Trwa ładowanie...
prąd
11-03-2017 18:48

Uwaga na nieuczciwych sprzedawców prądu i gazu. Oto jak nie dać się nabrać

W ostatnich trzech latach prawie dwukrotnie wzrosła liczba skarg do Urzędu Regulacji Energetyki na nieuczciwych sprzedawców prądu i gazu. Ludzie skarżą się, że po zmianie sprzedawcy rachunki, wbrew obietnicom, rosną zamiast spadać.

Uwaga na nieuczciwych sprzedawców prądu i gazu. Oto jak nie dać się nabraćŹródło: Eastnews, fot: REPORTER
d4g4wqv
d4g4wqv

- Prawo konsumenta do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej i gazu jest ważnym elementem wzmacniania konkurencyjności na rynku. Jednak wraz ze wzrostem liczby sprzedawców pojawiły się podmioty, które stosują nieuczciwe działania mające na celu pozyskanie nowych klientów - przestrzega Justyna Pawlińska z URE.

W ciągu ostatnich trzech lat funkcjonowania w URE specjalnej komórki, do której można zgłaszać problemy, liczba zgłoszeń wzrosła prawie dwukrotnie - o ile w 2012 r. było ich 2 tys. 636, o tyle w 2016 r. już 4 941. Zdaniem URE to wynik coraz większej świadomości konsumenckiej.
Pawlińska powiedziała, że ludzie najbardziej skarżą się na akwizytorów, którzy przedstawiali sposób sugerujący, że pracują w firmie, w której klient ma już podpisaną umowę. Bywało też, że informowali odbiorców, iż obecny sprzedawca kończy działalność i dlatego trzeba szybko podpisać nową umowę, bo w przeciwnym razie nie będzie miał kto dostarczyć prądu czy gazu.

Ma być taniej, a wychodzi jak zwykle

Częstą praktyką są też obietnice sprzedaży energii po niższej cenie, niż tam którą dotychczas płacił odbiorca - czar pryskał jednak po otrzymaniu pierwszego rachunku, kiedy okazywało się, że jest on wyższy niż poprzedni.

Ludzie skarżyli się także na sytuacje, gdy informowali akwizytorów o tym, że mają terminowe umowy z dotychczasowym sprzedawcą, a akwizytorzy wmawiali im, że nie ma to znaczenia. Niestety, miało i odbiorca musiał ponieść finansowe konsekwencje zerwania takiej umowy.

d4g4wqv

Do często stosowanych nieuczciwych praktyk należy też nieinformowanie o prawie do odstąpienia od umowy, a także o 14-dniowym prawie do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem dostawcy, wreszcie procederu ponaglania do podpisania dokumentów bez możliwości wcześniejszego zapoznania się z ich treścią.

UOKiK wymierza kary

W zeszłym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał spółkę Polski Prąd i Gaz, dawniej Polska Energetyka PRO, karą ponad 10 mln zł za naruszenie interesów konsumentów; jej przedstawiciele m.in. podszywali się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu. Spółka odwołała od tej decyzji UOKiK.

Jak mówił prezes UOKiK Marek Niechciał, akwizytorzy Polskiego Prądu i Gazu zawierali umowy sprzedaży energii elektrycznej w domach konsumentów. Większość klientów tej spółki to seniorzy. - Jak wykazało nasze postępowanie, spółka nie zawsze pozyskiwała nowych klientów uczciwie. Do Urzędu wpłynęło ponad pół tysiąca skarg na jej działania. Kilkaset zgłoszeń trafiło także do Urzędu Regulacji Energetyki - mówił.

Na przykład akwizytorka spółki Polski Prąd i Gaz trafiła w lutym m.in. do 86-letniej pani Teresy z warszawskiego Żoliborza. - Byłam przekonana, że rozmawiam z przedstawicielką firmy, która "od zawsze" dostarcza mi energię. Pani była bardzo miła, przedstawiała wyliczenia, że nowa oferta jest bardzo korzystna, że mogę na rachunkach zaoszczędzić kilkanaście złotych miesięcznie. Na pewno nie mówiła mi, że mogę umowę zerwać w ciągu dwóch tygodni. Po tym, jak podpisałam umowę, nagle zaczęła się bardzo spieszyć. Zorientowałam się wtedy, że logo firmy jest zupełnie inne niż mojego dostawcy. Moja córka po przeczytaniu papierów wyjaśniła mi, że właśnie zawarłam pięcioletnią umowę z zupełnie inną firmą, a warunki, jakie mi przedstawiono, wcale nie są takie korzystne. Na szczęście umowę udało się zerwać. Podobnie było w przypadku mojej 90-letniej sąsiadki, do której pani akwizytorka trafiła zaraz po wyjściu z mojego mieszkania - relacjonuje pani Teresa.

d4g4wqv

Przez żerowanie na ludzkiej nieświadomości w kłopoty wpadła handlująca gazem firma Energetyczne Centrum z siedzibą w Warszawie. W jej przypadku prezes URE, który udziela koncesji na handel paliwami i energią, wszczął pod koniec stycznia postępowanie administracyjne o cofnięcie tej koncesji. Jak wyjaśnił URE, z dokumentów, jakie do niego dotarły, zachodzi podejrzenie, że firma wprowadzała ludzi w błąd co do warunków dostarczania gazu, nie udzielała pełnych, rzetelnych i wyczerpujących informacji dotyczących ich uprawnień i obowiązków. Gdyby te podejrzenia się potwierdziły, Energetyczne Centrum straci prawo do handlowania gazem.

Jak nie dać się nabrać

Jak wyjaśniła Justyna Pawlińska z URE, w przypadku otrzymania oferty zmiany sprzedawcy energii czy gazu, odbiorca powinien przede wszystkim upewnić się, czy osoba składająca ofertę jest rzeczywiście przedstawicielem przedsiębiorstwa, za którego się podaje. Trzeba więc poprosić o okazanie legitymacji służbowej, identyfikatora lub upoważnienia. Nim podpiszemy umowę, musimy dokładnie zapoznać się z jej treścią, sprawdzając m.in. nazwę dostawcy, określone w umowie opłaty, okres jej obowiązywania i warunki, na jakich może być rozwiązana.

Co bardzo istotne - trzeba się domagać egzemplarza umowy dla siebie, i to ze wszystkimi załącznikami: warunkami ogólnymi ,cennikiem, wzorem odstąpienia od umowy. Nie wolno też ulegać presji czasu, czyli szybkiego podpisania dokumentów, bez możliwości ich dokładnej analizy. Nie należy też wierzyć zapewnieniom, że dokumenty te zostaną przesłane "za jakiś czas". Jeśli akwizytor w jakikolwiek sposób miga się od spełnienia tych warunków - powinna się nam zapalić czerwona lampka.

d4g4wqv

URE przypomina, że gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości, trzeba jak najszybciej się skontaktować z Punktem Informacyjnym dla Odbiorców Energii i Paliw Gazowych Urzędu Regulacji Energetyki, tel. 22 244 26 36; lub przez stronę internetową: http://www.ure.gov.pl/pl/poradnik-odbiorcy/zbior-praw-konsumenta

Choć URE może pomóc w sytuacji, gdy postanowienia nowo zawartej umowy nie weszły w życie, to po upływie 14-dniowego terminu - zgodnie z prawem - pozostaje jedynie polubowne jej rozwiązanie albo droga sądowa.

Pomocą może też służyć UOKiK - i to nie tylko w przypadku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. W sprawach indywidualnych bezpłatną pomoc prawną konsumenci mogą uzyskać u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów, w organizacjach konsumenckich np. dzwoniąc na bezpłatną infolinię Stowarzyszenia Konsumentów Polskich 800 889 866 czy kontaktując się drogą elektroniczną na adres porady@dlakonsumentow.pl - Konsumenckiego Centrum E-porad: https://uokik.gov.pl/sprawy_indywidualne.php.

d4g4wqv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4g4wqv