Trwa ładowanie...

"Podrabiane" truskawki. Lewica: tak polski rolnik jest oszukiwany

- Rolnicy są oszukiwani. Polska truskawka jest czerwona, słodka i soczysta, ale trzeba za nia płacić 22 zł, bo tyle kosztuje jej wytworzenie. Grecka jest zrywana zielona i dojrzewa w transporcie na naczepie ciężarówki. Kosztuje tylko 10 zł i jest sprzedawana jako polska - mówił na konferencji w Sejmie Daniel Oliszewski z Lewicy. Partia proponuje wprowadzenie ceny minimalnej, która będzie gwarantowała rolnikom zwrot kosztów produkcji.

Share
- Fałszowanie truskawek to proceder, który trwa od lat. Rolnicy są oszukiwani - uważaja politycy Lewicy - Fałszowanie truskawek to proceder, który trwa od lat. Rolnicy są oszukiwani - uważaja politycy Lewicy Fot: Marcin Bielecki
d3w8waa

Pogoda i zmiany klimatu nie sprzyjają uprawie truskawek. Sezon na ten owoc się zaczyna w maju, a ceny są zawrotne. Rolnicy ostrzegają przed oszustami, którzy robią interes na truskawkach. Susza powoduje, że polski owoc jest drogi, dlatego są tacy, którzy ściągają tanie truskawki z zagranicy i sprzedają jako polskie z ogromną przebitką.

Dalsza część artukułu pod materiałem wideo

Najzdrowsze i najsmaczniejsze truskawki. Oto, co musisz wiedzieć przy ich wyborze

Na problem zwróciła uwagę Lewica, która mówi wprost: polski rolnik jest oszukiwany i to na wielu etapach.

- Fałszowanie truskawek to proceder, który trwa od lat - uważa Daniel Oliszewski. - Serbska, turecka czy grecka truskawka zbierana zielona i dojrzewająca w transporcie do Polski kosztuje 10 zł. Na bazarze jest sprzedawana jako polska. Polska kosztuje dużo wiecej, ponad 20, bo rolnik musi uwzględnić koszty produkcji i przegrywa w walce o klienta. Tak nie może być.

Politycy apelowali, by "minister rolnictwa wyszedł zza biura swojego klimatyzowanego gabinetu i pojechał porozmawiać z plantatorami".

d3w8waa

- Rządzicie od 6 lat i nic nie zrobiliście z problemem fałszowania kraju pochodzenia owoców i warzyw, które są importowane i na straganach oraz w sklepach udają polskie - mówił Oliszewski. - Na 10 truskawek tylko 3 pochodzą faktycznie z Polski. Sezon na te owoce będzie dopiero w połowie czerwca a już teraz mamy w warzywniakach wysyp owoców, które udają krajowe - dodał.

Na konferencji prasowej w piątek Lewica poinformowała, że ma gotowy projekt ustawy, który gwarantuje rolnikom minimalną cenę za truskawki, uwzględniająca koszty produkcji.

- Minister mówi, że się nie da, tak odpowiedział Mazurskiej Izbie Rolniczej - mówi Oliszewski. - W Hiszpanii się dało, więc u nas też można. Niech minister nie oszukuje rolników - dodał.

d3w8waa

- Fałszowanie nazw produktu, czy kraju pochodzenia jest niedopuszczalne - powiedział wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk odpowiadając na pytanie dotyczące truskawek importowanych, które udają krajowe. Zapowiedział interwencję do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych i UOKiK w tej sprawie.

Minister pytany o to, czy potrafi odróżnić importowane truskawki od polskich powiedział:

- To jest bardzo trudne, chociaż w tym sezonie można to jeszcze spróbować robić. Dlatego, że w tej chwili polskie truskawki, te szczególnie, które są tzw. wielosezonowe, rzeczywiście są nie do odróżnienia od truskawek importowanych, takimi samymi metodami zwykle produkowane.

Przypomniał, że UOKiK nałożył już kary za różne fałszerstwa. Jak dodał "w ubiegłym roku największa to była 140 mln zł za fałszowanie produktów i zmianę nazwy ich pochodzenia".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3w8waa
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3w8waa