Zrób coś dziwnego – rozbawisz rekrutera!

Rozmowa kwalifikacyjna – to, wydawałoby się, jedna z najbardziej szablonowych sytuacji

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Rozmowa kwalifikacyjna – to, wydawałoby się, jedna z najbardziej szablonowych sytuacji. Po przywitaniu rekruter omawia charakter pracy i zadaje pytania. Kandydat odpowiada, starając się opanować stres i wypaść jak najpoprawniej.

W praktyce jednak podczas tych standardowych spotkań dochodzi niekiedy do dziwnych, zabawnych, czy nawet szokujących rozmów i zachowań. Stroną, która je powoduje, są najczęściej kandydaci. Oto przykłady.

Rekruter: - Do you speak English?
Kandydat: - Tak, tak. Ja mówię, ale tylko tak kontaktowo.

Kandydat: - To pana żona? (pokazuje na zdjęcie na biurku).
Rekruter (zdziwiony): - Tak.
Kandydat: - Całkiem niezła.

R.: - Czy mówi pan po angielsku?
K.: - Tak, byłem w Anglii, Norwegii i wielu innych krajach.
R.: - Pytałem, czy mówi pan po angielsku?
K.: - Ja dużo rozumiem, ale nie mówię.

R.: - Czy ma pan samochód?
K.: - Nie, ale kolega ma, więc możemy jechać razem.

K.: - Tylko 8 euro na godzinę? Na ostatnim kontrakcie miałem 25 euro netto na godzinę, plus wyżywienie, przelot i mieszkanie.
R.: - A długo pan tam pracował?
K.: - No... dwa tygodnie.
R.: - I długo pan jest już bez pracy?
K.: - No... dziewięć miesięcy...

R.: - Czy coś pan chciał jeszcze powiedzieć?
K.: - Hmmm… niniejszym proszę o przyjęcie mnie do pracy w niniejszym zakładzie pracy.

R.: - Dlaczego powinniśmy zatrudnić właśnie pana?
K.: - Bo ja wiem? Może dlatego, że jestem najlepszy?

R.: - Dlaczego odszedł pan z poprzedniej pracy?
K.: - Szef mnie wyrzucił, bo spałem w pracy, ale po godzinach!

R.: - Dlaczego wybrał pan naszą firmę?
K.: - Pomyślałem sobie, że na początek zdobędę wstępne doświadczenie, a później będę szukał w jakichś renomowanych miejscach.

Zdarzają się też niespodziewane sytuacje, na przykład takie:

- Kandydatowi (człowiek młody, ok. 30 lat) nagle podczas rozmowy wypadła sztuczna szczęka.
- Kandydat przez całą rozmowę drapał się intensywnie po klatce piersiowej.
- Kandydatka przyszła w wydekoltowanej bluzce. Nagle rekruter zauważył, że jedna jej pierś jest całkowicie widoczna. Zaskoczony nie wiedział, jak zareagować. Przez chwilę zastanawiał się nawet, czy nie było to z jej strony umyślne. Kandydatka zorientowała się dopiero po dłuższej chwili. Przez ten czas oboje spokojnie kontynuowali rozmowę, omawiając charakter pracy i oczekiwania wobec kandydatów.
- Rekruter musiał na chwilę wyjść. Po powrocie zobaczył, że kandydat grzebie w koszu na śmieci. Zapytany, co robi, kandydat spokojnie wyjaśnił, że nie może odczepić od palca gumy do żucia.
- W trakcie rozmowy rozległ się szum spuszczanej wody. Okazało się, że to komórka kandydata. Ten jakby nigdy nic wyjął ją i nie zwracając uwagi na rekrutera, zaczął rozmawiać z żoną o wyprawie na zakupy.
- Kandydatka przyszła na rozmowę z małym dzieckiem. Podczas rozmowy chłopiec wziął leżącą na stole komórkę rekrutera i wsadził ją do jogurtu.

Osobną sprawą są przysyłane przez kandydatów zdjęcia. Zdarza się na przykład, że na fotografii widać:

- kandydatkę patrzącą zalotnie przez ramię, w sukni odsłaniającej całe plecy,
- kandydata rozpartego przy stole, z gołym torsem, w tle krzątająca się żona, ktoś starszy (babcia?) i meblościanka,
- kandydata na drugim planie, na pierwszym pies,
- kandydatkę mocno uszminkowaną, w ciemnych okularach, z papierosem,
- kandydatów w trakcie wykonywania prac domowych: z wężem ogrodowym, przy grillu, z grabiami,
- kandydata opartego o ogrodowego krasnala.

Co powoduje tego typu sytuacje? Niektóre stres, inne lekkomyślność, jeszcze inne – nieznajomość pewnych reguł postępowania. Nie można też wykluczyć, że istnieją ludzie skłonni do robienia sobie żartów z rekruterów czy też z firm, które ci reprezentują. Ale generalnie może to świadczyć o poważnych brakach, jakie mamy w dziedzinie umiejętności autoprezentacji. Chociaż z drugiej strony – może to i dobrze? Dzięki nim praca rekrutera choć przez chwilę robi się ciekawsza.

Zebrał: jk

To czytają wszyscy
Gdzie wyrzucić styropian po telewizorze albo lodówce? Oto odpowiedź
Gdzie wyrzucić styropian po telewizorze albo lodówce? Oto odpowiedź
FINANSE
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
FINANSE
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
FINANSE
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
FINANSE
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
FINANSE
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
FINANSE
Odkryj
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
FINANSE
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
FINANSE
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
FINANSE
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
FINANSE
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
FINANSE
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
FINANSE
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀