Chcieli zarobić - przeżyli horror

Proszę wszystkich Polaków, których
wykorzystano do niewolniczej pracy za granicą: nie bójcie się
walczyć o sprawiedliwość! Niech mój przypadek będzie dla was jak
otwarcie drzwi do waszych praw - mówi Ryszard Smaza z Chocianowa,
który pracował we Francji ponad siły, był głodzony i zastraszany.
Swoim uporem doprowadził oprawców przed sąd i w dodatku ma szansę
na finansowe odszkodowanie za przeżyte piekło - podaje "Słowo
Polskie-Gazeta Wrocławska".

Pan Ryszard, prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce, odważył się wyegzekwować sprawiedliwość od ludzi, którzy dali mu we Francji pracę, a potem zrobili z niego niewolnika. Smaza doprowadził ich przed oblicze sądu. Rozprawa kończąca wielomiesięczne śledztwo odbyła się przedwczoraj, w Trybunale Wyższej Instancji we francuskim mieście Epinal - informuje "Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska".

Ryszard Smaza i jego zięć Robert padli ofiarami klasycznego oszustwa: w ubiegłym roku pojechali do pracy we Francji. Robotę zaproponowała im znajoma z Chocianowa. W mieście Lassous mieli przez 3 miesiące pracować na budowie. Myśleli, że Pana Boga za nogi złapali: siedmioosobowa rodzina utrzymywała się tylko z 1600 zł górniczej emerytury pana Ryszarda - pisze dziennik.

Nie bali się ciężkiej harówki. Nawet, gdy na miejscu okazało się, że praca jest "na czarno", machnęli ręką. Grunt, że zarobią trochę grosza. Ich pracodawcami była rodzina G., Polacy na stałe mieszkający we Francji. Ojciec, matka i syn. Upragniona praca szybko okazała się piekłem: byli zmuszani do pracowania po 20 godzin dziennie, głodzeni, pić mogli tylko wodę z kranu. Byli zastraszani i poniżani - relacjonuje "Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska".

Po 3 miesiącach nieludzkiego wysiłku pan Ryszard ważył 55 kg. Nie zważając na groźby, ani na to, że z wycieńczenia ledwo stoi na nogach, zdecydował się na ryzyko. Udało mu się zaalarmować miejscową żandarmerię. Francuzi, na widok wychudzonego, posiniaczonego Polaka, aresztowali jego oprawców. Dali wiarę zeznaniom Smazy i jego zięcia: rozpoczęło się śledztwo, Polakom zapewniono pomoc medyczną i bezpieczny powrót do kraju. Francuska prokuratura nadała im status ofiar handlu żywym towarem - pisze gazeta. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯