Trwa ładowanie...

Tradycyjne łubianki mogą być groźne dla zdrowia. A i tak kupujesz w nich owoce

Trudno wyobrazić sobie bazar czy osiedlowy warzywniak, w którym nie ma świeżych, sezonowych owoców w charakterystycznych wyplatanych z pasów drzewnych koszyków. Łubianek. I choć te wrosły na stałe w polski krajobraz, to sposób, w jaki z nich korzystamy, niesie poważne zagrożenie dla naszego zdrowia.

Share
Tradycyjne łubianki mogą być groźne dla zdrowia. A i tak kupujesz w nich owoce
Źródło: Wirtualna Polska, fot: Money.pl
d3ufim6

Polskie truskawki wywołały falę zakażeń wirusem WZW typu A. Potwierdziły to zarówno szwedzkie, jak i polskie służby sanitarne. Udało się ustalić nawet gospodarstwa, w których owoce zostały zebrane. Jak się okazuje, to tylko wierzchołek góry lodowej - dużo większy problem istnieje na krajowym podwórku. Informacje publikowane przez sanepid wywołują gęsią skórkę. Jedną z odsłon są łubianki, czyli koszyczki z tzw. łuszczki drzewnej.

Relikt z czasów PRL powodem bólu brzucha?

"Temat wypłynął, bo zatruło się po raz kolejny, tym razem kilkunastu Szwedów. A co z rynkiem polskim? Ile razy bolą nas brzuchy, ludzie mają problemy jelitowe" - alarmuje nas po publikacji tekstu czytelnik, który zawodowo jest związany z problematyką opakowań żywności. "Mam wrażenie, że temat i problem tradycyjnych łubianek z łuszczki drzewnej jest jakimś reliktem z czasów PRL, który mimo zmieniających się czasów, przepisów, wymogów i standardów europejskich przetrwał w niezmienionej formie do dziś tylko w Polsce" - dodaje.

Postanowiliśmy sprawdzić. Najpierw wycieczka do kilku punktów sprzedaży w Warszawie. Wszędzie widzimy owoce w łubiankach. Pod koniec sezonu truskawkowego trafiają do nich borówki czy wiśnie. Gdzieniegdzie opakowania już opróżnione z owoców rzucone są wprost na chodnik.

Owoce w łubiankach Wirtualna Polska
Owoce w łubiankach Źródło: Wirtualna Polska, fot: Money.pl

W innym miejscu, choć łubianki ułożone są w ładny stosik za plecami sprzedawcy, to wyraźnie widać na nich plamy z soku. Na pytanie o certyfikat bezpieczeństwa opakowania nie otrzymujemy odpowiedzi. Po chwili jednak dowiadujemy się, że powszechną praktyką jest wymiana pustych koszyczków na pełne przy zakupie. - Wyrzucam je dopiero, gdy się połamią - dodaje. Stwierdza także, że wielu z jego stałych klientów przychodzi na zakupy z własnymi. - Faktycznie, czyste one nie są - mówi i dodaje, że słyszał o kontrolach na dużych targowiskach i w skupach, gdzie owoce można kupić bezpośrednio od rolnika. Nieco dziwią go pytania o kwestie opakowań.

Zobacz też, jak wyglądało zamknięcie sezonu truskawkowego na Podlasiu:

Tu wracamy do naszego czytelnika, który wyjaśnia, jakie zagrożenie niesie za sobą koszyczek nawet po jednym użyciu. "Truskawka jest owocem miękkim, szybko psującym się i mimo zastosowania szybkiego schładzania, który dysponują tylko najwięksi plantatorzy, zawsze w trakcie transportu puści mniej lub więcej soku. Ten pozostaje na wewnętrznej części łubianki" - wyjaśnia. Jeśli dodamy do wilgoci, która wchodzi w strukturę drewna, wysokie letnie temperatury, dostajemy idealne warunki dla rozwoju pleśni i grzybów.

d3ufim6

Zapleśniałe łubianki? Tak, znamy to

"Łubianki z łuszczki z wyraźnymi śladami wielokrotnego ich używania niewątpliwie wskazują na możliwe zagrożenie dla zdrowia konsumentów" - grzmi. O tę kwestię pytamy w Głównym Inspektoracie Sanitarnym, ponieważ to ten organ zlecał kontrole łubianek np. na Giełdzie Goławin. W odpowiedzi dowiadujemy się, że GIS dopiero w 2016 r. "polecił organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej wzmożenie nadzoru nad sprzedażą owoców oraz nad wszelkiego rodzaju opakowaniami służącymi do transportu/sprzedaży owoców (w tym truskawek) - łubiankami drewnianymi, jak i również nad opakowaniami wykonanymi z innego rodzaju materiałów np. tektury".

GIS w przesłanym nam stanowisku przyznało także, że urzędnicy są świadomi, iż Polacy nie traktują drewnianych opakowań jako tych do jednorazowego użytku. Stąd chwilę później pojawiło się zdanie: "opakowania do truskawek będące w nieodpowiednim stanie higienicznym (brudne, zapleśniałe) nie powinny być stosowane".

"Stan higieniczny opakowań ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo żywności – w tym przypadku owoców, które mogą zostać zanieczyszczone w przypadku kontaktu z zabrudzonymi łubiankami/pojemnikami” - podkreślono. O problemie łubianek informacje znajdujemy także na stronie sanepidu z Płońska. Tutaj, by nikt nie miał wątpliwości, pojawiają się zdjęcia i przypomnienie o obowiązku certyfikowania opakowań.

Komunikat PPIS w Płońsku o kobiałkach PPIS
Komunikat PPIS w Płońsku o kobiałkach Źródło: PPIS, fot: PPIS Płońsk/WP.pl zrzut ekranu

Chcecie zdrowiej, to więcej płaćcie

Popularność drewnianych łubianek wydaje się wynikać nie tylko z siły naszego przyzwyczajenia i sentymentu. Chodzi także o pieniądze. Drewniane opakowania, które nagminnie wykorzystywane są po wielokroć, kosztują od 1 zł do 1,5 zł. Za plastikową, którą możemy umyć i zdezynfekować, trzeba zapłacić już około 5 zł. Te prawdziwie jednorazowe tekturowe opakowania to koszt od 20 do 50 gr w zależności od pojemności. Szybka kalkulacja pokazuje, że sprzedawca, który chciałby być w porządku z przepisami i np. stosować tekturowe opakowania albo do 2 kg mieszczących się w tradycyjnej kobiałce, musiałby dopłacić złotówkę albo o tyle podnieść jej cenę.

d3ufim6

Za sprzedaż owoców z brudnych opakowań odpowiadają ci, którzy wprowadzają je do obrotu - rolnicy, sprzedawcy i producenci. W zależności od miejsca zakupu. Jeśli kontroler udowodni im, że łamią przepisy sanitarne, mogą zostać ukarani mandatem do 500 zł. To jednak, zgodnie z informacją przekazaną nam przez GIS, możliwość przewidziana dla sytuacji "znaczącego lub powtarzającego się niespełniania wymagań". Jest także szansa na poważniejsze kary, np. do 2 lat więzienia przewidziane w ustawie o bezpieczeństwie żywności, ale jak się wydaje, to sankcja zarezerwowana dla naprawdę skandalicznych praktyk. Jak te opisane w innym z komunikatów GIS poświęconego nowowirusom.

"Powiatowy Inspektor Sanitarny w Płońsku informuje, że skażenie owoców nowowirusami najprawdopodobniej następują na etapach produkcji:

  • nawożenie pól fekaliami nawadnianie zanieczyszczoną wodą;
  • pozyskiwanie: zbiór ręczny, niezachowanie okresów karencji, transport, przetwarzanie, pakowanie"

Po lekturze poniższego dokumentu raczej nie zjesz już truskawki prosto z koszyczka. Nowowirusy są odpowiedzialne za problemy z układem pokarmowym.

Ogłoszenie ws. obowiązku rejestracji PPIS
Ogłoszenie ws. obowiązku rejestracji Źródło: PPIS, fot: PPIS Płońsk

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3ufim6

Podziel się opinią

Share
d3ufim6
d3ufim6