wideo (strona 4 z 14)

"Zabójcze podwyżki". Ekspert o ratunku dla kredytobiorców
WIDEO

"Zabójcze podwyżki". Ekspert o ratunku dla kredytobiorców

- Te wakacje kredytowe dla różnych grup kredytobiorców były w przeszłości bardzo różną rzeczą - powiedział w programie "Newsroom" WPJarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Dla tych, którzy zaciągnęli kredyty, 10 15, 20 lat temu to była taka okazja do tego, żeby sobie nadpłacić swój kredyt, bo nie musieli płacić raty. Było to dla nich bardzo korzystne, dlatego że jak płacimy ratę, to właściwie większość w tej racie to są odsetki i to zadłużenie w postaci raty zmniejsza się nieznacznie. Jeżeli zrobimy nadpłatę w kwocie 2000 zł to kwota ta w pełni pomniejsza zadłużenie, więc taka nadpłata jest dużo bardziej korzystna niż spłata raty na takim poziomie - dodaje ekspert. - No ale jest też druga strona medalu. Są osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne stosunkowo niedawno - w tym okresie, kiedy mieliśmy rekordowo niskie stopy procentowe. No i w ich przypadku te podwyżki stóp procentowych spowodowały, że raty wzrosły nawet dwukrotnie, czy w niektórych przypadkach ponad dwukrotnie. W przypadku tych osób też minęło bardzo niewiele czasu od momentu uzyskania kredytu, więc rata wzrosła, ale wynagrodzenie nie miało czasu, żeby wzrosnąć. Dla takich osób podwyżki stóp procentowych były zabójcze, bo jeżeli ktoś też w pełni wykorzystał swoją zdolność kredytową, miał początkowo ratę na poziomie 40 proc. dochodów, no to łatwo sobie wyobrazić co się stało jak ta rata wzrosła dwukrotnie. Ona zdecydowaną większość dochodów mogła pochłonąć. Bez tych wakacji kredytowych wiele osób by sobie nie poradziło i byłoby zmuszonych pewnie do sprzedaży tego mieszkania - dodaje Jarosław Sadowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Produkty z Ukrainy. W sieci krążą zdjęcia. "Sprawa jest poważna"
WIDEO

Produkty z Ukrainy. W sieci krążą zdjęcia. "Sprawa jest poważna"

W sieci pojawiają się zdjęcia produktów importowanych z Ukrainy. Jest alarm dotyczący ich jakości. Czy te sygnały powinny nas martwić? - Sprawy kontroli jakości, tego co wpływa do Polski z innych krajów, powinniśmy traktować bardzo poważnie. To jest kwestia zdrowia nas jako konsumentów, to jest także nasz wizerunek i tutaj absolutnie nie może być żadnych nieszczelności, dziur w systemie - powiedział w programie "Newsroom" WP dr. inż. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności. - Ostatnie dwa lata zostały kompletnie zaprzepaszczono. Nie wzmocniono kontroli na granicach, nie rozbudowano systemu kontroli, nie udało się przekonać UE, by przeznaczyła na to środki, a jesteśmy przecież granicą Unii. Nie da się tego teraz nadrobić tak szybko, jak byśmy chcieli. Ale traktat unijny mówi jasno: jeśli napływ produktów z jakiegoś kraju powoduje zagrożenie bezpieczeństwa dla innego kraju, to ten kraj może wprowadzić totalne embargo. Bezpieczeństwo obywateli jest na pierwszym miejscu. Ważne są wyniki kontroli. Ona jest po to, by odrzucać produkty, które budzą wątpliwości. Ale jak ja słyszę, że w tamtym roku mieliśmy jakieś partie pseudozboża z Ukrainy, zboża technicznego, które wchodziło na teren Polski i nagle znikało, to uważam, że to jest poważne zagrożenie. I wszystkie służby powinny być postawione na baczność, by tego nie było - uważa ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kwota wolna od podatku w górę. Prof. Orłowski: trzeba to rozłożyć w czasie i wycofać ulgi
WIDEO

Kwota wolna od podatku w górę. Prof. Orłowski: trzeba to rozłożyć w czasie i wycofać ulgi

- Kwotę wolną od podatku można podwyższyć do 60 tys. zł, ale trzeba to rozłożyć w czasie i zrobić to, wycofując innego rodzaju ulgi, czyli upraszczając cały system podatkowy - ocenił w programie "Newsroom" WP prof. Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Dziś nie stać nas na jednorazowe wprowadzenie tej zmiany. To by wywołało złe skutki dla deficytu, wpłynęłoby na inflację, czyli rząd dałby nam coś, co by ulżyło finansom osobistym, ale jednocześnie inflacja by zabrała dużą część tej korzyści. Trzeba myśleć o tym, by system podatków upraszczać. My nie mamy wysokich podatków na tle innych krajów europejskich, ale z pewnością mamy niepotrzebnie skomplikowany system podatkowy. To efekt ekonomii politycznej, tak to nazywam. Daje się w Polsce ulgi tym, którzy najgłośniej "krzyczą". To jest takie łatanie PIT-u, od ponad 30 lat tak to się odbywa i dlatego mamy tyle komplikacji. Jest dużo interesów i grup, które coś wywalczyły i nie chcą z tego rezygnować. A PIT powinien być jak najprostszy, najlepiej liniowy i z dużą wysoką kwota wolną od podatku. Polskie podatki najbardziej zyskałyby na tym, gdyby je uprościć, ale ci którzy zyskali przed laty, będą bronić pewnych rozwiązań. To nie jest dobry czas na to. Teraz trzeba skupić się na ratowaniu sytuacji gospodarczej, która przez ostatnie lata bardzo się pogorszyła - uważa ekspert.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Nieznana ulga na dzieci. Ekspertka radzi małżonkom i rodzicom
WIDEO

Nieznana ulga na dzieci. Ekspertka radzi małżonkom i rodzicom

Do 30 kwietnia mamy czas na rozliczenie podatków za 2023 r. Czy warto zrobić to szybciej? - To zależy od tego, czy mamy prawo do zwrotu - powiedziała w programie "Newsroom" WP Małgorzata Samborska, ekspert podatkowy z Grant Thornton. - Jeśli tak, warto zrobić to szybko. Musimy pamiętać, że skarbówka ma 45 dni na zwrot. Im szybciej złożymy nasze zeznanie, tym szybciej ten termin zaczyna biec. Jest też tak zasada, że jeśli nasza sytuacja fiskalna jest prosta, mamy jeden dochód u jednego pracodawcy, a zwrot nie przekracza 5 tys. zł, to on powinien być przeprocedowany przez system automatycznie, bez udziału człowieka i powinien nastąpić dużo szybciej. W ubiegłym roku średni czas oczekiwania na zwrot wyniósł 19 dni, ale byli szczęśliwcy, którzy otrzymali pieniądze już po jednym dniu od złożenia PIT. Jeśli nie mamy zwrotu, a wręcz czeka nas dopłata podatku, to czy my rozliczymy się teraz, czy na ostatnią chwilę, nie będzie miało większego znaczenia. Nadpłata podatku może wynikać z różnych sytuacji. Może zdarzyć się, że nie wypełniliśmy wszystkich deklaracji w formularzu PIT-2, a mamy np. prawo do podwyższonych kosztów uzyskania przychodów, albo chcemy rozliczyć wspólnie z małżonkiem. Jest ulga na wychowywanie większej liczy dzieci, przy której to czwarte dziecko jest przepustką do skorzystania z ulgi. Jeśli ono urodziło się w grudniu, to mamy prawo do ulgi na cały rok. Jeśli w ostatnim dniu roku zawarliśmy związek małżeński, możemy skorzystać ze wspólnego rozliczenia - radzi ekspertka.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Nowy program rządu już pewny. Ekspert: w Czechach wywołał boom
WIDEO

Nowy program rządu już pewny. Ekspert: w Czechach wywołał boom

"Aktywny rodzic" - to nowy program wsparcia, nad którym pracuje rząd. Na opiekę nad dzieckiem do lat trzech rodzice dostaną 1,5 tys. zł. - Pomysł na to świadczenie to pewna zmiana, odejście od takiego czystego rozdawnictwa, transferów w cyklu politycznym na rzecz bardziej celowego działania skierowanego na aktywizację zawodową kobiet - ocenił w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. – To de facto daje to lepszą możliwość łączenia macierzyńska z pracą, a to wyraz lepszej polityki rodzinne. Uważam, że to dobry pomysł i trzeba go wspierać. Każde działanie na rzecz polityki społecznej jest w pewnym zakresie działaniem proinflacyjnym, ale trzeba patrzeć na program w szerszym horyzoncie. Tu jest korzyść polegający na tym, że mama wraca do pracy. Koszt budżetowy to ok 6,5 mld zł, ale chodzi o to, by świadczenia były dobrze celowana. Na tym polega kanon polityki społecznej. Tworzenie nowych miejsc w żłobkach jest także bardzo potrzebne, to widać po rozwiązaniach czeskich. Tam był wielki kryzys demograficzny. Nagle nastąpiła zmiana w kierunku sensownej polityki rodzinnej, ulg podatkowych, świadczeń, finansowania in vitro. Aż 60 proc. Czeszek korzysta w tej metody, 50 proc. dzieci rodzi się w związkach pozamałżeńskich. Liberalny kraj, który ma dobre rozwiązania. To się sprawdza, ale musi być obudowane inwestycjami ze strony państwa, które ułatwia godzenie pracy zawodowej z macierzyństwem – dodał Wojciechowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski