Warszawa pod presją sprzedających

W piątek najważniejszą informacją dnia miały być amerykańskie dane z rynku pracy. Rzeczywiście w komentarzach ten wątek zajmuje miejsce czołowe, ale na notowania owa publikacja aż tak dużego wpływu nie miała. Kontynuowany był bowiem zapoczątkowany wcześniej trend, który jest spadkowy.

Łukasz Bugaj, analityk Xelion. Doradcy Finansowi
Źródło zdjęć: © Xelion. Doradcy Finansowi

Oczywiście nie można pominąć faktu, że piątkowa publikacja zza oceanu zaskoczyła negatywnie. Rozbudzone oczekiwania po nadspodziewanie dobrym środowym raporcie ADP nie zostały zrealizowane. Gospodarka stworzyła 103 tys. miejsc pracy przy oczekiwaniach około dwukrotnie większych. Lepsza od prognoz okazała się stopa bezrobocia (spadek do 9,4 proc.), ale nie jest ona tak wiarygodna jak informacje o miejscach pracy.

Choć publikacja była gorsza i rzeczywiście na notowaniach odbiła się nieco negatywnie, to zapoczątkowanego wcześniej trendu nie zmieniła. Bardzo wyraźnie to widać na eurodolarze, gdzie początkowo dolar się osłabił (reakcjach zgodna z fundamentami, czyli gorsze dane osłabiły walutę), ale potem szybko wrócił do wcześniejszej tendencji i dzień zakończył się umocnieniem waluty amerykańskiej.

W przypadku naszego rynku akcji od samego rana widać było słabość. Po danych spadek nieco przyspieszył i osiągnął minimum ze środy. Ostatnie minuty sesji były nieco lepsze, dzięki czemu zniżka nie przekroczyła 1 proc., ale wydźwięk notowań i tak pozostaje negatywny. Byki są bardzo słabe i nie mogą zdobyć się kontratak podnoszący indeks z obecnych poziomów. Nie wróży to dobrze na przyszłość, choć w tym tygodniu wzrostową korektę możemy zobaczyć.

Za oceanem sesja początkowo przebiegała pod znakiem spadków, ale potem tradycji stało się zadość i druga część sesji polegała na odrabianiu strat, które na zamknięciu zniwelowano do niewielkich poziomów. Wall Street pozostaje więc silna i pomaga jej w tym Ben Bernanke, który w piątek w swoim wystąpieniu przed senacką komisją nie wspominał nic o wcześniejszym kończeniu ilościowego poluzowania, o czym na rynku od jakiegoś czasu zaczyna się mówić. Owszem mówił o sporej liczbie pozytywnych sygnałów płynących z gospodarki (które przypisywał drugiej rundzie drukowania pieniądza), ale jest ich wciąż za mało by poważnie rozruszać rynek pracy. Paradoksalnie słabsze piątkowe dane mogły tutaj utwierdzić inwestorów w przekonaniu, że dużo taniego pieniądza szybko z rynku nie zniknie.

Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇