Niska emisja/ Czyste spalanie węgla zależy od paliwa i pieca

Czyste spalanie węgla w domowych instalacjach jest możliwe, choć stosunkowo drogie; zależy od odpowiedniej jakości paliwa i dopasowanego do niego urządzenia - wskazują naukowcy zajmujący się nowoczesnymi technologiami węglowymi.

W ostatnich latach głównym problemem jakości powietrza w dużych aglomeracjach - m.in. katowickiej czy krakowskiej - stała się tzw. niska emisja. To termin określający emisję pyłów i gazów ze źródeł bliskich powierzchni ziemi (paleniska gospodarstw domowych, lokalne kotłownie, transport). Zanieczyszczenia te zawierają m.in. drobinki węgla (sadzy) i szkodliwe gazy.

W polskich warunkach niska emisja staje się najbardziej dotkliwa zimą, przy niskich temperaturach - wiążąc się głównie ze spalaniem w prymitywnych, domowych piecach paliw niskiej jakości, np. mułów węglowych czy odpadów.

Według Aleksandra Sobolewskiego z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu można stosunkowo "czysto" spalić muł węglowy, jednak potrzebna jest do tego albo odpowiednia przemysłowa instalacja (np. w elektrowni) albo wcześniejsze przetworzenie tego paliwa. Stosując natomiast dobrej jakości węgiel można uzyskać niezłą czystość spalin nawet w domowych kotłach.

Podczas zorganizowanej w ub. tygodniu w Katowicach konferencji "Węgiel a niska emisja" Sobolewski wyjaśniał m.in., że kluczowym warunkiem jest tu system spalania.

W prymitywnych paleniskach klasycznych paliwo podawane jest z innego kierunku (zwykle od góry), niż powietrze z niezbędnym do spalania tlenem. Taki system fachowcy nazywają spalaniem przeciwprądowym. Proces spalania (suszenie węgla, częściowe odgazowanie, spalanie i dopalanie produktów rozkładu) zwykle nie jest tam pełny. Wydzielające się szkodliwe gazy i substancje - przede wszystkim substancje smoliste - nie trafiają lub nie znajdują się odpowiednio długo w strefie wysokich temperatur, by nastąpił ich rozkład. Wraz ze spalinami trafiają do otoczenia.

W nowocześniejszych paleniskach, wykorzystujących tzw. spalanie współprądowe, paliwo i powietrze podawane są jednocześnie, zwykle od dołu. Dzięki temu węgiel - podawany najczęściej specjalnym ślimakiem - podlega w złożu osuszeniu, potem częściowemu odgazowaniu i dopaleniu w odpowiednich warunkach. Możliwie pełny rozkład uwalnianych substancji (w strefie wysokich temperatur) jednocześnie podwyższa efektywność procesu i czystość spalin.

"Spalanie współprądowe jest zdecydowanie lepszym, bardziej nowoczesnym rozwiązaniem. To są tzw. paleniska retortowe" - wskazał naukowiec. Zaznaczył też, że w spalaniu współprądowym możliwa jest kontrola warunków spalania (najczęściej odbywa się poprzez automatycznie regulowany równomierny dopływ paliwa i powietrza), co dodatkowo poprawia efektywność.

Na niską emisję, prócz jakości paleniska, wpływa jakość paliwa (jego parametry związane z wilgotnością, popiołem, częściami lotnymi, zasiarczeniem, wartością opałową czy gęstością). Użytkownicy oczekują łatwego zapłonu (z tego względu popularny nie jest np. bardzo dobry pod innymi względami koks), dobrego spalania i wiążących się z tym małych strat paliwa, bezproblemowego odbioru popiołu czy możliwie niskiej emisji zanieczyszczeń.

Kluczowym parametrem zwykle jest jednak cena - porównywana według wskaźnika ceny 1 gigadżula (GJ) ciepła wyprodukowanego w typowej instalacji indywidualnej. Według danych Sobolewskiego najtańsze okazują się "najbrudniejsze" paliwa, jak muł węglowy (poniżej 20 zł/GJ) i miał węglowy (niespełna 25 zł/GJ). Nieco droższy jest węgiel lepszej jakości, np. węgiel "orzech" czy miał kwalifikowany (ok. 30 zł/GJ); tzw. ekogroszek przekracza granicę 35 zł/GJ.

Wciąż są to jednak - razem z drewnem opałowym (za niecałe 35 zł/GJ) - paliwa na polskim rynku względnie niedrogie. Uważane za "czyste" pelety drzewne i gaz ziemny to koszt 60-70 zł/GJ, a olej opałowy i energia elektryczna - kosztują ok. 90 zł/GJ.

Spalanie jednak większości rodzajów nawet "czystych" paliw w nieodpowiednich instalacjach z reguły jest nieefektywne, a co za tym idzie, szkodliwe dla środowiska. Jednocześnie nowoczesne, zautomatyzowane kotły centralnego ogrzewania, np. na węgiel typu ekogroszek czy pelety węglowe, kosztują od ok. 8 tys. zł. Oznacza to, że nawet przy popularnym w ostatnich latach dotowaniu części ich kosztów (zwykle do połowy) są one niedostępne dla dużej części użytkowników.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Chcą parkingu od miasta zamiast drogi. "To egoistyczne z ich strony"
Chcą parkingu od miasta zamiast drogi. "To egoistyczne z ich strony"
Zastraszali pracowników? Sieć handlowa odpowiada na słowa związkowców
Zastraszali pracowników? Sieć handlowa odpowiada na słowa związkowców
Podwyżki pensji w 2026 r. Te sieci odkryły karty. Oto nowe stawki
Podwyżki pensji w 2026 r. Te sieci odkryły karty. Oto nowe stawki
Nowe wolne nie zatrzyma "bigosowego" zwolnienia. "Mostkowanie" zostaje
Nowe wolne nie zatrzyma "bigosowego" zwolnienia. "Mostkowanie" zostaje
Polacy spędzą święta w tym kraju. To hit turystyczny
Polacy spędzą święta w tym kraju. To hit turystyczny
Trwają kontrole, kara to nawet 5 tys. zł. Co sprawdza straż miejska?
Trwają kontrole, kara to nawet 5 tys. zł. Co sprawdza straż miejska?
Przebadali pomidory malinowe z dyskontów. Oto tłumaczenie Biedronki
Przebadali pomidory malinowe z dyskontów. Oto tłumaczenie Biedronki
Jak nie polskie, to jakie? Choinkowe żniwa trwają. Ceny przed świętami
Jak nie polskie, to jakie? Choinkowe żniwa trwają. Ceny przed świętami
Rywal KFC debiutuje w kolejnym mieście. Ma już 27 lokali
Rywal KFC debiutuje w kolejnym mieście. Ma już 27 lokali
Wyjął drzwi najemcy. Zdjęcie rozeszło się po sieci. Oto co mówi prawo
Wyjął drzwi najemcy. Zdjęcie rozeszło się po sieci. Oto co mówi prawo
Zamiast do krawca, to do Żabki. Sieć wprowadza nową usługę
Zamiast do krawca, to do Żabki. Sieć wprowadza nową usługę
Zmiany w Lidlu. Oto nowe zasady dotyczące zakupów
Zmiany w Lidlu. Oto nowe zasady dotyczące zakupów
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟