WP

UOKiK w sklepach z elektroniką. Zbadał, co sprzedawcy mówią klientom

36 pracowników Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odwiedziło 16 sklepów z elektroniką w całej Polsce jako tzw. tajemniczy klienci. Cel? Sprawdzenie, o czym klienci są informowani podczas zakupów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pracownicy UOKiK sprawdzali, co sprzedawcy mówią klientom przed zakupem telewizora, laptopa czy smartfona
Pracownicy UOKiK sprawdzali, co sprzedawcy mówią klientom przed zakupem telewizora, laptopa czy smartfona (East News, Fot: LUKASZ GDAK/Polska Press/East News)
WP

UOKiK badanie przeprowadził pod koniec ubiegłego roku, w gorącym okresie przedświątecznym. W rolę tajemniczego klienta wcielili się pracownicy Urzędu, którzy pytali sprzedawców o telefony, laptopy czy telewizory.

- Nie stosujemy prowokacji. Nie kupujemy produktów, ani nie zawieramy umów. Przychodzimy do banku czy na pokaz handlowy jako zwyczajni konsumenci, żeby z ich punktu widzenia sprawdzić, jakie informacje są tam przekazywane. Zgodę na to zawsze wcześniej wydaje sąd, musimy więc zawsze uzasadnić swoje działania - tłumaczy Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Podobnie było w przypadku sklepów elektronicznych. Na celowniku znalazły się m.in. Komputronik, Media Markt, Mediaexpert, Neonet czy RTV Euro AGD. Tajemniczy klienci odwiedzili placówki w Bydgoszczy, Katowicach, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie, Gdańsku i Łodzi.

WP

Obejrzyj: Czy była zmowa sieci handlowych ws. wzrostu cen masła? Prezes UOKiK odpowiada

To największa tego typu kontrola od czasu, gdy UOKiK może stosować metodę "tajemniczego klienta", czyli od kwietnia 2016 roku.

Pierwsze, o co pytali pracownicy to kwestia gwarancji. Chcieli sprawdzić, czy sprzedawca rozróżnia reklamację z tytułu rękojmi od tej gwarancyjnej. Kontrolowali również, czy sklepy odmawiały przyjęcia reklamacji i odsyłały do producenta oraz czy bezwzględnie wymagały od klientów paragonu.

WP

Ponadto pod lupą UOKiK-u znalazły się tzw. "przedłużone gwarancje". "W rzeczywistości z gwarancją ma to niewiele wspólnego, raczej jest to dodatkowo płatne ubezpieczenie" - wskazuje Urząd. Takie ubezpieczenie ma często wiele wyjątków, które wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela. Mimo że sprzedawca często twierdzi inaczej.

Szczegółowych wyników kontroli jeszcze nie ma. "W tej chwili UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające, w którym analizuje zgromadzone przez tajemniczych klientów informacje" - czytamy w komunikacie.

WP

- Bez tajemniczego klienta bardzo trudno byłoby nam udowodnić, że przedsiębiorca wprowadza w błąd. Na co dzień mamy do czynienia z sytuacjami, w których słowo konsumenta jest przeciwko słowu przedsiębiorcy. Korzystamy więc z nowych możliwości pozyskiwania dowodów – puentuje Piotr Adamczewski, dyrektor delegatury UOKiK w Bydgoszczy.

Polub WP Finanse
WP
WP