fot.Muzeum Regionalne w Stalowej Woli
1/11 II RP to był syf totalny i raj dla złodzeii jak dzisiaj
Moja matka miała 4 siostry i dwóch braci, wszyscy (sześcioro) umarli w wieku do 5 lat z nędzy i głodu. Bieda była przeogromna, alre wielu POpaprańców kradło i miało konta w Szwajcarii jak dzisiaj.
Dzisiaj z zewnątrz POpuliści bo kradną i jednocześnie chcą się przypodobać ludziom aby dalej rabować, a ...Polska tonie w bagnie.
Autostrad w 1950 by nie było
Pewnie większe miasta byłyby połączone jakimiś drogami o nowoczesnej nawierzchni, ale nie autostradami. Poziom motoryzacji II RP był, delikatnie mówiąc, tragiczny. Jeden pojazd cywilny przypadał na 1 000 mieszkańców (wliczając motocykle). Niemcy zaczęli swoje autostrady budować przedwcześnie, gdy w Rzeszy było raptem parę milionów samochodów. Co tu mówić o II RP, gdzie ta liczba nie przekroczyła 50 tysięcy (w 36 milionowym kraju).
NIE WERMACHT a WEHRMACHT !!!
GDYBY POLACY SKRÓCILI LINIE OBRONY i wcześniej przeprowadzili mobilizację to Niemcy NIE OPANOWALI BY Polski do zimy. Tam gdzie walczono na przyogotowanych pozycjach Niemcy wykrwaiwali się. Były szanse ALE LICZONO NA POMOC ALIANTÓW którzy ZDRADZILI!!!
Jest sprawą bezsporną,
że w II RP była niekiedy skrajna bieda, zacofanie i brak perspektyw, zwłaszcza na "ścianie wschodniej", ale jeśli komuś marły dzieci z głodu, znaczy że był mało zaradny! Mój dziad był leniem i nigdy nie miał stałej pracy, a całkiem przyzwoicie bytował z trojgiem dzieci. Po prostu znalazł swoją "niszę pokarmową". Wziął "w leasing" bryczkę, kupił dwa konie (chyba bardziej "wykombinował - znaczy poprzez wieloetapową wymianę cieląt, krów, rowerów itp.) i woził okoliczną szlachtę do pobliskiej stacji kolejowej (10 km) w takiej cenie, że panom nie opłaciło się utrzymywać stałego woźnicy. Woził właściwie wszystko. Potrafił do porannego pociągu, idącego do Krakowa, dostarczyć 10 słonek(ptak łowny), bo miał zamówienie od tamtejszych restauratorów. Wykorzystywał każdą okazję - handlował wszystkim ze wszystkimi - nie brzydził się Żydów ani panów szlachty - on, chłop, co ledwo umiał się podpisać. Bardzo wielu z naszych okolic wyjechało do Ameryki, czasem nawet połowa wsi - on ani myślał. Chcę tylko pokazać, że ludzie bardzo różnie reagują na biedę i nie można generalizować ani po latach, z perspektywy czasu, znęcać się nad II. RP. Uważny "księgowy-historyk", gdy zestawi "tamte" 20 lat z naszymi 1990 - 2010, łatwo dostrzeże, że wypadamy raczej blado - niewiele rzeczy stworzyliśmy od fundamentów. Ileż politycznego "potu" wylaliśmy, by zbudować kilka (3..?, 4..?) stadionów na Euro 2012? Generalnie częściej wysprzedawaliśmy się niż tworzyli nowy narodowy majątek. Wielu zapewne żachnie się na moje wywody, ale to i tak nie zmniejszy moich obaw co do tego, że chude lata są raczej przed nami. Dowody? Jest ich mnóstwo, ale weźmy całkiem świeży - minister Boni może sobie i nam fundować sto trzydzieści siedem, dajmy na to, nowelizacji ustaw emerytalnych, ale jeżeli przyrost naturalny Polaków będzie zerowy lub ujemny, to wszystko toto psu na budę...
Polska taka jacy Polacy
Przeciez to nie wojna nas zalatwila a sowieci. Po 6 letniej wojnie mimo zniszczen ludzie posiadali prawo wlasnosci, chcieli budowac i pracowac, mieli chec i entuzjazm. Inne kraje tez byly w ciezkiej powojennej sytuacji, dalibysmy rade. Niestety, 60 lat okupacji, wykorzystywania, okradania, mordowania, wywlaszczania, mordowania, rusyfikowania nie wytrzymalismy. To widac po postach, nie ma Polakow tylko kwilace, marudzace sprzedawczyki. Kiedys nasi rodzice i dziadowie za darmo pracowali dla Polski by teraz ich potomkowie klaniali sie obcej walucie.
Nigdy nie było czegoś takiego
jak złotówka. Był natomiast i jest do tej pory złoty.
Na wielu polskich wsiach jeszcze do 1939 r.
ludzie nie wiedzieli jak wygląda szafa i do czego służy. Chałupy były kryte strzechą a ludzie załatwiali się za stodołą albo na gnojowniku. Dzięki terenom odzyskanym po II Wojnie Swiatowej Polska stanęła na nogi. COP - to raczej bajka, niż coś co miało poważny wpływ na rozwój całego kraju.
?
Gdyby nie wojna, to spali byśmy na zapiecku, czytać i pisać potrafił by tylko pn i pleban, prąd był by tylo w miastach. Mieli byśmy wielką armię, bez karabinów. Po pierwszej wojnie Niemcy, tak jak Polska, były w takim samym stanie. Pitolenie o potędze należy odnieść do różnicy poziomu przed wybuchem wojny. Polska nigdy nie była, i nie będzie potęgą w żadnej dziedzinie. Zachwile wybory, Zaczyna się kupowanie głosów. Dopuki będą chętni sprzedać swoje głosy........
podziekujcie Amerykancom
Szkopy sa bogate bo Amerykance po wojnie pompowaly przez lata w ten kraj miliony dolarow. To byla ich strefa wplywow i chcieli zeby niemiaszki mialy lepiej i znowu niedokazywaly. My za to dostalismy sie w lapy Ruskich i to my oddawalismy miliony. Teraz Niemcy maja kryzys bo USA juz forsy nie daje a szkopom robic sie nie chce bo przyzwyczajeni do socjalu i posiadania niewolnikow.
LATA POWOJENNE PRL
to okres wielkich zmian spolecznych,kulturowych-odbudowano kraj po zniszczeniach wojennych,
Gdyby po wojnie byly takie rzady jakteraz to z glodu zginelo by wiecej osob jak podczas wojny!
było jaśniepaństwo i sobiepaństwo
Ale fakt, większość Polaków żyła wbiedzie.
Plany, jak widać,
zawsze były naszą mocną stroną. Niemcy przegrały I wojnę światową, musiały zapłacić ogromne reparacje wojenne Francji i w XX-leciu międzywojennym zbudowali swoje autobahn-y, którymi jeżdżą do dzisiaj. Dlaczego nie mamy porównywać XX-lecia międzywojennego Polski i Niemiec?
"Chcecie bajki oto bajka..."
Okres międzywojenny to ciemnota, zacofanie, zabobony w kraju nękanym gruźlicą i pozbawionym elektryczności! Kraju z którym nikt się nie liczył a co trzeci Polak nie umiał się podpisać bo był analfabetą! Kraju nieudolnie rządzonym gdzie władza nie potrafiła ani przygotować go do wojny ani zawrzeć rozsądnych sojuszy ani dowodzić wojskami a w pierwszych dniach września uciekła za granicę pozostawiając i Polskę i polski naród na pastwę losu!
Gierek
Gdyby Gierkowi pozwolono dalej prowadzić plany gospodarcze , niewątpliwie nie musiałbym jeżdzić teraz za granice za chlebem.To wszystko
To są wybrane jednostkowe osiągnięcia!
I korzyść z tego miała garstka najbogatszych! Ludzie! Naprawdę nie wiecie, jak w latach 20- i 30-tych żył zwykły człowiek? Nędza, bieda, brak szkoły, analfabeci, gruźlica, zapadłe wiochy bez prądu elektrycznego, sranie za stodołą,prostytucja, brud, brak higieny itp... Teraz młodzi w swoich rodzinach nie mają już nikogo żyjącego w tamtych latach, bo za dużo tych lat minęło! Ale ja jestem już emerytką, moi dziadkowie urodzili się za cara! W latach 20-tych mieli już swoje rodziny i dzieci. Gdy byłam dzieckiem, słuchałam ich opowieści o ich dzieciństwie i młodości ! Nie daj Boże takiego życia dla moich bliskich! Młodzi! Przeczytajcie parę książek - "Dzieci" Jana Brzozy, choćby słynne "Dziewczęta z Nowolipek", i koniecznie "Drewniany różaniec"! Tak wyglądało międzywojenne 20-lecie!
Jaki znawca języka niemieckiego!
Nie wiedział, z czym się wymądrzyć, to uczepił się niemieckiej pisowni! Totalne zero!
a gdzie luxtorpeda?
W 1933 roku na polskie tory wyjechała Luxtorpeda - synonim prędkości i luksusu. Pociągi osiągały prędkość do 140 km/h
To szybciej niż dzisiaj!!!
Dlugi i to spore dlugi...
Przez rozbuchany przemysl wojskowy i nacjonalizacje Helu, nadal mamy problemy ze splata czesci zobowiazan. A wojsko mimo posiadania ponad 1/3 budzetu nas nie obronilo... moze poza helem, ktory moglby walczyc wiele miesiecy, ale reszta kraju poddala sie... No coz mielismy pecha z panem H i S...
5 miliardów złotych, tyle budżet państwa wydaje rocznie na kler. A teraz zagadka. Ile kosztował Wielki Zderzacz Hadronów? 4.6 miliarda CHF, czyli jakieś 13-14 mld złotych. Trzy lata, i moglibyśmy mieć najnowocześniejszy sprzęt naukowy jaki kiedykolwiek zrobiła ludzkość. Za takie pieniądze Polska mogłaby być potęgą naukową i technologiczną. A co mamy?