Szkic walutowy

Dziś przed inwestorami pierwsze znaczące dla naszego rynku publikacje danych. Pierwsza już o 10:30, kiedy to brytyjskie Office for National Statistics poda dane o inflacji CPI.

Według prognoz indeks cen ma wzrosnąć o 0,3% w ujęciu miesięcznym (podobnie jak przed miesiącem) i o 2,6% w ujęciu rocznym (przed miesiącem wzrost w ujęciu rocznym wynosił 1,9%, obecnie odczuwalny będzie silny efekt bazy związany z dużym wzrostem cen paliw w stosunku do początku 2009 roku). O 11:00 niemiecki instytut ZEW poda wartość własnego indeksu koniunktury. Prognozy przewidują spadek indeksu z 50,4 pkt. w grudniu do 50 pkt. w styczniu. Prognozy te odzwierciedlają słabsze odczyty danych z gospodarek europejskich w ostatnich kilku tygodniach. O 14:00 Główny Urząd Statystyczny poda dane o wysokości przeciętnego wynagrodzenia oraz przeciętnego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Prognozy rynkowe dla tych wskaźników to, odpowiednio, wzrost 3,2% w ujęciu rocznym oraz spadek o 1,9% w ujęciu rocznym. Naszym zdaniem płace mogą rosnąć nieznacznie szybciej - o 3,7% w ujęciu rocznym, zaś zatrudnienie rzeczywiście powinno spaść o 1,9%. Późniejszym popołudniem nadejdą informacje z USA: o 15:00 o napływie
kapitałów długoterminowych, czyli w zasadzie o popycie na amerykańskie obligacje rządowe. Przed miesiącem napływ kapitałów netto wyniósł 20,7 mld USD, zaś za granicę sprzedano obligacje za 38,9 mld USD. O 19:00, już po zakończeniu obrotu na rynku europejskim, napłyną dane o wartości indeksu koniunktury rynku nieruchomości, podawanego przez National Home Builders Association. Według prognoz wartość indeksu ma wzrosnąć z 16 do 17 pkt., jednak wciąż znajduje się praktycznie na najniższych poziomach w historii.

Kurs złotego w stosunku do euro zbliżył się wczoraj do poziomu 4,01, a notowania w stosunku do dolara spadły poniżej poziomu 2,79. W pewnym sensie zadziwiająca jest odporność walut naszego regionu (korony czeskiej, forinta i złotego) na wiadomości z Grecji. Ostatnie dane wskazują na zwiększenie popytu na polskie i węgierskie obligacje i na spadek ich rentowności, co oznacza, że inwestorzy wymagają niższej premii za ryzyko niż w przypadku obligacji Grecji. Republice Helleńskiej grozi za to obniżka ratingu przez agencję Moody’s, która jeszcze nie rewidowała swojej oceny. Inwestorzy zdają się wierzyć, że ewentualne problemy Grecji w żadnym stopniu nie dotkną krajów naszego regionu. Tymczasem jeśli Moody’s obniży rating długu Grecji, ECB nie będzie mógł przyjmować greckich obligacji jako zabezpieczenia w operacjach otwartego rynku, co doprowadzi do załamania popytu na grecki dług zarówno poza granicami tego kraju, jak i wśród lokalnych banków.

Kraje Strefy Euro obiecują Grecji wsparcie, jednak wymagają, aby przedstawiony został sensowny plan działania. Ministrowie finansów krajów szesnastki podkreślają, że to na Grecji leży odpowiedzialność za własne zadłużenie.

Bank Chin prawdopodobnie "na dobre" rozpoczął zacieśnianie polityki pieniężnej, na razie poprzez operacje otwartego rynku. W ubiegłym tygodniu co prawda podniesiono w Chinach stopę rezerw obowiązkowych, jednak dziś bank zaskoczył przeprowadzeniem aukcji obligacji rocznych o rentowności wyższej o 10 pb od prognoz (rentowność wyniosła 1,93%). Jeszcze tydzień temu zaskoczeniem było podniesienie rentowności w aukcjach trzymiesięcznych do 1,37%. Chiny są drugą znaczną gospodarką, która rozpoczęła zacieśnianie polityki pieniężnej. Pierwszą była Australia.

Zmartwienia związane z sytuacją Grecji zdecydowanie wpływają na notowania euro. Kurs EURUSD zachowuje się w tym tygodniu stabilnie, lecz dziś rano euro jest najsłabsze od 4 miesięcy w stosunku do funta szterlinga (0,8770 EURGBP). Złoty natomiast jest najmocniejszy w stosunku do wspólnej waluty od roku i prawdopodobnie w dniu dzisiejszym kurs naszej waluty utrzyma się na takim poziomie. Wiadomości z Chin przyczyniły się do powstrzymania umocnienia australijskiego dolara, możliwe zatem, że powstrzymają chwilowo aprecjację złotego.

AFS

Wybrane dla Ciebie
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇