kraj bezpieczny i atrakcyjne, bogate w kulturę i naturę, miejsce do wypoczynku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1ugj2b

Podziel się opinią

Share
d1ugj2b
d1ugj2b