Przed dolarem gorący okres. Kurs wróci poniżej 4 zł?
Donald Trump wciąż ociąga się z prezentacją konkretów w wielu sprawach dotyczących m.in. polityki handlowej i pieniężnej. W ciągu najbliższych czterech tygodni będzie miał do tego trzy świetne okazje.
Donald Trump wciąż ociąga się z prezentacją konkretów w wielu sprawach dotyczących m.in. polityki handlowej, pieniężnej czy podatków. W ciągu najbliższych czterech tygodni będzie miał do tego trzy świetne okazje. Steen Jakobsen, główny ekonomista Saxo Banku uważa, że efektem będzie osłabienie dolara. To oznaczałoby możliwość zejścia kursu znowu poniżej 4 zł.
- Prezydent Trump działa na razie dość chaotycznie, często przypominając kandydata Trumpa z kampanii - komentuje sytuację Steen Jakobsen. - Większość jego poprzedników do lutego miała już zaprezentowaną agendę gospodarczą. Wygląda jednak na to, że Trump nie ma na razie konkretnych planów, oczywiście poza aktywnością na Twitterze i atakami na przeciwników.
Ekspert Saxo Banku wskazuje tym samym na kilka bardzo dobrych okazji, jakie w najbliższym czasie będzie miał Trump do nadrobienia zaległości. Już w przyszłym tygodniu (28 lutego) prezydent będzie przemawiał w amerykańskim Kongresie, 14-15 marca odbędzie się posiedzenie Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC), a na 17-18 marca zaplanowano szczyt ministrów finansów i banków centralnych G20 w niemieckim Baden-Baden.
Inwestorzy oczekują przede wszystkim konkretów w temacie polityki podatkowej, odrzucenia tzw. Obamacare oraz szczegółów polityki handlowej, które mogą zawierać komentarze dotyczące niesprawiedliwych (w ocenie Trumpa) praktyk Niemiec i Chin dotyczących polityki walutowej.
Jaki może być efekt? - Nasze prognozy pozostają bez zmian. Trump będzie orędownikiem polityki słabszego dolara. To, czy przełoży się to na konkretną politykę, na przykład koniec statusu waluty rezerwowej w stylu działań politycznego bohatera Trumpa - Richarda Nixona, który zrezygnował w 1971 roku ze standardu złota, będzie bardziej wiadome pod koniec marca - wskazuje Jakobsen.
Taki scenariusz byłby dobry z punktu widzenia naszej waluty, która od połowy grudnia do końca stycznia zyskała do dolara aż 30 groszy, ale przez ostatnie trzy tygodnie kurs wymiany szedł znowu w górę. Podobnie jak w pierwszych tygodniach po wyborach.
Notowania dolara na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy src="http://www.money.pl/u/money_chart/graphchart_ns.php?ds=1479650808&de=1487545200&sdx=0&i=&ty=1&ug=1&s%5B0%5D=USDPLN&colors%5B0%5D=%230082ff&fg=1&tid=0&fr=1&w=605&h=284&cm=0&lp=1"/>
Krótko widzieliśmy notowania z "trójką" z przody, co jednak przy scenariuszu osłabienia amerykańskiej waluty może znowu szybko wrócić. W poniedziałek kosztowała 4,07 zł, więc dystans do zniwelowania nie jest duży.
Ostatnie godziny upłynęły na rynku walutowym pod znakiem bardzo małych zmian cen. Od samego rana kurs dolara waha się w wąskim przedziale 4,07-4,08 zł. Ma to związek z obchodzonym w Stanach Zjednoczonych świętem Dnia Prezydenta. W związku z tym na Wall Street nie ma handlu akcjami, a aktywność graczy na foreksie jest zdecydowanie mniejsza niż w normalny dzień.