Logo dostawcyPo czym poznać, że rozmowa rekrutacyjna poszła dobrze?

wp.pl | dodane 2011-08-16 (14:19) 3 lata 3 miesiące 10 dni 17 godzin i 14 minut temu | 131 opinii
 

(fot. thinkstock)

Każda rozmowa rekrutacyjna jest dla Ciebie stresem, bo nawet po jej odbyciu zadręczasz się pytaniami, czy na pewno dobrze wypadłeś? Edyta Krzyżanowska, doradca personalny z firmy Partner Biznesowy HR radzi, jak obiektywnie ocenić swoje kompetencje w czasie rekrutacji i przygotować się do rozmowy, żeby uzyskać jak najlepszy wynik.

Idziemy na rozmowę rekrutacyjną. Wydaje nam się, że jesteśmy dobrze przygotowani. Po czym poznamy, że rzeczywiście tak jest?

Przede wszystkim musimy zastanowić się, co tak na prawdę oznacza to, że jesteśmy dobrze przygotowani. To że, trafimy punktualnie na miejsce rozmowy rekrutacyjnej, wiemy z kim będziemy rozmawiali, sprawdziliśmy dodatkowo profile naszych rozmówców, na którymś z portali społecznościowych i oczywiście jesteśmy elegancko ubrani - to nie wszystko. To jedynie podstawy przygotowania, które nie zagwarantują nam dobrego i satysfakcjonującego dla obu stron spotkania. Kluczowe w przygotowaniu, oprócz zapoznania się z dostępnymi informacjami o firmie, jest zastanowienie się, jakich pytań mogę się spodziewać. Gdybym ja prowadził rozmowę na to stanowisko, o co bym zapytał? Gdyby ta rozmowa miała składać się tylko z dziesięciu pytań, jakie byłyby to pytania i dlaczego właśnie takie? Jaki byłby ich cel? Taki tok myślenia pomoże nam w solidnym przygotowaniu się, nie tylko, co do standardowych pytań, ale również pobudzi potrzebę analizy zadawanych nam pytań i zrozumienia, o co tak na prawdę osoba rekrutująca pyta.

Tym samym, podstawowym wyznacznikiem tego, że nasze przygotowanie do rozmowy jest wystarczające, jest fakt, że żadne z pytań, które pada, nie zaskakuje nas w stu procentach. Nawet jeśli w pierwszym momencie, któreś z pytań powoduje lekkie zaskoczenie, to dzięki temu, że przed rozmową przygotowaliśmy sobie dziesięć odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, pozwoli to nam na odpowiednią modyfikację, dostosowanie uprzednio przygotowanej odpowiedzi do pytania. Na przykład zadane pytanie, co Pan wie o naszej firmie, może pozwolić nam wybrnąć z odpowiedzi na pytanie, dlaczego chce Pan pracować właśnie w naszej firmie?

Jeśli zrobimy wstępnie dobre wrażenie, rekrutujący poświęci nam więcej uwagi. Jakie pytania z jego strony będą świadczyć o tym, że mamy szansę na zdobycie posady?

Pytanie o nasze oczekiwania finansowe i możliwość ich negocjacji. Pytanie o naszą dostępność , kiedy możemy podjąć pracę i uszczegółowienie naszej odpowiedzi co do konkretnej daty. Pytanie o czas wypowiedzenia u obecnego pracodawcy i szanse na jego realne skrócenie. Pytanie o to czy jesteśmy w innych zaawansowanych etapach rekrutacji i kiedy spodziewamy się odpowiedzi. Pytania hipotetyczne, typu: jeśli otrzyma Pan ofertę pracy zarówno od nas jak i od firmy X, z której oczekuje Pan właśnie na finalną odpowiedź, czym będzie się Pan kierować przy podjęciu decyzji, którą ofertę przyjąć. Wszystkie pytania, których celem jest uszczegółowienie naszych odpowiedzi, będą świadczyły o zainteresowaniu naszą kandydaturą ze strony pracodawcy.

Widzimy, że rekrutujący nas nie słucha. Ewidentnie nie jest zainteresowany naszą kandydaturą.

Profesjonalny rekruter nie powinien takim zachowaniem sygnalizować nam, że nasza kandydatura przepada. Po prostu powinien przerwać po odpowiednim czasie spotkanie, nie przeciągając go niepotrzebnie i pod koniec rozmowy lub w odstępie czasu udzielić nam informacji zwrotnej o powodach swojej decyzji.

Polub finanse.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (131)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Ja 2014-04-19 (02:53) 7 miesięcy 8 dni 4 godziny i 40 minut temu

Firmy HR. Śmiech na sali. Przygotowanie do rozmowy. Bo pęknę. Świeżo po studiach zwracałam na to wszystko uwagę, bo nie wiedziałam lepiej. Teraz, jak idę na rozmowę i zamiast znającej firmę od podszewki osoby widzę rekrutera z firmy zewnętrznej, to zlewam ich totalnie. Oni i tak nie zatrudnią osoby kompetentnej, tylko kogoś pasującego do ich szablonu, względnie ich "widzimisię". (O ile nie jest to casting na przykrywkę, żeby zgodnie z literą prawa zatrudnić po znajomości- wtedy możesz zatańczyć na rzęsach, a pracy i tak nie dostaniesz). Jak człowiek ma odpowiednie kompetencje, by pracować na stanowisku, na jakie aplikuje, to musi tylko sprawdzić firmę, zakres obowiązków i charakter stanowiska. Na resztę pytań powinien móc odpowiedzieć z marszu. Chyba że rekruter zadaje pytania nie mające nic wspólnego z charakterem pracy (np. Pytanie dla pracownika fizycznego o to, co wydarzyło się w Polsce przez ostatnie 10 lat), ale to świadczy źle o rekruterze, a nie o rekrucie. Ale najbardziej lubię zaginać tych, co robią testy na inteligencję. Mam IQ większe od wzrostu i bardzo dobrą pamięć (pamiętam PESEL, NIP, nawet numer konta w banku i to nie tylko swój). Rekruter praktycznie nie jest w stanie mnie zagiąć. Ostatni miał minę, jakby mu szczęka w zawiasach uwięzła. W pewnym momencie nawet zaczął ze stresu gryźć długopis. Jak wychodziłam, musiałam się podpisać z nr PESEL itp.(casting fikcyjny z UP z obecnością obowiązkową i formularzami). Nawet dowodu nie wyjęłam. Rubryczki w sekundę wypełniłam. Urzędniczkę zatkało, a rekruter gapił się, jakby białego słonia zobaczył. Ubaw po pachy.

odpowiedz

0
0
~Daro 2012-01-29 (20:56) 2 lata 9 miesięcy 28 dni 10 godzin i 37 minut temu

Agencje rekrutacyjne to największa ściema na rynku pracy. Sposób działania opiera się na selekcji kandydatów na podstawie z góry ustalonych schematów. Mógłbym powiedzieć, że jest to najgłupszy sposób jaki może istnieć, bowiem to czy ktoś zostanie dopuszczony do następnego etapu rekrutacji zależy od tego czy pasuje do szablonu, ewentualnie od widzimisię rekrutera. Rekrutacja na stanowiska techniczne powinna być przeprowadzana przez profesjonalnie przygotowanych i w pełni wykwalifikowanych ludzi, mających pojęcie o stanowisku na które rekrutują. Niestety tak nie jest. Rekruterzy argumentują zasadność składania aplikacji właśnie do nich tym, że pod względem kompetencji miękkich można sprawdzić kandydata i przygotować do pracy. Tymczasem osoba nie mająca żadnej wiedzy z danej dziedziny IT nie jest w stanie dopasować profilu kandydata. Skutkuje to tym, że pracodawca dostaje wprawdzie wygadaną lecz niewykwalifikowaną osobę. Inna sprawa to rekrutacje przeprowadzane tylko dla picu. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że tylko ok 20% rekrutacji dotyczy poszukiwania pracownika na konkretne stanowisko. Reszta jest przeprowadzana tylko po to, by zbudować bazę danych, ewentualnie w jakimś innym celu. Przypuszczam że w przypadku typowej rekrutacji można zastosować chociażby regułę 80/20 czyli tak: 1. 125 osób wysyła swoje CV 2. 20% czyli 25 osób przechodzi pozotywnie 1 etap i zostaje zaproszone na rozmowę 3. 20% z tych 25 czyli 5 przechodzi 2 etap 4. 20% z tych 5 a więc jedna osoba znajdzie pracę Dane statystyczne mogą być inne więc proszę mi nie zarzucać swoich teorii, natomiast chciałem tu zobrazować jak małe jest prawdopodobieństwo dostania pracy. Zakładając równe kompetencje będzie to jak 1 do 125. Powyższe założenia dotyczą rekrutacji w której rzeczywiście poszukuje się pracownika i że jest ona 3 etapowa. Jeżeli jednak założyć to, że 80% rekrutacji to jedna wielka ściema, prawdopodobieństwo to jest jeszcze mniejsze i wynosi jak 1 do 625. W rzeczywistości prawdopodobieństwo to może być większe lub mniejsze w zależności od kompetencji danej osoby. Podstawowym problemem w tych wszystkich rekrutacjach jest nastawienie na selekcję jak największej liczby kandydatów bo to zmniejsza szanse na przejście wszystkich etapów rekrutacji. Wysyłanie jak największej liczby CV nie ma najmniejszego sensu, bowiem HR i tak odrzuci kandytata, ze względu na swoje procedury rekrutacyjne. Wydawałoby się, że im więcej CV wyślę, tym większe szanse na znalezienie pracy, jednak ma to zastosowanie prędzej w odniesieniu do rekrutacji przeprowadzonych przez samych pracodawców. Obawiam się, że w przypadku firm HR tak nie jest.

odpowiedz

104
5
~wang 2011-08-17 (11:27) 3 lata 3 miesiące 9 dni 20 godzin i 6 minut temu

walcie sie na ryj z takimi artykulami, zeby te pytania padly najpierw musi dojsc do rozmowy kwalifikacyjnej, ludzie juz maja dosyc tyrania na studiach podyplomowych, dymania niewiadomo jakiej ilosci kursow, mietolenie dodatkowych uprawnien, a firmy rekrutacyjne czy tez bezposredni pracodawcy milcza!! no do uja pana czy w tym kraju niema jakiejs inspekcji pracy? oni chyba sa jak dinozaury, wszyscy o nich slyszeli ale nikt niewidzial, bo prawdopodobnie wygineli w czasie potopu lapowkarskiego, napisze chyba oficjalna skarge do NIK'u na temat tego jaka ignorancja panuje na rynku pracy i jak wiele osob jest mowiac wprost olewanych w procesach rekrutacyjnych, a inspekcja pracy abcolutnie NIC z tym nie robi

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

6
0
~PIGWA 2011-08-22 (21:41) 3 lata 3 miesiące 4 dni 9 godzin i 52 minuty temu

ROZMOWY KWALIFIKACYJNE ROBIONE PRZEZ KOMPLETNIE NIE MAJĄCE POJĘCIA DZIERLATKI... JAK ROZPOZNAĆ CZY COŚ WIE TAKA??? NAJCZĘŚCIEJ TAKIE PANIENKI Z OKIENKA POSIADAJĄ NIEWIELE WIĘCEJ NIŻ JEDNĄ SZARĄ KOMÓRKE I OSTRY MAKIJAŻ...

odpowiedz

8
3
~Stoskoki 2011-08-22 (21:09) 3 lata 3 miesiące 4 dni 10 godzin i 24 minuty temu

Polska to szambo. Żałuję, że wróciłem do tego bagna. Rzygać mi sie teraz chce!!!

odpowiedz

32
2
~endor 2011-08-17 (13:45) 3 lata 3 miesiące 9 dni 17 godzin i 48 minut temu

Po pierwsze w Polsce nie ma rynku pracy tylko rynek znajomości. Po drugie, jak czytam ten artykulik to aż nie mogę się nadziwić ileż to nerwów i zdrowia musi stracić człowiek, żeby zdobyć pracę, W której SIĘ NIC NIE ROBI i do której NIE TRZEBA NIC UMIEĆ.Te rozmowy, pytania, mimika, kinetyka, napięcie, te wszystkie psychotechniki i socjotechniki - BRRRR!!! Skończyłem zsz tokarskie potem technikum mechaniczne i studia, humanistyczne akurat, które w poprzedniej pracy mi się przydawały ale w obecnej akurat nie bardzo, choć nie powiem - rozwijają człowieka i pomagają niezależnie od wykonywanego zajęcia. Dzisiaj akurat bazuję na wiedzy i umiejętnościach zapoczątkowanych w zsz i technikum - obsługuję frezarskie centra obróbcze. I coś wam powiem. Roboty dla fachowców jest w tym kraju w bród! Warunek: musisz coś umieć, lubić to co umiesz i ciągle rozwijać to ,,umienie i lubienie''. I pieniądze są nie najgorsze. Moja rozmowa rekrutacyjna w obecnej firmie wyglądała w ten sposób, że przyszły kierownik pokazał mi rysunek techniczny detalu, zapytał co na nim jest i jak bym to wykonał. Po części teoretycznej nastąpiła praktyczna - ustawiłem obrabiarkę i wykonałem detal wg rysunku. Chwilę później pobrałem ubranie i do pracy. Gdy ktoś jednak marzy wyłącznie o przekładaniu papierów i jego umiejętności to obsługa powszechnych aplikacji biurowych to nie ma wyjścia - musi się tak męczyć i narażać na stres. Jak patrzę na naszych chłopaków i dziewczyny z biura to widzę, że po tygodniu wykonywałbym ich pracę dobrze a po miesiącu wybitnie. Oni mojej nawet po roku. Ale już na samą myśl o takim zajęciu robi mi się niedobrze. Taki charakter.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

14
0
~jeszcze raz 2011-08-22 (14:12) 3 lata 3 miesiące 4 dni 17 godzin i 21 minut temu

najczesciej jak dzwoni agencja HRowa zapraszają mnie na - uwaga - JUTRO hahahaha... no jakim trzeba być pokłosiem zeby nei dac cżłowiekowi paru dni na załawienie sobie wolnego???? a moze też taka agencja powinna podac kwotę za któą dana osoba bęzie mogła pracować? to jest dopiero nieprofesjonalne... jedziesz kilkaset km na tkie spotkanie a ofiara losu ktora siedzi spocona po drugie stronie biurka udaje wielkiego eksperta. ojjj śmieszni jesteście rekruterzy. powinno być prawnie nakazane, aby pracodawca podawał kwoty które moza zarobić!! zaznaczam ze jestem specajlistą (programista) i wiele takich rozmow to ubaw po pachy bo te panie nie mają kompletnie pojęcia o czym mówię :)))

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

15
1
~as 2011-08-22 (14:31) 3 lata 3 miesiące 4 dni 17 godzin i 2 minuty temu

olewajcie rekruterów, nie dajcie się robić w balona tm miernotom!!! nie wysyłajcie też wszystkich danych w CV bo potem to ląduje na śmietnikach i nie piszcie żadnych listów motywacyjnych- ten kraj to rynsztok

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

18
0
~Stoskoki 2011-08-22 (18:13) 3 lata 3 miesiące 4 dni 13 godzin i 20 minut temu

halo rekruterzy, halo HR-owcy, halo pracodawcy.. tu jestem!!! wy sk#rwysyny je#ane! a je#ał was pies!!!

odpowiedz

47
1
~ali 2011-08-17 (12:36) 3 lata 3 miesiące 9 dni 18 godzin i 57 minut temu

każdy pracodawca ma tylko jeden cel, kupić cię możliwie najtaniej, jeżeli podasz stawkę żądanego dochodu wyższą od zakładanej przez firmę, to choćbyś miał najlepsze kwalifikacje, referencje czy doświadczenie - oleją cię rekrutujący też chce się szefowi pochwalić jak tanio pracownika kupił. i tyle w temacie.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

1
0
~kolo 2011-08-22 (15:53) 3 lata 3 miesiące 4 dni 15 godzin i 40 minut temu

niezły ubaw z tych rekrutacji, pracuję w branży "X" na stanowisku produkt menadżera, dzięki pracodawcom i ich chytrości wygonili z rynku kilu specjalistów w swojej branży i niby są ludzie do pracy ale nie każdy umie poruszać się w obrębie marginesu bezpieczeństwa i prawa. Raz na tydzień lub dwa dostaję telefon z zaproszeniem na suuuuper rekrutację i nawet >10tys akceptują bez problemów. Wyobraźcie sobie że HR-owcy nie wiedzą dla kogo rekrutują i jaka jest specyfika pracy. Na ostatniej rozmowie się nawet posprzeczałem z miłą Panią ( z bardzo dużej międzynarodowej firmy :-) z dwuliterową nazwą). Babka ani trochę nie wiedziała o co chodzi, poprostu miała zatrudnić najtańszego pracownika. I co........ Minęło już 3 miesiące i dla potwierdzenia mojej kompetencji wywaliłem tamtą firmę z rozmów negocjacyjnych już 3 razy i przejąłem kontrakty na prawie 1,5mln PLN, ot tak sobie dla przykładu by wiedzieli że żądanie 15tys na rękę miesięcznie nie jest wygórowaną stawką jeżeli ktoś ma doświadczenie i wie co robić jak się pali a tylko szybka reakcja i właściwa daje rezultat

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

9
0
~wolny 2011-08-22 (16:09) 3 lata 3 miesiące 4 dni 15 godzin i 24 minuty temu

Przeczytałem komentarze i wychodzi na to, że rekruterzy z firm hr to niekompetentni durnie, młokosy tuz po studiach udający fachowców od wyszukiwania pracowników na zlecenie . Czy Was drodzy rekruterzy nie zastanawia fakt, że 95% komentarzy jest dla Was delikatnie mówiąc bardzo niekorzystne? Gdyby to było 10% no może nawet 30%, ale aż tyle??? Założę sie, że większość z Was drodzy rekruterzy nawet przez chwilę nie zaduma sie nad tymi komentarzami i od razu uzna, że pisali je prostaki i kapuściane głąby mające pretensje do wszystkich tylko nie do samych siebie. Bo przeciez Wy rekruterzy to elita. A może tylko elyta?

odpowiedz

11
1
~mmmmm 2011-08-17 (13:35) 3 lata 3 miesiące 9 dni 17 godzin i 58 minut temu

żeby kuzka nie skakała to by ślimak wystaw rogi

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

11
0
~riki tiki 2011-08-22 (15:38) 3 lata 3 miesiące 4 dni 15 godzin i 55 minut temu

Jak ja nienawidzę takich rozmów 'wyuczonych HRowców' - twoje mocne i słabe strony, wyobraź sobie stresującą sytuację - jak byś z niej wybrnął, twoja największa porażka/sukces... ble ble ble - i jak na tej podstawie można ocenić umiejętności pracownika?? Całe szczęście, że mój pracodawca miał zupełnie inne podejście do tego tematu. Na początek kilka zadań sprawdzających moje kompetencje, potem rozmowa z managerem, głównie o mojej poprzedniej pracy i oczekiwaniach i tyle. Następnego dnia po rozmowie dostałem ofertę pracy. Nie wiem po co te cyrki z rekrutacją, chyba tylko po to żeby tysiące studentów psychologi/socjologi miało gdzie pracować...

odpowiedz

30
1
~głupoty 2011-08-17 (11:08) 3 lata 3 miesiące 9 dni 20 godzin i 25 minut temu

Byłem już na dwunastu rozmowach. Na większości z nich pytali mnie o dyspozycyjność, wynagrodzenie i na tym się kończyło...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

8
1
~ytttytr 2011-08-17 (11:09) 3 lata 3 miesiące 9 dni 20 godzin i 24 minuty temu

oczywista oczywistość. szkoda pisać o takich bzdurach

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~ktos 2011-08-17 (18:28) 3 lata 3 miesiące 9 dni 13 godzin i 5 minut temu

mi wystarczy minimalna pensja ale za to komóra, mieszkanie, i fura:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
6
~SiMo 2011-08-22 (14:49) 3 lata 3 miesiące 4 dni 16 godzin i 44 minuty temu

Rekrtowana pada na kolana i robi mi dobrze. Dalej zobaczymy, żadnych konkretów. Jadę tak od kilku lat i nie straciłem.

odpowiedz

9
0
rarek 2011-08-17 (13:49) 3 lata 3 miesiące 9 dni 17 godzin i 44 minuty temu

Pracę zdobywałem (propozycja zatrudnienia) tylko w rekrutacjach bezpośrednich prowadzonych przez firmy zatrudniające przez kierowników lub dyrektorów. NIGDY nie zdarzyło mi się otrzymać propozycji pracy gdy rekrutacje gdy prowadzili rekruterzy z firm HR. Powiem krótko; rozmowy z kierownikami lub dyrektorami zawsze były konkretne wiedzieli o co pytać a także czy odpowiedź jest prawidłowa (ha!!) wtedy udawało się nawiązać nić jakiegoś porozumienia. Niestety tzw rekruterzy to w moim przypadku zazwyczaj były młodziutkie paniusie siuśmajtki nie mające kompletnie pojęcia o stanowisku na które rekrutują ani jaką wiedzą ma się reprezentować kandydat, dlatego zawsze były tylko głupawe pytania o zainteresowania, hobby, dlaczego chcę w tej firmie pracować, itd itp. Na jedno pytanie nigdy nie odpowiadam - o moje preferencje zarobkowe - odpowiadam że nie podam żadnej sumy i, bo chciałbym w przypadku zatrudnienia mieć świadomość że zostałem wybrany ze względu na doświadczenie i znajomość fachu a nie że byłem np najtańszym kandydatem i jezeli pracodawca chce mieć fachowca to uważam że powienien go docenić. Robią oczy w słup po czym kiwają głowami i czasami pracę jednak proponują.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

16
0
~cv 2011-08-17 (13:57) 3 lata 3 miesiące 9 dni 17 godzin i 36 minut temu

Pracy w Polsce jest aż nadto. Ogłoszeń mnóstwo, różnej maści. Problem jest dużo bardziej prosty niż się wydaje. Otóż w Polsce nie ma komu płacić. Panuje powszechne bezpłacie. Skandalicznie niski poziom zarobków do minimum utrzymania się. Trzeba się niezle nagimnastykować, aby przeżyć w duzym miescie za 1500zł netto.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Praca - oferty dnia

pracuj.pl

Przybornik

Najpopularniejsze wiadomości

Bądź z nami na bieżąco

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: