Chemia i słodycze w Polsce mają być równie dobre co niemieckie. Właściciele sklepów z "chemią z Niemiec" nie boją się zmian

Unia Europejska zapowiada koniec podwójnych standardów. Polskie i zagraniczne produkty mają być tej samej jakości. Może to być koniec działalności dla setek drobnych przedsiębiorców, którzy handlują słodyczami lub chemią z Niemiec. Ci jednak są wyjątkowo spokojni o biznes.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Badania potwierdzają, że produkty na rynku polskim różnią od tych na Zachodzie, nawet jeśli to ta sama marka.
Badania potwierdzają, że produkty na rynku polskim różnią od tych na Zachodzie, nawet jeśli to ta sama marka. (finanse.wp.pl, Fot: Adam Janczewski)
WP

O podwójnych standardach w produkcji środków czystości czy jedzenia mówi się od lat.

Lepszą jakość zachodnich produktów potwierdza wiele badań - m.in. międzynarodowy test z udziałem "Świata Konsumenta" z 2009 r.

Badaniom poddano m.in. pięć proszków z polskich sklepów. Potwierdzono, że produkty tych samych marek kupione w Polsce różnią się od tych dostępnych w sklepach na Zachodzie.

WP

Sprawie przyglądał się też swego czasu reporter Wirtualnej Polski.

Zobacz: Dla Polaka produkt inny, czyli gorszy [Analiza]

W marketach sprzedają "chłam"

WP

O tym, że towary zza Odry są lepszej jakości, przekonani są też polscy handlarze, którzy kupują towar w Niemczech i sprzedają w naszym kraju.

- Według mnie proszki z Niemiec są bez porównania lepsze. Są o wiele bardziej wydajne, o wiele ładniej piorą, są bardziej skoncentrowane. To samo produkty do sprzątania - przekonuje pani Magdalena z Podkarpacia, która od dekady zajmuje się handlem zagranicznymi produktami.

Uważa, że towary złej jakości można znaleźć przede wszystkim w marketach.

- Tam sprzedają straszny chłam. Nie liczy się jakość, tylko cena - przekonuje.

WP

Podobnego zdania jest pani Aneta z jednej z podwarszawskich miejscowości, która również od ok. 10 lat handluje produktami z Niemiec.

- Tamte są lepsze. Bardziej skoncentrowane. Nie zawierają kredy i sodu. Niemieckie proszki naprawdę piorą. Nie trzeba sypać tyle, co kupionego w polskim sklepie - wyjaśnia. Pani Aneta uważa też, że odpady z zachodnich fabryk trafiają do nas jako pełnowartościowe produkty.

finanse.wp.pl
Podziel się

- Ja po towar jeżdżę sama i jak Niemiec biorę sobie produkt z półki. Wtedy mam pewność, że to będzie lepsze - przekonuje. Zaznacza też, że niemieckie produkty są w porównywalnej cenie do polskich, a jeśli są nieznacznie droższe, to i tak - jej zdaniem - chodzi przede wszystkim o jakość.

WP

Handlarze nie boją się zmian

Członkowie unijnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ubiegłym miesiącu wezwali do podjęcia natychmiastowych prac nad zakazem sprzedawania na terenie Unii Europejskiego produktów o różnym składzie pod taką samą marką. Postulują wprowadzenie kar dla firm, które uprawiają taki proceder.

Ponadto Komisja Europejska ma stworzyć system, który umożliwi łatwe porównywanie jakości produktów. Będzie kosztował 2 mln euro. Handlujący niemiecką chemią, o dziwo, tym faktem raczej zmartwieni nie są.

- Byłoby super, gdyby polskie produkty w końcu były tej samej jakości. Ten handel i tak u mnie jest na granicy opłacalności. Jak polska chemia będzie porządna, to może po prostu będę handlować naszą - rozważa pani Magdalena.

WP

Jeszcze ciekawszą opinię na ten temat ma pani Aneta. - Nie wierzę, że te przepisy będą zmienione. Nie będziemy mieć takich samych norm jak Niemiec. Oni i Unia straciliby na tym. Ceny musiałyby też pójść w górę, a Polacy nie za bardzo będą też chcieli drożej płacić. O swój handel się nie boję - przekonuje kobieta.

O zmianach unijnych norm mają dyskutować jeszcze politycy w Parlamencie Europejskim. Nie ma więc konkretnego terminu wprowadzenia przepisów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP