Pierwsza sesja dla byków

Poranna faza pierwszej sesji 2011 roku nie doprowadziła do żadnego przełomu. Otwarcie kontraktów wypadło bowiem 8 punktów ponad piątkową ceną odniesienia i pierwsze minuty handlu przebiegły w bardzo spokojnej atmosferze.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BZ WBK

Poranna faza pierwszej sesji 2011 roku nie doprowadziła do żadnego przełomu. Otwarcie kontraktów wypadło bowiem 8 punktów ponad piątkową ceną odniesienia i pierwsze minuty handlu przebiegły w bardzo spokojnej atmosferze.

Mieliśmy zatem do czynienia z kontynuacją tendencji jaka obwiązywała w końcówce 2010 roku (w ujęciu krótkoterminowym). W miarę upływu czasu coraz wyraźniejszą przewagę zaczęli zdobywać jednak kupujący, co w kontekście średnioterminowego trendu jaki obecnie obowiązuje na GPW nie powinno jakoś specjalnie dziwić. Trzeba jednak przyznać, że dwie ostatnie sesje minionego roku nie ułożyły się za bardzo po myśli byków. Problematyczna wydawała się także kwestia narastających problemów z trwałym pokonaniem bariery podażowej Fibonacciego: 2799 – 2803 pkt.
Impet czwartkowo – piątkowej fali przeceny wyczerpał się już jednak w rejonie krótkoterminowego wsparcia: 2765 – 2767 pkt. Ta mało skomplikowana (w sensie konstrukcyjnym) zapora cenowa okazała się nieprzypadkowym obszarem na wykresie FW20H11, gdyż właśnie tutaj doszło do ukształtowania się lokalnego dołka.

Trudno jednak stwierdzić, jak zachowałby się nasz rodzimy popyt, gdyby nie bodziec w postaci bardzo silnie zachowującego się wczoraj Eurolandu. Ten element bezsprzecznie pomagał w procesie krystalizowania się tendencji prowzrostowej na FW20H11.
Ostatecznie, po bardzo spokojnej i nie wnoszącej zbyt wiele do obrazu technicznego końcówce notowań, zamknięcie FW20H11 uplasowało się na poziomie 2790 pkt (wzrost o 0.9% w stosunku do piątkowej ceny odniesienia).

Obraz
© Wykres indeksu WIG20

Analizując załączony wykres widać, że zabrakło wczoraj tej przysłowiowej kropki nad „i” w postaci zanegowania często wymienianej ostatnio przeze mnie strefy oporu Fibonacciego: 2799 – 2803 pkt. Również WIG20 nie zdołał przedrzeć się ponad zakres cenowy: 2784 – 2798 pkt, choć na skutek silnego umocnienia się indeksu na fixingu strefa niemalże została przetestowana. Co by jednak nie powiedzieć to popyt dyktował wczoraj warunki gry i bezsprzecznie wykazywał się zdecydowanie większą wolą walki.
Martwić może jedynie niewielki wolumen obrotu wygenerowany na rynku kasowym (przypominam o zmianie sposobu podawania wartości wolumenu obrotu).
Trudno zatem w tym momencie wyeksponować jakieś nowe elementy dotyczące sytuacji technicznej wykresu FW20H11. Jak już wielokrotnie zaznaczałem, sygnałem technicznym wskazującym na możliwość wejścia rynku w kolejną fazę ruchu wzrostowego byłoby dopiero zanegowanie: 2799 – 2803 pkt. Z załączonego wykresu wynika, że kolejna, kluczowa zapora podażowa plasuje się w rejonie: 2847 – 2851 pkt. Wcześniej zwróciłbym jednak także uwagę na dwuelementową strefę oporu: 2827 – 2831 pkt, zbudowaną na bazie dwóch zniesień zewnętrznych: 127.2% (zielone oznaczenie) i 113% (czerwone oznaczenie). Już tutaj można spodziewać się zdecydowanie większej aktywności ze strony podaży.
W pierwszej kolejności kupujący muszą jednak poradzić sobie z pokonaniem niedźwiedzi w rejonie: 2799 – 2803 pkt, a jak wiadomo to zadanie nie jest wcale takie proste. Bezpieczniej, w kontekście konstruowania wszelkich strategii zakupowych byłoby także, gdyby indeks WIG20 wybił się wreszcie ponad zakres bariery podażowej: 2784 – 2798 pkt.
Nasz rodzimy benchmark ma problemy z trwałym pokonaniem listopadowego szczytu, a tymczasem indeks S&P500, po przełamaniu zapory podażowej: 1247 – 1251 pkt, dotarł wczoraj do kolejnego węzła podażowego Fibonacciego: 1276 – 1280 pkt. Trzeba zatem przyznać, że na tle indeksu amerykańskiego, WIG20 rzeczywiście prezentuje się bardzo słabo. Czy pojawi się zatem w końcu kapitał, który zniweluje te coraz wyrazistsze dysproporcje?

Pewnie jest na to szansa, choć obecnie zwróciłbym właśnie szczególną uwagę na rynek amerykański i zachowanie indeksu S&P500 w rejonie wspomnianej już (i przetestowanej wczoraj) zapory podażowej: 1276 – 1280 pkt.
Informuję, że w związku z wydłużeniem sesji na GPW zmianie ulega harmonogram publikacji komentarzy online dotyczących kontraktów na WIG20. Opracowania intradayowe będą obecnie publikowane o: 9.30, 11.00, 13.00 (analiza indeksów: WIG20, DAX i S&P500), 15.00 i 16.30.
Opracowanie:
Paweł Danielewicz
DM BZ WBK

Wybrane dla Ciebie
Za te choroby ZUS wypłaci 1878 zł miesięcznie. Lista jest długa
Za te choroby ZUS wypłaci 1878 zł miesięcznie. Lista jest długa
Drapieżnik pojawił się w pobliżu domu. Nagrały go kamery monitoringu
Drapieżnik pojawił się w pobliżu domu. Nagrały go kamery monitoringu
Dostają się do sanatorium za darmo. Potrzebny jest jeden wniosek
Dostają się do sanatorium za darmo. Potrzebny jest jeden wniosek
"Część pracowników otrzyma niższe wynagrodzenie". Wrze w Auchan
"Część pracowników otrzyma niższe wynagrodzenie". Wrze w Auchan
Polka pobiera emeryturę z Irlandii. Skarbówka zażądała podatku
Polka pobiera emeryturę z Irlandii. Skarbówka zażądała podatku
Zima nie odpuszcza. Firmy mają 5 obowiązków. Nawet 30 tys. zł kary
Zima nie odpuszcza. Firmy mają 5 obowiązków. Nawet 30 tys. zł kary
Wizz Air poleci do wakacyjnego raju Polaków. Trzy nowe trasy
Wizz Air poleci do wakacyjnego raju Polaków. Trzy nowe trasy
System się pomylił, klienci zarobili. Wpadka z kaucją w Biedronce
System się pomylił, klienci zarobili. Wpadka z kaucją w Biedronce
Sopel-gigant straszy mieszkańców. To powszechny problem polskich miast
Sopel-gigant straszy mieszkańców. To powszechny problem polskich miast
Pracowała 40 lat za minimalną krajową. Oto jej emerytura
Pracowała 40 lat za minimalną krajową. Oto jej emerytura
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥