Trwa ładowanie...
d4662i3

Po skardze spółek energetyki wiatrowej WSA uchylił plan sejmiku

Sejmik wojewódzki może uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego tylko w formie ogólnej koncepcji planowania przestrzennego, nie zaś wprowadzać szczegółowe ograniczenia czy zakazy dot. energetyki wiatrowej - uznał w środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie.
Share
d4662i3

Wyrok nie jest prawomocny.

W środę WSA po rozpatrzeniu skargi inwestorów z branży energetyki wiatrowej uchylił wojewódzki plan zagospodarowania przestrzennego w części dotyczącej dużej energetyki wiatrowej. Zaskarżyli oni ten dokument, gdyż uważają, że ogranicza im on inwestowanie w regionie.

Do WSA skargi na uchwałę sejmiku z maja 2015 r. wniosły trzy firmy budujące farmy wiatrowe: Korsz Wind Farm, Long Wind Polska oraz Gamesa Energia.

d4662i3

Jak uzasadniła wyrok sędzia Katarzyna Matczak, w ocenie sądu wojewódzki plan zagospodarowania przestrzennego może mieć formułę ogólnej i opisowej koncepcji planu przestrzennego regionu, nie może zaś zawierać szczegółowych ograniczeń, czyli wprowadzać strefy zakazu czy ograniczenia dla inwestorów z branży energetyki wiatrowej. Te kompetencje - jak podkreślił sąd - należą do samorządów gminnych - wójtów i rad gmin. To te organy uchwalają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i one mają prawo określać możliwości lokalizacji farm wiatrowych, określać strefy ochronne dla tego typu inwestycji czy strefy oddziaływania inwestycji.

Sąd przyznał rację spółkom energetyki wiatrowej, które zarzucały przed sądem, że plan wojewódzki ogranicza im swobodne prowadzenie działalności gospodarczej. W ocenie sądu ograniczyć te swobodę można tylko w drodze ustawy albo z uwagi na ważny interes publiczny. Jak podkreśliła sędzia, w planie wojewódzkim nie zdefiniowano, czym jest duża energetyka wiatrowa, nie określono ani liczby wiatraków w farmie, ani mocy siłowni, jakiej miało by dotyczyć to pojęcie.

Pełnomocnik jednej ze spółek energetyki wiatrowej wnoszącej skargę mec. Grzegorz Klehr powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku, że WSA uchylił przepisy planu zagospodarowania w części kluczowej dla inwestorów energetycznych.

"Nie jest tajemnicą, że te inwestycje, które są realizowane w Polsce od kilku lat, mają przeciwników, jak i zwolenników, obie strony mają swoje argumenty, ale z punktu widzenia interesów inwestorów ważne jest, by wszystko odbywało się zgodnie z obowiązującym prawem, stąd też to postępowanie, które toczy się przed WSA" - podkreślił pełnomocnik.

d4662i3

Na ogłoszeniu wyroku obecny był mieszkaniec Jesionowa w gm. Pieniężno Eugeniusz Misiło, który powiedział dziennikarzom, że "jest rozczarowany wyrokiem". "Z jednej strony sejmik ma prawo i obowiązek podjąć taką uchwałę, ale z drugiej strony nie może być ona zbyt szczegółowa i nie może ustalić zakazów i ograniczeń dla inwestorów. Ten wyrok utrwala samowolę, a w obronie mieszkańców sprzeciwiających się budowie farm nikt nie stoi" - ocenił Misiło.

Jak podawali przed sądem pełnomocnicy firm, spółki rozpoczęły inwestowanie w województwie albo planowały rozbudowę istniejących farm wiatrowych. Jeszcze przed uchwaleniem przez sejmik planu zagospodarowania dla województwa niektóre ze spółek podpisały z właścicielami gruntów pod budowę farm wiatrowych umowy dzierżawy, miały pozwolenia na instalacje energetyczne albo uzyskały decyzje środowiskowe na planowane inwestycje czy posiadały projekty budowlane. Jedna ze spółek wyliczyła swe koszty związane z planowaną budową kolejnej farmy na 5 mln zł. Z chwilą uchwalenia planu dla województwa, inwestycje te nie zostaną zrealizowane - zaznaczali pełnomocnicy.

Zgodnie z zapisami wojewódzkiego planu zagospodarowania przestrzennego, dużej energetyki wiatrowej nie wolno lokalizować w obszarach cennych pod względem przyrodniczym, np. w rezerwatach przyrody, parkach krajobrazowych, obszarach chronionego krajobrazu, a także na terenach w granicach administracyjnych miast, terenach uzdrowisk i obszarów ochrony uzdrowiskowej, a także terenach w pasie szerokości 2 km od granic obszarów objętych ochroną prawną na mocy ustawy o ochronie przyrody.

Farm wiatrowych nie wolno budować także w odległości do 2 km od zabudowy mieszkaniowej (istniejącej i wyznaczonej w obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego). Farm wiatrowych nie można budować także w odległości mniejszej niż 5 km od istniejących już siłowni.

d4662i3

Podziel się opinią

Share
d4662i3
d4662i3