Surowcowy krach może pogrążyć giełdy

Nawet wytrawny inwestor, który niejedno już przeżył, miał prawo nie wierzyć własnym oczom, patrząc w czwartek wieczorem na 10 proc. spadek notowań ropy naftowej, 12 proc. tąpnięcie srebra oraz 3 proc. zniżkę cen złota.

Obraz
Źródło zdjęć: © Open Finance

Na to, co działo się w czwartek wieczorem na surowcowych rynkach trudno znaleźć określenie lepsze niż krach. Tak duże spadki zdarzają się raz na kilkadziesiąt lat. A przecież nic się nie stało. Japonii nie nawiedziło kolejne trzęsienie ziemi, fanatycy Bin Ladena nie zaatakowali Ameryki, w żadnym zakątku świata nie zauważono śladów żadnego kataklizmu. To tylko inwestorzy przetarli oczy i zobaczyli, że ceny ropy naftowej i miedzi niewiele mają wspólnego z kondycją globalnej gospodarki, a rekordy na rynku złota, a przede wszystkim srebra to nic innego, jak spekulacyjna bańka. Najsilniej oczy przecierali posiadacze długich pozycji na kontraktach terminowych, patrząc, jak pękają stop lossy, a natarczywe głosy maklerów w telefonach domagają się uzupełnienia topniejących depozytów.

Wczoraj można było zobaczyć, jak niewiele trzeba, by doszło do radykalnej konfrontacji złudzeń z rzeczywistością. Wystarczył zbieg trzech niezbyt dramatycznych informacji: nieoczekiwanego spadku zamówień niemieckiego przemysłu o 4 proc. wzrostu liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych Amerykanów do 474 tys. oraz powstrzymania się Europejskiego Banku Centralnego przed kolejną podwyżką stóp procentowych, co spowodowało umocnienie się dolara.

Wall Street na ten zestaw zareagowała dość spokojnie. Spadki indeksów w ciągu dwóch pierwszych godzin handlu nie przekraczały 0,6 proc. Później na moment wskaźniki wyszły nawet nad kreskę. W końcu jednak wydarzenia na rynku surowcowym zrobiły wrażenie i na posiadaczach akcji. Ostatecznie Dow Jones stracił 1,1 proc., a S&P500 poszedł w dół o 0,9 proc. Dramatu nie ma, ale trudno zaprzeczyć, że spadkowa korekta ma się coraz lepiej.

Dziś rano zmiany cen surowców wróciły już do rozsądnej skali. Widać jednak, że czwartkowe szaleństwo zrobiło wrażenie na inwestorach w Azji. Na plusie zalazł się jedynie indeks w Bombaju. Na większości parkietów spadki sięgały 0,5-0,6 proc. Liderem była Korea, gdzie wskaźnik tracił chwilami 1,9 proc. Nikkei, po świątecznej przerwie zniżkował o 1,5 proc.

Kontrakty na amerykańskie indeksy zyskiwały po 0,2 proc. Dziś jednak ważne będą trzy kwestie: reakcja europejskich inwestorów na surowcową przecenę, informacja o dynamice produkcji przemysłowej w strefie euro i raport o zmianie liczby miejsc pracy w amerykańskim sektorze pozarolniczym. Posiadacze akcji i grający na zwyżkę nie będą w komfortowej sytuacji.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Roman Przasnyski, Open Finance

Wybrane dla Ciebie
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Nierówna walka z przymrozkami. "Rozpaliliśmy około 100 ognisk"
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Zapomniał o abonamencie RTV. Zapukała skarbówka. Potężny dług
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
Ponad 700 tys. do kontroli. Gigant wzywa właścicieli
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ