W poniedziałek notowania srebra wzrosły aż o 2,7%, kończąc sesję powyżej poziomu 20 USD za uncję. Ale w czasie trwania sesji strona popytowa pokazywała jeszcze większą siłę, a notowania srebra na chwilę przekroczyły barierę 21 USD za uncję. Ostatecznie jednak na poniedziałkowej świecy utworzył się długi górny cień, a już dzisiaj rano notowania srebra zeszły poniżej poziomu 20 USD za uncję.
Duża wczorajsza zmienność cen srebra poniekąd miała związek z mniejszą płynnością na rynkach surowcowych, związaną z nieobecnością Amerykanów, obchodzących 4 lipca święto. Jednak na ogół notowania srebra cechują się większymi wahaniami niż notowania bardziej stabilnego i popularniejszego wśród inwestorów złota.
Nie ulega wątpliwości, że obserwowana ostatnio dynamiczna zwyżka notowań srebra świadczy o dużej sile kupujących na tym rynku. Jednak warto mieć na uwadze to, że cena tego surowca prawdopodobnie pozostanie uzależniona od złota - a to ostatnie w tym tygodniu nie wybiło się na nowe cenowe szczyty. Ponadto, gwałtowność ruchu wzrostowego zwiększa prawdopodobieństwo równie dynamicznej korekty spadkowej. Na razie obserwujemy relatywnie niewielki spadek cen srebra - ale to, co będzie się działo dalej z notowaniami tego surowca, zależy także od globalnej awersji do ryzyka. Jeśli niepewność dotycząca Brexitu nie będzie maleć, to ceny złota, a tym samym także srebra, powinny utrzymywać się wysoko.
Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI
(ISBnews/ Superfund TFI)