Budżet więcej zarabia na nałogach Polaków niż na ich pracy
Brzmi to nieprawdopodobnie, ale z perspektywy Ministerstwa Finansów lepiej, że Polacy piją i palą, niż że chodzą do pracy. Łączne wpływy z podatków od alkoholu i wyrobów tytoniowych są bowiem wyższe niż całe wpływy z podatku PIT! Co siódma złotówka w budżecie to bezpośredni efekt nałogów społeczeństwa.