Inwestorzy przypominają sobie o europejskich peryferiach
A raczej o ich niezmiennych problemach. Słowa przedstawicieli francuskiego rządu, iż zejście z deficytem poniżej 3 proc. PKB może być bardzo trudne (co może wywołać nowe spekulacje nt. obniżki ratingu), a także wypowiedź przedstawiciela agencji S&P, że bankructwo Cypru jest realne, jeżeli kraj ten nie otrzyma zewnętrznego wsparcia (temat bailoutu ma być rozważany w marcu, ale nie cieszy się on dużym zrozumieniem wśród europejskich polityków), czy wreszcie słowa hiszpańskiego premiera Mariano Rajoy’a, iż sytuacja gospodarcza jest dość trudna, przypomniały inwestorom o „starych” problemach strefy euro.