Trwa ładowanie...

PiS rezygnuje z opłaty paliwowej. Pracodawcy są zadowoleni, spółki zyskują na wartości

Prawo i Sprawiedliwość rezygnuje z opłaty paliwowej, inwestorzy oddychają z ulgą. Po decyzji Jarosława Kaczyńskiego kurs akcji spółek Skarbu Państwa na warszawskiej giełdzie rósł. Zadowolone są też organizacje pracodawców.

Share
PiS rezygnuje z opłaty paliwowej. Pracodawcy są zadowoleni, spółki zyskują na wartości
Źródło: East News, Fot: eastnews
d1kpgt0

To już pewne. Prawo i Sprawiedliwość nie wprowadzi opłaty paliwowej. Taką decyzję podjął sam Jarosław Kaczyński, prezes partii. Projekt ustawy przeżył więc w Sejmie zaledwie kilka dni, aż trafił do kosza.

Zakładał wprowadzenie dodatkowej opłaty do paliw i stworzenie Funduszu Dróg Samorządowych. Na każdym litrze oleju napędowego i benzyny budżet miał zyskać średnio dodatkowe 25 groszy. Pieniądze miały trafić na przebudowę lokalnych dróg. Tak się jednak nie stanie. PiS będzie szukał funduszy w innych miejscach.

d1kpgt0

Wyglada na to, że po tej decyzji odetchnęli nie tylko kierowcy. Decyzję chwalą pracodawcy, ucieszyli się też inwestorzy. Emocje dopiero zaczynają opadać.

Paliwo+. Tak PiS zmieniał zdanie w sprawie opłaty paliwowej

"Gospodarka skorzysta na rezygnacji z opłaty paliwowej" - pisze dziennik "Rzeczpospolita". W dzień po informacjach o rezygnacji z wprowadzenia opłaty paliwowej odetchnęli chociażby giełdowi inwestorzy.

We wtorek na rozpoczęciu giełdowej sesji akcje Orlenu i Lotosu zyskiwały na wartości. Obie spółki z udziałem Skarbu Państwa sugerowały, że po zmianach prawa ceny przy dystrybutorach nie muszą rosnąć. Inwestorzy odebrali takie komunikaty jako zapowiedź zmniejszenia marży firm, by równoważyć podwyżkę.

d1kpgt0

Trzeba jednak dodać, że radość nie trwała długo. Szybko sytuacja się unormowała, Orlen i Lotos kończyły wtorek na minusie.

Jak pisze "Rzeczpospolita", akcje spółek transportowych pozostały bez zmian. A to głównie one zostałyby dotknięte ewentualnymi zmianami w prawie. Nie było również szaleństwa na akcjach firm budowlanych. To głównie one mogły zyskać na nowej opłacie. W końcu ktoś nowe drogi musiałby budować.

Dziennik prognozuje, że na zmianie decyzji zyskają sprzedający paliwa. Ewentualny wzrost cen na stacjach mógłby zahamować wzrosty na tym rynku. A to z kolei byłoby sporym problemem dla i tak już zadłużonej branży. Firmy handlujące paliwem i produktów pochodnych w tej chwili mają zadłużenie przekraczające 265 mln zł. Taki obraz branży płynie z ostatniego raportu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Przeterminowane zobowiązania tego sektora w ostatnim czasie urosły z 230 mln zł do 265 mln zł.

Zadowolenia z zatrzymania prac nie ukrywa też Konfederacja Lewiatan. "Konfederacja Lewiatan i inne organizacje pracodawców krytykowali sposób prac nad nową ustawą. Pracodawcy cieszą się, że partia rządząca odstąpiła od uchwalenia nowego podatku" - wyjaśnia organizacja w komunikacie do mediów.

Zdaniem Lewaitana "efektem wprowadzenia opłaty paliwowej byłby wzrost cen benzyny, ale także wielu innych produktów". Bez opłaty paliwowej nie będzie więc podwyżek.

d1kpgt0

Podziel się opinią

Share
d1kpgt0
d1kpgt0