Od początku wtorkowej sesji przewagę na rynku zdobył obóz podażowy. Patrząc na to wyłącznie od strony technicznej można stwierdzić, że zaistniała sytuacja była pochodną poniedziałkowego naruszenia dość istotnej zapory podażowej Fibonacciego: 2825 – 2828 pkt.
Jak pamiętamy w końcowej fazie handlu, za sprawą stosunkowo silnych wzrostów za oceanem, kupującym udało się na moment przedrzeć ponad poziom 2828 pkt. Zamknięcie sesji uplasowało się jednak poniżej 2825 pkt.
Wczoraj również w porannej fazie handlu doszło do nieudanej próby zanegowania w/w przedziału cenowego, po czym sprzedającym udało się zainicjować kilkunastopunktowy ruch korekcyjny. Wspomniana inicjatywa nie mogła jednak za bardzo zadowolić posiadaczy krótkich pozycji, gdyż fala spadkowa wytraciła swój impet już w rejonie zapory popytowej: 2801 – 2804 pkt, zbudowanej na bazie trzech zniesień wewnętrznych: 14.6%, 23.6% i 38.2%. Co prawda kupującym udało się z w/w rejonu wsparcia zainicjować ruch kontrujący, ale ich działania okazały się ostatecznie mało skuteczne. Zaowocowało to wejściem rynku w fazę ruchu bocznego, co do złudzenia przypominało przebieg poniedziałkowego handlu. Z dość wąskim zakresem wahań cenowych mieliśmy także do czynienia na pozostałych rynkach Eurolandu.
W końcówce notowań popyt uaktywnił się (można by rzec jak zwykle) za sprawą silnego ruchu wzrostowego za oceanem. Ostatecznie zamknięcie czerwcowej serii kontraktów uplasowało się na poziomie 2824 pkt, czy w pobliżu zapory podażowej: 2825 – 2828 pkt.
Po wczorajszej sesji układ techniczny wykresu nie uległ zmianie. Co prawda w porannej fazie notowań sytuacja zaczynała wyglądać już dość poważnie (kontrakty przedostały się ponownie poniżej czerwonej linii kanału) jednak ostatecznie atak niedźwiedzi został szybko zanegowany.
Z wykresu wynika również, że istotną rolę odegrały dwie strefy cenowe Fibonacciego. W pierwszej kolejności zwróciłbym uwagę na zakres wsparcia: 2801 – 2804 pkt. Jak widać popyt uaktywnił się tutaj i nie dopuścił do jej przełamania. W opracowaniach online podkreślałem, że gdyby doszło do urzeczywistnienia się takiego wariantu, niejako automatycznie mielibyśmy wówczas do czynienia z pogorszeniem się układu technicznego wykresu. Zanegowanie bowiem strefy zbudowanej na bazie trzech istotnych zniesień wewnętrznych Fibonacciego: 14.6%, 23.6% i 38.2% w powiązaniu z wcześniejszym wybiciem się kontraktów poniżej czerwonej linii kanału konsolidacyjnego nie pozostałoby zapewne obojętne dla przebiegu kolejnych faz notowań wtorkowego handlu. Istotną rolę odegrał także zakres cenowy: 2825 – 2828 pkt. Na załączonym wykresie można sprawdzić, że ten istotny bastion podaży nie został wczoraj zanegowany (choć w porannej fazie sesji były podejmowane takie próby).
Przewagę techniczną zachowały zatem byki. Przede wszystkim niedźwiedziom nie udało się przedrzeć poniżej 2801 – 2804 pkt (kilka punktów poniżej strefy sugerowałem, by umiejscowić zlecenie zabezpieczające dla części długich pozycji). Co istotne sesja zakończyła się również ponad czerwoną linią kanału.
Wydaje się, że z racji wczorajszego przebiegu sesji za oceanem i porannych wzrostów na rynkach azjatyckich już na samym wstępie notowań dojdzie dzisiaj do przełamania wymienionej już wcześniej zapory podażowej: 2825 – 2828 pkt. W takiej sytuacji niejako automatycznie zawróciłbym uwagę na kolejny, według mnie jeszcze istotniejszy przedział oporu: 2842 – 2846 pkt. Jak pamiętamy z moich wcześniejszych opracowań strefa funkcjonuje generalnie jako filtr cenowy dla styczniowego szczytu (między innymi wypada tutaj zniesienie 113%). Jest to zatem ważna zapora podażowa, gdzie z pewnością należy spodziewać się znaczącego wzrostu presji ze strony obozu sprzedających. W przypadku jej sforsowania zostałby zatem wygenerowany kolejny, wiarygodny sygnał techniczny (zwiastujący kontynuację bieżącego impulsu wzrostowego).
Trzeba przyznać, że trochę niejednoznaczności wkradłoby się w sytuacji ponownego, jedynie krótkotrwałego naruszenia 2825 – 2828 pkt. Gdyby urzeczywistnił się taki wariant (tzn. po naruszeniu w/w strefy nie doszłoby do konfrontacji w rejonie 2842 – 2846 pkt i następnie kontrakty ponownie przedostałyby się poniżej 2825 pkt) układ techniczny wykresu w ujęciu krótkoterminowym pogorszyłby się. Na bieżąco będę jednak próbował analizować te kwestie w swoich opracowaniach online.
Paweł Danielewicz
Analityk Techniczny
DM BZ WBK
| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |