Niezmiennie w dół

Środowa sesja była już czwartą z rzędu, podczas której ceny akcji na światowych rynkach akcyjnych spadały. Globalny indeks MSCI AC World zniżkował wczoraj o 0,94%, przy 0,79% przecenie w gospodarkach rozwiniętych (MSCI World) oraz 2,04% deprecjacji
w gospodarkach wschodzących (MSCI ME).

Regionalnie obserwowana była ogromna huśtawka nastrojów. Najpierw w Azji i Pacyfiku benchmarkowy indeks MSCI praktycznie nie uległ zmianie, później w Europie indeks DJ Stoxx 600 stracił na wartości dokładnie 2%, a na koniec w Stanach Zjednoczonych na indeksie S&P 500 pojawił się minus, ale jedynie nieznaczny, bo 0,14%. Być może sesja w USA skończyłaby się lepiej, gdyby nie fakt obniżenia przez agencję Standard and Poor’s ratingu dla 18 amerykańskich banków. W przeciwnym kierunku niż akcje po raz pierwszy od kilku dni poszły natomiast surowce. Zarówno ropa, jak i miedź zyskały na wartości odpowiednio 0,79% (71,03 USD/bar.) i 0,20% (2,2695 USD/funt), w czym niewątpliwe pomógł im fakt kolejnego osłabienia amerykańskiego dolara w stosunku do wszystkich głównych walut, za wyjątkiem funta. „Zielonemu” zaszkodziły m.in. dane o majowej inflacji w USA, która spadła w ujęciu miesięcznym o 1,3%, bardziej niż prognozowano (-0,9%) i najsilniej od 60 lat. A to oddala perspektywę podwyżki stóp procentowych w USA.

Warszawski parkiet poddał się w środę tendencjom panującym zarówno na giełdach zachodnioeuropejskich, jak i tych w gospodarkach wschodzących. Najszerszy wskaźnik GPW, czyli WIG, spadł o 2,09%, a ten reprezentujący największe i najbardziej płynne spółki, czyli WIG20, zniżkował o 2,65% do 1926,12 pkt. Obroty na całym rynku były już wyraźnie wyższe niż w poniedziałek oraz wtorek i wyniosły 1,95 miliarda złotych. Pomimo słabej atmosfery na giełdzie papierów wartościowych, złoty zakończył wczorajszy handel bez większych zmian. Kurs EUR/PLN wzrósł o 0,04% do 4,5295, a kurs USD/PLN spadł o 0,13% do 3,2667. Wsparciem dla złotego na pewno był wzrost kursu EUR/USD, uspokojenie sytuacji w regionie - po tym, jak we wtorek łotewski parlament wprowadził cięcia budżetowe - oraz wczorajsza wypowiedź członka RPP, Andrzeja Wojtyny, który stwierdził, że być może zbliża się moment, w którym Rada będzie musiała zdecydować się na podwyżkę stóp. Dane NBP o nadwyżce obrotów bieżących za kwiecień, która wyniosła 171 milionów euro i
okazała się być większa zarówno od tej marcowej (75 milionów euro), jak i tej prognozowanej (77,5 miliona euro według ankiety PAP), pozostały bez wpływu na rynek. Pozytywny wydźwięk tych danych został zminimalizowany faktem, że było to po części wynikiem dokładnie 37% (w ujęciu rocznym) spadku importu, co wyraźnie wskazuje na słabnący popyt krajowy.

W pierwszej połowie czwartkowego handlu na globalnych rynkach akcyjnych nadal dominowały spadki, a w polepszeniu atmosfery nie pomógł nawet fakt podniesienia przez Bank Światowy prognozy wzrostu dla chińskiej gospodarki w tym roku do +7,2% z +6,5%. Na Dalekim Wschodzie prawie wszystkie indeksy poszły w dół, np. w przypadku tokijskiego Nikkei 225 było to -1,39%. Z kolei w Europie o godz. 13:12 indeks DJ Stoxx 600 zniżkował o 0,63%. W tym samym czasie kontrakty terminowe na amerykański S&P 500 znajdowały się jednak na 0,45% plusie. Jeśli chodzi o ceny futuresów na ropę i miedź, to o godz. 13:12 szły one w dół odpowiednio o 0,23% (70,87 USD/bar.) i 0,97% (2,2475 USD/funt). Także wtedy dolar w stosunku do euro, franka i jena pozostawał jednak dość stabilny (np. kurs EUR/USD spadał o 0,06% do 1,3933), ale wyraźnie zyskiwał na wartości do funta (kurs GBP/USD szedł w dół o 0,77%) na fali gorszych od prognoz danych o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii za maj.

Na warszawskiej giełdzie, w ślad za Zachodem, główne indeksy traciły dziś na wartości. O godz. 13:12 WIG zniżkował o 0,76%, a WIG20 szedł w dół o 0,61% do 1914,30 pkt. Z uwagi na praktycznie znikome zmiany kursu EUR/USD bardzo stabilnie zachowywał się za to złoty, tracąc do euro 0,23% (4,5397) i zyskując do dolara 0,25% (3,2586).

Globalni inwestorzy z niepokojem oczekiwali na popołudniowe dane makro ze Stanów Zjednoczonych o „tygodniowym bezrobociu”, indeksie Philadelphia Fed za czerwiec i wskaźnikach wyprzedzających za maj. Z kolei w Polsce, w centrum uwagi uczestników rynku, ale głównie walutowego, znajdowały się: zaplanowana na godz. 14:00 publikacja GUS o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw za maj i przedstawiany w tym samym czasie protokół z ostatniego posiedzenia RPP.

Marek Nienałtowski
główny analityk
Money Expert S.A.

Wybrane dla Ciebie
Mroźnia w porcie. Wielka inwestycja za ponad 220 mln
Mroźnia w porcie. Wielka inwestycja za ponad 220 mln
Grzywna za upiększanie balkonu kwiatami. Kodeks mówi jasno
Grzywna za upiększanie balkonu kwiatami. Kodeks mówi jasno
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Nie mogą spać przez automaty paczkowe. Ślą skargi do miasta
Nie mogą spać przez automaty paczkowe. Ślą skargi do miasta
"Trzeba się wstrzelić z prysznicem". Winą obarczają deweloperów
"Trzeba się wstrzelić z prysznicem". Winą obarczają deweloperów
Kontrole rolników. Kara to nawet 10 tys. zł
Kontrole rolników. Kara to nawet 10 tys. zł
Tak franczyzy oszczędzają na podatku. Chodzi o miliardy złotych
Tak franczyzy oszczędzają na podatku. Chodzi o miliardy złotych
Ratownicy sprzedają łódź, żeby dalej ratować. Rząd ma szukać rozwiązań
Ratownicy sprzedają łódź, żeby dalej ratować. Rząd ma szukać rozwiązań
"Składamy broń". Kraftowy sklep kończy działalność po 13 latach
"Składamy broń". Kraftowy sklep kończy działalność po 13 latach
Wygrał po śmierci w Eurojackpot. Wiadomo, co z jego nagrodą
Wygrał po śmierci w Eurojackpot. Wiadomo, co z jego nagrodą
Ma hektary ziemi i alarmuje. "Papierów tyle, że rolnika nie widać"
Ma hektary ziemi i alarmuje. "Papierów tyle, że rolnika nie widać"
Związkowcy wzywają do rozmów prezesa Dino. "Prosimy się nas nie bać"
Związkowcy wzywają do rozmów prezesa Dino. "Prosimy się nas nie bać"
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀