Trwa ładowanie...

Złoty najmocniejszy od dwóch lat do dolara. Paliwa powinny stanieć

W poniedziałek cena złotego przebiła do dolara poziom ostatni raz widziany w maju 2015 r. To wszystko nie tylko efekt rakietowych prób reżimu z północnej Korei, ale głównie zastanawiającego milczenia prezes Fed w Jackson Hole. Ceny importowanej ropy powinny wkrótce pójść w dół a co za tym idzie i ceny paliw na stacjach.

Share
Złoty najmocniejszy od dwóch lat do dolara. Paliwa powinny stanieć
Źródło: Fotolia, Fot: Adam Machocki
dqib7hn

Rynki finansowe czytają zwykle między wierszami z wypowiedzi ważnych osobistości, ale często wyciągają też wnioski nawet z tego, że jakiś temat w ogóle nie został podjęty. Z faktu ominięcia przez prezes Fed na sympozjum w Jackson Hole tematu podwyżek stóp procentowych analitycy wysnuli wnioski, że kolejnej podwyżki może w ogóle w tym roku nie być.

Rynek terminowy w Chicago wycenił, że prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu spadło w do 31 proc. z 40 proc. w piątek. Jeszcze niedawno uznawano podwyżkę grudniową za niemal pewnik.

dqib7hn

To odbiło się natychmiast spadkowo na kursie dolara. Dla wyjaśnienia - wyższe stopy procentowe w USA skierowałyby kapitał w stronę obligacji amerykańskich. By je mieć, trzeba kupić najpierw dolary. Zwiększony popyt podbiłby cenę amerykańskiej waluty. A skoro wyższych stóp prawdopodobnie nie będzie, więc i wycena "zielonych" okazała się za wysoka.

Dolar zszedł we wtorek do poziomu dwuletnich minimów względem euro. Przebił „magiczną” granicę 1,20 dol.

Nie tylko do euro. Traci też względem złotego. Wtorek jest zresztą już piątym dniem z rzędu, gdy nasza waluta umacnia się do amerykańskiej. Zbliżyła się nawet do poziomu 3,50 zł, tj. konkretnie zeszła na chwilę poniżej 3,53 zł. Ostatnio tak tani dolar był w maju 2015 r.

Money.pl
Źródło: Money.pl
dqib7hn

Szczególne powody do zadowolenia mają z tego powodu nasi importerzy ropy naftowej, czyli PKN Orlen i Lotos. Ich kursy giełdowe wzrosły w ciągu tygodnia o 12 proc. Ropę kupujemy rozliczając się w dolarach, więc importowane za dolary towary i surowce, sprzedawane później za złotówki są odpowiednio tańsze.

Orlen i Lotos zwykle cieszą się z takiej sytuacji, bo choć ceny w końcu obniżają, to przez jakiś czas mogą liczyć na ekstra zyski.

PiS wycofał się z głośnego projektu opłaty paliwowej

Dla przykładu - choć w ubiegłym tygodniu ceny ropy na światowym rynku spadały i umacniał się złoty do dolara, to ceny hurtowe ropy w Orlenie wzrosły z 3,365 zł za litr 19 sierpnia do 3,392 zł za litr w ostatni piątek.

Zauważyli to inwestorzy giełdowi, którzy kupowali ostatnio ceny akcji państwowych koncernów. Choć we wtorek akurat tanieją, ale w ciągu tygodnia zyskały 12 proc. w przypadku Lotosu i 9,9 proc. Orlenu.

dqib7hn

Podziel się opinią

Share
dqib7hn
dqib7hn