Trwa ładowanie...

Ryanair oskarża Lufthansę i niemiecki rząd. To spisek!

Przedstawiciele niskokosztowego przewoźnika oskarżają Lufthansę i Niemcy o celowe doprowadzenie do upadłości linii Air Berlin. Dzięki temu niemiecki gigant szybciej i taniej przejmie pozostałe aktywa i będzie mógł dyktować ceny lotów.

Share
Ryanair oskarża Lufthansę i niemiecki rząd. To spisek!
Źródło: Pixabay.com
d3h1b00

Ryanair złożył już skargę w Komisji Europejskiej, a także niemieckim urzędzie antykartelowym. Ich zdaniem skutkiem przejęcia AirBerlin przez Lufthansę będzie podniesienie i tak wysokich cen lokalnych przelotów w Niemczech. Do tego, jak twierdzą przedstawiciele irlandzkiej spółki, tamtejszy rząd dopuścił się naruszeń podczas pomagania przewoźnikowi.

Teraz nawet niemiecki rząd za pomocą 150-milionowej pożyczki z pieniędzy publicznych wspiera monopol, na którego czele stoi Lufthansa. Tylko po to, żeby pomóc w przejęciu AirBerlin i podnieść ceny lokalnych przelotów, które i tak są wysokie – pisze irlandzki przewoźnik w skardze cytowanej przez BBC.

Zdaniem Ryanaira największe wątpliwości budzi udzielenie pożyczki w wysokości 150 mln euro. AirBerlin dostało równowartość 640 mln zł na ratowanie swojej sytuacji i utrzymanie działalności. Teraz, dzięki ogłoszeniu upadłości, Lufthansa będzie mogła przejąć linię bez długów.

d3h1b00

Niemiecki rząd odpiera zarzuty o jakiekolwiek układy z Lufthansą. Ich zdaniem pomoc linii AirBerlin była jak najbardziej zgodna z prawem zarówno niemieckim jak i unijnym. Nie łamała też żadnych praw antytrustowych. Do tego byli też inny chęci do przejęcia, m.in. EasyJet, choć przdstawiciele tej linii nie mówią o tym otwarcie. Jednocześnie potwierdzono, że do przejęcia dojdzie – powiedziała BBC niemiecka minister gospodarki Brigitte Zypries. Przekazanie części aktywów to kwestia kilku miesięcy.

Zaniepokojeni przejęciem są też związkowcy linii Eurowings, która jest częścią Lufthansy. Przewoźnik obsługujący m.in. loty krajowe boi się tego, że przejęcie taniego przewoźnika będzie oznaczało cięcia płac. Z kolei niemieckie związki zawodowe załóg martwią się losem pracowników, którzy niekoniecznie zostaną przejęci razem z samolotami.

Linie lotnicze AirBerlin borykają się z problemami już od kilkunastu miesięcy. W 2016 roku przewoźnik zanotował stratę w wysokości 780 mln euro (ok 3,3 mld zł). Gwoździem do trumny było wycofanie pomocy finansowej od przewoźnika Etihad z Dubaju, który miał od 2011 roku 29,2 proc. akcji firmy.

Zobacz też: Tak powstaje Boeing 737

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

d3h1b00

Podziel się opinią

Share
d3h1b00
d3h1b00