Trwa ładowanie...
dc68ppx

Czy minister Ardanowski nie wie, ile jest w Polsce stref klimatycznych? A wiecie, że mamy nie 4, ale 8 pór roku?

Po wypowiedzi ministra rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, że w Polsce mamy pięć stref klimatycznych, spadła na niego fala oburzenia. Przecież Polska leży w jednej strefie i mamy klimat umiarkowany. To prawda, ale nie cała. Minister też ma rację i wielkiego błędu nie popełnił.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ministrowi Ardanowskiemu oberwało się za stwierdzenie, że w Polsce mamy różne strefy klimatyczne
Ministrowi Ardanowskiemu oberwało się za stwierdzenie, że w Polsce mamy różne strefy klimatyczne (PAP)
dc68ppx

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) był w środę 29 kwietnia gościem TVP Info. Pytany o suszę oświadczył, że jest ona używana jako broń polityczna przeciw jego partii.

– Susza jest wykorzystywana raczej jako pretekst, żeby też przywalić, żeby zaatakować, żeby straszyć ludzi, że pod rządami PiS-u nawet na polu rosnąć nie chce – ocenił Ardanowski. Dodał jednak, że skala obecnej suszy jest bardzo poważnym problemem.

Przy okazji wypowiedział jednak bardzo kontrowersyjne zdanie.

dc68ppx

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

– Polska jest dużym krajem o różnych strefach klimatycznych i glebowych, i nie pamiętam sytuacji takich, żeby wystąpiło masywne zjawisko na terenie całego kraju i w górach, i nad morzem, na wschodzie i na zachodzie – oświadczył minister rolnictwa. I za te strefy klimatyczne zebrał spore cięgi.

Jego słowa skomentowała na Twitterze choćby senatorka Jadwiga Rotnicka z Platformy Obywatelskiej.
"Panie ministrze Ardanowski, już dzieci w szkole podstawowej wiedzą, że Polska leży w jednej strefie klimatycznej – umiarkowanej!" – napisała.

Prof. Rokitnicka jest geografem, min. Ardanowski skończył studia rolnicze. Jeśli obierze się ich słowa z politycznego kontekstu, okaże się, że oboje mają rację. Polska faktycznie leży w strefie klimatu umiarkowanego i jest to fakt niezaprzeczalny. Tyle że w ujęciu globalnym.

dc68ppx

Zobacz też: Susza w Polsce. Kolejny kryzys wisi w powietrzu. Tym razem energetyczny

Jednak już w szkole podstawowej dzieci uczą się tego, że w naszym kraju jest pięć stref klimatycznych, co określa nawet norma PN-EN 12831:2006, będąca tłumaczeniem normy europejskiej EN 12831:2003. Została ona zatwierdzona w 2006 roku i ma znaczenie dla sporej grupy branż.

W skrócie chodzi o to, że w różnych regionach Polski mamy różne średnie roczne temperatury. Między I a V strefą ta różnica sięga ponad 2 stopnie Celsjusza – a ma to znaczenie nie tylko dla rolników, ale i energetyki, ciepłownictwa czy branży klimatyzacji. Dzięki temu można na przykład wyliczyć ilość ciepła potrzebną do ogrzania budynków.

dc68ppx

Wiedzą powszechną jest przecież to, że okolice Suwałk są określane jako polski biegun zimna, a okolice Zielonej Góry sprzyjają uprawie winorośli - która na wschodzie kraju może i rośnie, ale daje owoce małe i cierpkie. Nawiasem mówiąc, zmiany klimatyczne spowodowały, że branża winiarska odradza się choćby w okolicach Krakowa, gdzie klimat zaczyna obecnie przypominać warunki węgierskie.

Wróćmy jednak do tradycyjnego rolnictwa: dzięki podziałowi na strefy mniej więcej wiadomo, gdzie są najlepsze warunki do uprawy konkretnych gatunków roślin. Nie chodzi tylko o optymalne warunki do ich wzrostu, dzięki temu wiemy też gdzie i jakie rosną chwasty i jakie szkodniki zagrażają uprawom.

Zobacz też: Ministerstwo Rolnictwa zarzuca firmom brak patriotyzmu. Bo sprowadzają mleko z zagranicy

dc68ppx

Podział Polski na 5 stref jest i tak pewnym uproszczeniem. Latem kraj dzieli się umownie na dwie strefy klimatyczne (nad morzem jest chłodniej, w reszcie kraju cieplej), dopiero zimą (umowną zresztą) w Polsce da się wydzielić 5 stref. Różnią się one nie tylko temperaturą, ale i wilgotnością.

To nie wszystko. Powszechna wiedza na temat pór roku jest taka, że mamy cztery: zimę, wiosnę, lato i jesień. Ale dla naukowców, w tym zajmujących się rolnictwem, taki podział jest umowny i niewiele wart. Oni wiedzą, że mamy w Polsce 8 fenologicznych pór roku, wyznaczanych przez rozwój wybranych, dziko rosnących roślin. To zaranie wiosny, wczesna wiosna, pełnia wiosny, wczesne lato, lato, wczesna jesień, jesień oraz osobno określana zima – przerwa w zjawiskach fitofenologicznych.

Na przykład zaranie wiosny jest określane na podstawie zakwitania leszczyny pospolitej i podbiału pospolitego. W jednych regionach kraju następuje to pod koniec lutego, w innych dopiero na początku kwietnia. Wczesną wiosną zakwita czeremcha, zaś lato wyznacza okres kwitnienia lipy drobnolistnej.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

dc68ppx

Podziel się opinią

Share
dc68ppx
dc68ppx