Załamane odbicie

Czwartkową sesję w Warszawie inwestorzy rozpoczęli z jednej strony rozczarowani finiszem środowych notowań, z drugiej - z nadziejami na podjęcie w końcu udanej próby odreagowania.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Faktycznie pierwsze godziny handlu przyniosły nieśmiałe i mało udane próby podniesienia rynku i dopiero południowe, lepsze dane dotyczące grudniowej produkcji przemysłowej w Niemczech przekonały stronę popytową w Warszawie do bardziej zdecydowanych działań. Ponieważ skala reakcji graczy w Europie była zdecydowanie bardziej wstrzemięźliwa, toteż rozwijająca się zwyżka wyraźnie wyhamowała po osiągnięciu jednego procenta wzrostu w przypadku WIG20. Wejście do gry inwestorów zza oceanu polskie indeksy przywitały bez entuzjazmu, oddając w sporej części wcześniejsze zdobycze punktowe. Nasilająca się podaż na zagranicznych rynkach ostatecznie zabrała sporą część dzisiejszej zwyżki. Dlatego też WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 0,39 i 0,49 procent przy przyzwoitym obrocie na poziomie 820 milionów złotych. Indeksy do góry wyrwały przed południem spółki będące na ostatnich sesjach w wyraźnej defensywie. Przede wszystkim należy wspomnieć tutaj o PKNOrlen (0,1 proc.), który niestety nie zdołał utrzymać trzyprocentowej
zwyżki. Na uwagę zasługiwała również zwyżka kursu TVN-u (2,3 proc.), PKO (1,8 proc.), JSW (1,7 proc.), Bogdanki (1,4 proc.) i Synthosu (1,4 proc.). Liderów nie próbowały gonić akcje TPSA (-0,7 proc.) balansujące na granicy średnioterminowego wsparcia. Ponadto wzrosty z trudem przychodziły kursom takich spółek, jak PZU, PGNiG i PGE. Inwestorzy nie doczekali się wzrostów w przypadku akcji Pekao, na co wpływ miała zapewne dobra postawa akcji banku na kilku wcześniejszych sesjach. Najniżej od dwóch miesięcy sesje zakończył Lotos (-1,3 proc.), potwierdzając obowiązujący jego kurs trend spadkowy.

Patrząc z nieco szerszej rynkowej perspektywy, uwagę graczy mogła zwrócić zwyżka kursu Kruka (3 proc.). Lider windykacji tym samym jest ponownie wyceniany najwyżej w historii. Wzrosty o bardziej spekulacyjnym charakterze mogliśmy obserwować między innymi w przypadku akcji Hygieniki (6 proc.), Azotów Tarnów (4,5 proc.) i Asbisu (4,7 proc.). W przeciwnym kierunku podążały natomiast wyceny takich spółek jak Eurocash (-2,5 proc.), Impexmetal (-2,6 proc.), CEDC (-4,2 proc.) i Leny (-5 proc.).

Ocena dzisiejszej sesji nie może być jednoznaczna. Z jednej strony rynek zyskał na wartości w niesprzyjających okolicznościach spadających rynków zagranicznych, z drugiej - kolejny raz odbicie uległo załamaniu i zakończyło się niepełnym sukcesem. Skala wzrostu nie poraża, jednak istotne z punktu widzenia sytuacji technicznej jest wyhamowanie fali spadków w rejonie istotnych średnioterminowych wsparć. Obszar 2430-2450 punktów jest bowiem kluczową strefą dla WIG20, której pokonanie zagrozić mogłoby testowaniu linii średnioterminowego trendu wzrostowego. Z kolei skromne odbicie WIG-u nastąpiło dokładnie z analogicznej linii trendu wzrostowego, co wzmacnia jej wymowę, a jednocześnie może zachęcać do kontynuacji odbicia. Jej potencjalny zasięg w przypadku barometru blue chipów szacowałbym na początek w rejonie 2520 punktów. Przy dalszym wzmocnieniu tendencji kontra podaży mogłaby nastąpić w rejonie 2580 punktów.

Oceniając warszawski parkiet z perspektywy niemal już całego tygodnia, należałoby zauważyć utrzymującą się wyraźną asymetrię reakcji na impulsy płynące z zewnątrz. Zauważalna słabość strony popytowej powoduje bowiem jedynie faktyczne reagowanie na negatywne zachowanie zagranicznych parkietów.

Metodologia trwającego od początku roku zachowania głównych indeksów jest podobna do tej, jaką obserwowaliśmy w listopadzie i w grudniu, tyle tylko, że w przeciwnym kierunku. Polega ona na szybkim ruchu rynku w jednym kierunku bez towarzyszących temu naturalnych korekt. W efekcie gwałtowny wzrost zastąpił w przypadku WIG20 równie szybki spadek, który jest ceną jaką największe spółki płacą za nieracjonalny windows dressing z końca roku.

Paweł Kubiak

makler DM BZ WBK S.A.

| Źródłem danych są GPW, PAP, Reuters, GUS, NBP, DM BZ WBK S.A., prasa finansowa i internetowe serwisy finansowo-ekonomiczne. Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autorów i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯