Trwa ładowanie...

Polska uratuje świat przed głodem? Ardanowski: mamy wszelkie atuty

- Mamy wszystkie atuty, które pozwalają sądzić, że Polska, może być jednym z tych krajów, który uratuje miliony ludzi na świecie przed głodem - mówi przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP Jan Krzysztof Ardanowski w czwartkowym wydaniu "Naszego Dziennika".

"Polska, może być jednym z tych krajów, który uratuje miliony ludzi na świecie przed głodem" - uważa były minister rolnictwa Jan Ardanowski "Polska, może być jednym z tych krajów, który uratuje miliony ludzi na świecie przed głodem" - uważa były minister rolnictwa Jan Ardanowski Źródło: money.pl, fot: Rafał Parczewski
d25ubeu
- Sprawa jest bardzo poważna, bo niektóre regiony świata nie są w stanie wytwarzać żywności z typowo przyrodniczych powodów. One są skazane na import dużych ilości żywności - powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Jan Krzysztof Ardanowski. Sprecyzował, że chodzi o kraje Afryki Północnej, Zatoki Perskiej, Bliskiego Wschodu.

- Niedobory żywności występują nawet w części Ameryki Południowej czy Azji. Ukraińcy już sygnalizują, że nie będą w stanie wszystkiego obsiać. Wiosenne zasiewy obejmą ok. 7 mln hektarów. Przed rosyjską inwazją było to 15 mln hektarów - zaznaczył. Dodał, że problem potęgują ostrzały, toczące się walki, a także braki paliwa, niedziałające centra logistyczne czy sklepy z potrzebnym rolnikom asortymentem.

d25ubeu

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Tym krajom grozi głód. "Żywność staje się towarem spekulacyjnym"

- Eksport będzie niemożliwy poprzez zniszczenia i blokady portów ukraińskich na Morzu Czarnym i Azowskim. Z kolei Rosja - jeden ze światowych liderów produkcji żywności - zostanie ukarana sankcjami. To wszystko sprawi, że luka podaży żywności będzie na świecie bardzo duża - ocenił.

"Kraje rolnicze muszą zwiększyć produkcję"

W ocenie przewodniczącego Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP przeciwdziałanie skutkom wojny jest zadaniem krajów takich jak Polska.

d25ubeu

- Wszyscy uczestnicy posiedzenia Rady byli zgodni, że kraje rolnicze muszą wziąć na siebie odpowiedzialność i muszą maksymalnie zwiększyć produkcję żywności, tak aby wojna na Ukrainie nie spotęgowała klęski głodu na świecie. Mamy wszystkie atuty, które pozwalają sądzić, że Polska, może być jednym z tych krajów, który uratuje miliony ludzi na świecie przed głodem. Mamy bardzo dobre rolnictwo, mamy gleby, odpowiedni klimat - trzeba zwiększać produkcję - mówił.

Zapytany o to, czy w Polsce może zabraknąć żywności zaznaczył, że "na razie żywności mamy bardzo dużo".

- Zgromadzone zapasy są na wysokim poziomie i jesteśmy w stanie wyżywić własne społeczeństwo i kilka milionów uchodźców, którzy szukają schronienia w Polsce - ocenił. Dodał, że nie możemy jednak zapominać o eksporcie.

Wojna w spichlerzu świata

Agresję na Ukrainę jest nazywana "wojną w spichlerzu świata". Rosja jest pierwszym eksporterem pszenicy, a Ukraina — czwartym na świecie. Pierwszy z krajów w ubiegłym roku miał 17 proc. udział w międzynarodowym handlu pszenicą, a drugi — 12 proc. w handlu pszenicą i 20 proc. udział w handlu kukurydzą.

d25ubeu

Nie bez powodu prezydent Zełenski apelował nie tak dawno do rolników, by nie opuszczali kraju. Ukraina jest kluczowym dostawcą zboża dla olbrzymiej części globu. Efekt domina, zapoczątkowanego przez wybuch wojny w naszej części świata, już widać. A może być znacznie gorzej, bo kolejne kryzysy nakładają się na siebie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d25ubeu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d25ubeu