Żądają 9 mln zł czynszu za schronisko nad Morskim Okiem. TPN chce przejąć też trzy inne schroniska

130 tys. zł za miesiąc użytkowania, a łącznie 9 mln zł. Takich pieniędzy za "zaległy czynsz" od rodziny od 70 lat prowadzącej schronisko nad Morskim Okiem domaga się Tatrzański Park Narodowy. TPN mówi o "porządkowaniu stanu prawnego w Tatrach" i chce przejąć także trzy inne słynne schroniska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Schronisko nad Morskim Okiem od 70 lat prowadzi rodzina Łapińskich.
Schronisko nad Morskim Okiem od 70 lat prowadzi rodzina Łapińskich. (East News)

O zakusach TPN-u na schroniska na hali Ornak, na Hali Kondratowej, w Dolinie Roztoki i nad Morskim Okiem już informowała "Gazeta Wyborcza" we wrześniu.

Jak pisze gazeta, teraz Tatrzański Park Narodowy przystąpił do działania i wysłał do prowadzących te schroniska żądania zapłaty olbrzymiego czynszu za ok. 6 lat wstecz.

W przypadku schroniska nad Morskim Okiem chodzi o 130 tys. zł miesięcznie, co daje prawie 9 mln zł. TPN przekonuje, że musiał wystąpić z takim żądaniem, bo tego wymaga prawo.

– Sytuacja jest związana z regulowaniem praw własnościowych skarbu państwa w Tatrach - tłumaczy cytowany przez "Wyborczą" Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN.

– Sprawdzamy stan własnościowy tych czterech schronisk. Badamy księgi wieczyste, by sprawdzić, do kogo formalnie należy grunt, na którym stoją budynki – dodaje.

TPB powołuje się na przepisy dotyczące własności nieruchomości w parkach narodowych, które zaczęły obowiązywać prawie sześć lat temu.

Schronisko od 70 lat prowadzi rodzina Łapińskich, ale adresatem żądań TPN jest Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze.

Jest szansa, że PTTK nie będzie musiało oddawać schronisk. TPN może w zamian zadowolić się innymi należącymi do PTTK działkami w Tatrach, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Kasprowego Wierchu.

Taki scenariusz oznaczałby, że z punktu widzenia turystów wszystko pozostałoby po staremu.

Polub WP Finanse