Trwa ładowanie...

Chcesz zasiłek, sprzątaj psie kupy!

Osoby z wyższym wykształceniem, które straciły pracę i zarejestrowały się w urzędzie pracy czują się poniżone.

Share
Chcesz zasiłek, sprzątaj psie kupy!
d2j4ds0

Zamiatać ulice, zbierać śmieci lub sprzątać po psach ma każdy czeski bezrobotny, który po dwóch miesiącach pobierania zasiłku, nadal chce korzystać z tego świadczenia. Dzięki tym przepisom, czeskie samorządy zyskają tanią siłę roboczą.

Resort pracy liczy też, że nowe zasady zmienią mentalność bezrobotnych, którzy wykorzystywali system: latami korzystali z zasiłków, ale nie mieli zamiaru pracować. Przede wszystkim jednak nowe rozwiązanie spowoduje, że spadnie bezrobocie – bo wiele osób nie będzie chciało pracować społecznie i zrezygnuje ze statusu bezrobotnego. Ale przepisy budzą ogromne kontrowersje.

„Moja mama pracowała w szkole i ją zwolnili, nie z jej winy. Ma 48 lat i poszła się zarejestrować jako bezrobotna. Powiedzieli jej, że będzie musiała iść na te roboty. Nie powiedzieli dokładnie, co ma robić. Ale nie wyobrażam sobie, żeby poważana osoba, była nauczycielka, zaczęła sprzątać psie kupy. To poniżające – pisze Milan w opiniach pod artykułem na ten temat, na stronach czeskiego portalu aktualne.centrum.cz.

d2j4ds0

W Polsce do wykonywania prac społecznych kierowane są najczęściej osoby długotrwale bezrobotne, bez perspektyw na zatrudnienie, bez prawa do zasiłku. To gmina może organizować tego typu roboty, a urząd pracy, w porozumieniu z gminnymi ośrodkami pomocy społecznej, wskazuje je bezrobotnym. Prace społeczne w ramach kary wykonują też więźniowie, najczęściej sprawcy drobnych przestępstw.

- Prace społeczne kojarzą mi się jednak z minionym, komunistyczny systemem. W naszym kraju są też przepisy, które pozwalają odbyć część kary w formie prac społecznie użytecznych. Co do zmian w Czechach, to uważam że za tego typu pracę, powinno być jednak dodatkowe wynagrodzenie, inaczej będzie się kojarzyła z karą. No i nie podoba mi się wrzucanie wszystkich bezrobotnych do jednego worka. To dość radykalne posunięcie - komentuje Tomasz Grygier, adwokat z Kancelarii Adw. Dobrzyński.

Wojciech Jarosławiec, doradca personalny z Krakowa, który zna czeski rynek pracy, jednak chwali pomysł. I twierdzi, że podobna regulacja przydałaby się w naszym kraju.

- Bezrobotni powinni się nauczyć, że nie ma nic za darmo. Jeśli ktoś naprawdę jest w potrzebie, zarejestruje się i pójdzie do pracy. W zamian otrzyma zasiłek. Pracę i zasiłkiem pogardzą wszyscy inni. I tak powinno być. To ma być pomoc i wsparcie dla najbiedniejszych. Bardzo podoba mi się to czeskie rozwiązanie – twierdzi Wojciech Jarosławiec z Fach – Jobs.

d2j4ds0

Obecnie w Czechach dłużej niż rok bez pracy jest prawie 200 tys. ludzi spośród około 500 tys. bezrobotnych - czytamy na stronach czeskiego ministerstwa pracy.
A jakie są zasady kierowania do prac społecznych w Polsce?

Do wykonywania prac społecznie użytecznych w Polsce mogą być skierowane osoby bezrobotne (na podstawie rozporządzenia MPiPS z dnia 22 lipca 2011 r. w sprawie organizowania prac społecznie użytecznych):

- bez prawa do zasiłku,
- korzystające ze świadczeń pomocy społecznej,
- osoby uczestniczące w kontrakcie socjalnym, indywidualnym programie usamodzielniania, lokalnym programie pomocy społecznej lub indywidualnym programie zatrudnienia socjalnego, jeżeli podjęły uczestnictwo w tych formach w wyniku skierowania powiatowego urzędu pracy.

d2j4ds0

Prace te mogą być wykonywane w wymiarze do 10 godzin tygodniowo na terenie gminy, w której bezrobotny zamieszkuje lub przebywa. Aby zorganizować na swoim terenie prace społecznie użyteczne, gmina powinna zawrzeć odpowiednie porozumienie z powiatowym urzędem pracy.

Powiatowy urząd pracy refunduje gminie ze środków Funduszu Pracy do 60 proc. minimalnej kwoty świadczenia przysługującego bezrobotnemu.

Bezrobotnemu przysługuje świadczenie za każdą godzinę wykonywania prac społecznie użytecznych - obecnie jest to 7,3 0 zł za godzinę.

/ak

d2j4ds0
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2j4ds0
d2j4ds0