Trwa ładowanie...
dg2c0g4
dg2c0g4
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Złoty mocny dzięki dobrym danym z gospodarki

Mocne dane z polskiej gospodarki i poprawa perspektyw wzrostu gospodarczego wpłynęły na kondycję złotego. We wtorek po godz. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,25 zł, a za dolara 3,91 zł. Frank szwajcarski kosztował 3,97 zł, a brytyjski funt 4,93 zł.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
dg2c0g4

Jak zauważył we wtorkowym komentarzu analityk i makler papierów wartościowych Konrad Ryczko, choć sesja na rynku walutowym przyniosła dalsze zwyżki złotego, to jednak dynamika ta zaczyna wyraźnie dogasać.

"Niemniej kurs euro - złoty pogłębił 7-miesieczne minima, schodząc do okolic 4,2370 PLN (istotne wsparcie znajduje się w rejonie 4,2350 zł). Brak ważniejszych publikacji z kraju spowodował, iż inwestorzy ponownie skierowali swoją uwagę na rynki bazowe i dalsze zachowanie wyceny dolara" - napisał Ryczko.

Zdaniem analityka kluczowa jest polityka w USA, gdzie po fiasku zapowiadanej reformy systemu ochrony zdrowia, inwestorzy zastanawiają się, czy prezydent Donald Trump jest w stanie spełnić swoje inne zapowiedzi kampanijne, czyli reformę podatkową, pakiet stymulacji fiskalnej.

dg2c0g4

"Wycena dolara i nastroje na szerokim rynku są kluczowymi czynnikami, jednak również lokalne nastroje wokół pozostają relatywnie dobre. Agencja Moody's podwyższyła prognozy wzrostu dla Polski w 2017 r. do 3,2 proc. z 2,9 proc." - zauważył analityk.

Również Rafał Sadoch z mBanku zwrócił uwagę na fakt, że złotówkę wspierało w ostatnim czasie kilka czynników, w tym mocne dane z polskiej gospodarki i poprawa perspektyw wzrostu gospodarczego.

"Do tego jednak ostatnio dołożyła się przecena amerykańskiej waluty i spadek szans na szybsze podwyżki stóp procentowych w USA, co oddziałuje w kierunku napływu kapitału na rynku wschodzące" - podkreślił.

W jego opinii zbliżamy się jednak do poziomów, przy których może być coraz trudniej o wzmocnienie złotego, a szanse na odreagowanie w kierunku 4.30 w przypadku pary euro - złoty rosną. "Nie można wykluczyć jednak scenariusza, w którym notowania dobiłyby do poziomu 4.20, gdyż sentyment wobec złotego pozostaje dobry. Może temu również sprzyjać istotny dla notowań bardziej ryzykownych aktywów rozwój sytuacji we Francji" - uważa Sadoch.

dg2c0g4

Podziel się opinią

Share
dg2c0g4
dg2c0g4