Poranne spadki na rynku surowców powodowały, że nasz miedziowy gigant przeceniał się o blisko 4% w porannych notowaniach. Jednak gdy znaleźli się chętni na zakupy mocno przecenionego w ostatnich dniach KGHM-u, indeksy rozpoczęły dynamiczny ruch do góry i już przed godziną 11.00 odrobiliśmy wszystkie wcześniejsze straty, które na indeksie WIG20 w najgorszym momencie porannej części sesji wynosiły blisko 1%. Poprawie notowań pomagało dość dobre zachowanie indeksów najważniejszych europejskich parkietów oraz poprawa na rynku surowcowym. Kolejne godziny indeks naszych blue chipów spędził w pobliżu poziomu wczorajszego zamknięcia. Z tradycyjnego okołopołudniowego marazmu nie były nas w stanie wybić dane z naszej gospodarki, które poznaliśmy o godzinie 14.00. Jak podał GUS, produkcja przemysłowa spadła w marcu o 2,9% rok do roku. To były dane nieco gorsze od przewidywań, ale reakcji nie widzieliśmy praktycznie żadnej. Także dane z amerykańskiego rynku pracy nie spowodowały większego poruszenia. Cotygodniowy
odczyt liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniósł 352 tysiące i był zgodny z wcześniejszymi prognozami. Spokojnie czekaliśmy na początek sesji za oceanem, który - jak wskazywały kontrakty na amerykańskie indeksy - powinien być udany. Jednak jeszcze przed godziną 15.30 podaż lekko zaczęła dominować. Gdy okazało się, że amerykańskie indeksy tuż po rozpoczęciu notowań nie bardzo są w stanie odrabiać wczorajsze straty, a wręcz zaczęły je dynamicznie powiększać, niedźwiedzie znów przycisnęły i szybko osiągnęliśmy nowe minima sesji. Gdy jednak byki za oceanem spróbowały podjąć walkę i nieco podniosły indeksy, my również odrobiliśmy część strat. Ale ostatecznie to podaż rozdawała karty w ostatnich minutach dzisiejszych notowań i po końcowym fixingu odnotowaliśmy kolejne minima trendu spadkowego.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 0,92 miliarda złotych, wzrost zanotowało 138 spółek, a spadek 208. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem o -1,53%, mWIG40 spadł o -1,38%, a sWIG80 o -0,15%. Najlepiej prezentowały się spółki mediowe, najsłabiej spożywcze, paliwowe i surowcowe.
Największymi obrotami (ponad 230 milionów złotych) wyróżniał się bardzo zmienny dziś KGHM (-0,43%). Najlepiej wśród spółek z indeksu WIG20 radziły sobie: Boryszew, BRE, Kernel, Asseco Poland i Bogdanka. Największe spadki zanotowały: Eurocash (-3,58%), JSW (-5,09%), Telekomunikacja Polska (-2,84%), PKNOrlen (-3,12%), Lotos (-3,06%), PGNiG (-2,85%), Synthos (-3,06%) i PKOBP (-2,6%).
Wśród mniejszych spółek na wyróżnienie zasługiwały dziś: Agroton, Westa, Sadovaya, Krezus, Rafako, Duon, Integer i EMC Instytut Medyczny. Najsłabiej poradziły sobie natomiast: Astarta, Paged, NWR, Żywiec, Herkules, IMCompany, Monnari, Mieszko, Polnord, Coal Energy i Próchnik.
Choć po słabym początku dzisiejszej sesji kolejne godziny dawały nadzieję na choćby odrobinę oddechu dla byków, to jednak w końcówce znów dominowała strona podażowa. Niestety należy się liczyć z pogłębieniem korekty na najważniejszych światowych parkietach. To nie będzie pomagało naszemu rynkowi. Dominacja niedźwiedzi na GPW jest bardzo widoczna i spadki, które obserwujemy praktycznie od początku roku mogą się jeszcze szybko nie skończyć, choć nie muszą być już bardzo głębokie.
Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.